środa, 22 maja 2013

~Środa~

Bardzo fajny dzień nie licząc szkoły oczywiście. Nie wiem dlaczego ale po prostu jej nie lubię. Cały czas się zastanawiam po co tam chodzę? Za każdym razem nie wiem. No dobra wstałam poszłam do szkoły i tyle. W szkole ciekawie a zarazem nudno nie licząc ostatniej przerwy. Ostatnia przerwa była jedną z najfajniejszych jak do tych czas. Bylo śmiesznie . Po szkole musiałam jeszcze zostać w szkole, musiałam napisać zaległy sprawdzian z biologii. Układ wydalniczy! Tylko nie to. Gdy przyszłam do domu nic mi się nie chciało. Cztery godziny spędzone przed książką nic nowego. JUż niedługo nie będę pisać tego bloga jest on nudny w ogóle. Zaczynam pracę nad moim drugim blogiem http://iknowithurt.blogspot.com/ Mam nadzieję, że bardziej wam się spodoba niż ten. Zapraszam !! Wieczorem może oglądnę sobie jakiś film ale na razie słucham sobie muzyki i niech tak zostanie 1_1.

poniedziałek, 20 maja 2013

~Poniedziałek~

To był najlepszy dzień jaki kiedy kolwiek przeżyłam najlepiej będzie jak zacznę od początku. A otóż tak.....Wstałam niestety ale o siódmej. Nie wyspałam się no ale cóż takie są uroki późnego chodzenia spać. Nic szczególnego. Wstałam i poszłam do szkoły tak jak zawsze w poniedziałki ;). Pierwsza lekcja była jedną wielką męką. W końcu to matematyka. Na drugiej lekcji mięliśmy prosynfonikę. Było nawet fajnie ale lepszą wiadomością było to, że jutro u nas w szkole z okazji dnia dziecka zaśpiewa dla nas Grzegorz Hyży. Zaraz nie wyrobię. Później wszystko poszło gładko. Mam na myśli bardzo szybko. Całe popołudnie spędziłam sama w domu. Było przecudownie. Największym szczęściem było to, że 29 czerwca w moim mieście wystąpi ROOM 94. Razem z moją koleżanką byłyśmy wniebowzięte. Już się nie mogę doczekać oczywiście od razu spytałam rodziców czy mogę iść i wspólnymi siłami doszliśmy do porozumienia. Razem z Gosią idę na ich koncert tylko musimy jeszcze omówić parę spraw związanych z kupnem biletów. Jestem podekscytowana. Od tej pory jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Na miłe zakończenie dnia podam wam moje ukochane zdjęcie Miłych snów 1_1.

niedziela, 19 maja 2013

~Niedziela~

To dziwne ale ta niedziela była zupełnie inna. Nie taka sama jak inna wręcz jedyna w swoim rodzaju. Godziny spędzone w gronie przyjaciół to coś fantastycznego. Moje oczy otworzyły się już o siódmej a to wszystko wina sąsiadów ghryyy......... A już myślałam, że pośpię sobie do dziesiątej. Wstałam i poszłam się ubrać- codzienna monotonia. Południe było bardzo ekscytujące. Kończyłam pracę nad moim nowym blogiem na który serdecznie zapraszam http://iknowithurt.blogspot.com/ . Byłabym bardzo wdzięczna gdybyście na niego zerkali. To blog o fikcyjnym opowiadaniu i mrożącej krew w żyłach historii pewnej nastolatki. Nie będę za dużo zdradzać po prostu wchodźcie i komentujcie. Całe moje dzisiejsze popołudnie spędziłam z przyjaciółką która mnie odwiedziła. Nie widziałyśmy się bardzo długo a to tylko dlatego, że mieszka ociupinkę dalej ode mnie.Cała zabawa skończyła się wieczorem a ja musiałam wtedy odrabiać lekcję. Jutro kończę odrobinkę wcześniej także jest szansa, że napiszę jeszcze parę jakiś ciekawych rozdziałów do opowiadanka ale na razie trzeba spać bo jutro do szkoły 1_1.

sobota, 18 maja 2013

~Sobota~

Mój dzisiejszy dzień zaczął sie dopiero o godzinie dziesiątej. Miałam piękny sen aż żal byłoby tak szybko go skończyć. Ach...te nasze marzenia które prawdopodobnie nigdy się nie spełnią. Przez całe moje życie zdążyłam się już do tego przyzwyczaić. Obudził mnie głośny szept dudniący w mojej głowie. Nie wiem jak to możliwe ale tak było naprawdę. Jak wstałam od razu wzięłam się za sprzątanie mojego pokoju. Nie trwało to długo ale muszę przyznać, że ciężko było mi schować wszystkie moje ciuchy do szafy. Oczywiście musiałam je poskładać. Południe spędziłam sama w domu. Rodzice pojechali na zakupy a mi nie chciało się jechać wolałam zostać w domu i pisać kolejny rozdział do   http://iknowithurt.blogspot.com/ co prawda jeszcze nie opublikowałam żadnych postów ale z góry od razu was zapraszam :D. Po południu włączyłam sobie muzykę i tak spędziłam większą część całego mojego dnia. Wieczorem jak zawsze w sobotę oglądałam mój ukochany program. Jutro kolejny dzień wolnego już nie moge się doczekać co mnie jutro spotka 1_1.

piątek, 17 maja 2013

~Piątek~

Dzisiejszy dzień w całości był pod wielkim znakiem zapytania. Nie wiedziałam co się stanie byłam przygotowana na wszystko. Naprawdę. Gdy tylko wstałam poszłam do łazienki i tak dalej. Nawet nie wiem kiedy to się stało ale już o siódmej czterdzieści byłam w szkole. Pierwsze lekcje były jednym wielkim koszmarem. Czy pani cię zapyta? Może jednak nie a nawet gdyby to i tak dostałabym jeden. Nic nie umiałam. Wszystko poszło po mojej myśli nauczyciele nie uwzieli się dzisiaj na mnie chodź i tak musiałam pisać kartkówki. Nie było ostatniej lekcji. Nawet fajnie mogłam wcześniej przyjść do domu i odpocząć. Niestety powrót do domu okazał się tragedią. Nie miałam w ogóle czasu dla siebie przez całe popołudnie robiłam zadania a wieczorem kończyłam kolejne rozdziały do i know it hurts. Tak właśnie spędziłam początek pięknego weekendu. Mam nadzieję, że chociaż jutro będę mogła chwilę odpocząć 1_1.

czwartek, 16 maja 2013

~Czwartek~

Kolejny dzień gorączkowej męki nic nowego. Rano wstałam i poszłam do szkoły. Poszłam sama :( a tylko dlatego bo nie ma Elizy. Pojechała sobie do babci no nic ale ja też tydzień temu pojechałam i jakoś przeżyłam. W szkole nawet śmiesznie nie zwracając uwagi na lekcje. Zawsze sa nudne i takie same. Na początku cię pytają a później cieszą się, że dostałaś jedynkę. No po prostu super tylko pozazdrościć. Soryy za ten mój ponury nastrój ale taki już mam od paru dni. Jestem przemęczona codziennie rano usze wstawać o szóstej i tak chodzić non stop. Gdy przyszłam do domu w końcu mogłam się odprężyć ale nie na długo bo popołudniu przyszła koleżanka mojej mamy i poduczyła mnie do matematyki. Resztę wieczoru spędziłam słuchając muzyki i ucząc się na jutrzejsze kartkówki. Szczerze mówiąc jest się czego bać. Niestety. Dzień dobiega końca zaraz zaczyna sie mój ulubiony film a mi pozostaje tylko powiedzieć wam Dobranoc 1_1.

środa, 15 maja 2013

~Środa~

Od dzisiejszego dnia wychodzę z przekonania, że życie non stop jest takie samo. Zawsze wstaję rano idę do szkoły . Nic ciekawego po co nam wszystko przechodzić od nowa i nie  mieć czasu dla siebie i swoje marne potrzeby. W tych czasach nauka jest najważniejsza i nic nie może podważyć tego zdania. No ale bez przesady całymi dniami siedzisz przy książkach i uczysz się rzeczy o których nie masz żadnego pojęcia. Tak też i było dzisiaj. Wstałam i poszłam do szkoły. Nigdy w życiu nie najadłam się tak dużo stresu jak dzisiaj. Pytanie z matmy, hiszpańskiego  i religii a w dodatku sprawdzian z biologii. No po prostu super. Nic dodać nic ująć. W domu zjadłam obiad i zaczęłam odrabiać lekcję. Musiałam napisać wywiad. Napisałam niech się baba cieszy i zostawi mnie w spokoju. Musiałam również narysować obrazek na sztukę. Jakimś cudem mi się udało i o dziwo nie wyszło to nawet aż tak źle jak przypuszczałam. Dzień dobiega końca a ja mam zamiar go zakończyć takim oto uśmiechem      1_1.