środa, 8 maja 2013
~Środa~
Już od samego ranka świeciło piękne wiosenne słońce, można powiedzieć, że to właśnie ono mnie pobudziło do życia. Wstałam bardzo radosna a to dlatego, ponieważ nie musiałam iść dzisiaj do szkoły. W końcu jestem u babci a od domu dzieli mnie ponad dwieście kilometrów. Chichot moich kuzynek uświadomił mnie w tym, że już wstały a ja wczoraj obiecałam im, że zaprowadzę je do szkoły. Nie chciało mi się iść dlatego poprosiłam moją ciocię aby poszła razem ze mną a w dodatku miałyśmy szczęście, mój tata powiedział, że może nas zawieść a później pojedziemy na małe zakupy. Wszystko poszło tak jak miało pójść ale niestety w południe przyszła nasza ciocia. Przez godzinę wysłuchiwałam jaka ja jestem wysoka i jaka miła. Nie życzę wam mieć takiej cioci. Nie mogłam już tego wytrzymać dlatego zgłosiłam się na ochotnika aby pójść po kuzyna do szkoły. Gdy wróciliśmy babci przygotowała nam obiad a dziadek męczył nas swoimi opowieściami z dzieciństwa.I właśnie takim sposobem minęło nam prawie całe popołudnie. Wieczorem siedzieliśmy na balkonie a później wszyscy weszliśmy do domu gdzie oglądaliśmy telewizję. Ten dzień należał do moich najlepszych dni w tym miesiącu. Dni spędzone w gronie najbliższych są najlepsze na świecie 1_1.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz