wtorek, 30 kwietnia 2013

~Wtorek~

Niesamowity wtorek, tylko tyle można powiedzieć. Rano nie  chciało mi się wstawać. To był ostatni dzień przed majówką a ja musiałam iść do szkoły, to jest straszne i gdzie ta sprawiedliwość. No niestety musiałam wstać i iść do szkoły. Poranna łazienka była totalną katastrofą nie dość, że włosy nie chciały mi się układać to jeszcze przemyłam sobie oko tonikiem. To był ból nie do opisania. Piekło a zarazem bolało. Jeszcze jakieś dwadzieścia minut chodziłam do całym domu marudząc ale zbliżała się ósma a ja musiałam iść po Elizę do szkoły. Gdy wyszłyśmy od Elizy była siódma czterdzieści pięć a nam zostało tylko piętnaście minut żeby  dojść do szkoły.  Jednak zdążyłyśmy al eto tylko dla tego bo pani się spóźniła. W szkole nie było nic ciekawego oprócz filmu i przerw między lekcjami :D. Gdy przyszłam do domu zjadłam obiad i oglądałam telewizję. Później gdy mam wróciła od sąsiadki stwierdziłyśmy, że zrobimy ciastka. Niestety to ja musiała iść do sklepu no ale najmłodszy zawsze ma najgorsze. Wieczorem włączyłam neetbooka i zaczęłam pisać z koleżankami na fb lecz to nie potrwało długo, ponieważ bardzo ale to bardzo maiłam ochotę poczytać książkę. Już nie mogę doczekać się jutrzejszego dnia, dokładnie niw wiem co będę robić ale mam nadzieję, że to będzie coś fajnego 1_1.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Poniedziałek. Już od samego rana miałam bardzo zły humor. Wstałam strasznie wkurzona na wszystko. Sama dokładnie nie wiem na co byłam wkurzona ale podejrzewam, że głównym powodem była szkoła. Zanim poszłam do szkoły oglądnęłam telewizję i słuchałam muzyki tak dla odprężenia. O dziewiątej poszłam po Elizę i szybkim krokiem poszłyśmy do szkoły. Pierwszą lekcją była matematyka na której był sprawdzian. To był najlepszy sprawdzian jaki kolwiek pisałam, nie chodzi o to, że był łatwy ale o coś zupełnie innego. Otóż razem z Elizą napisałyśmy można powiedzieć, że jako pierwsze skończyłyśmy pisać sprawdzian. Odłożyłyśmy kartki na bok a gdy zostało pięć minut do końca oby dwie w tym samym czasie wzięłyśmy cyrkiel do ręki i zaczęłyśmy poprawiać to samo zadanie. To wszystko musiało wyglądać bajecznie i do tej pory z tego się śmieję. Ogólnie oprócz tego niefortunnego zajścia na matematyce nic się dzisiaj w szkole nie działo. Wróciłam do domu i razem z mamą zjadłam obiad. Później oglądałyśmy telewizję a wieczorem poszłam do swojego pokoju uczyć się na sprawdzian z biologii. Nauczyłam się całego działu na pamięć i mam nadzieję, że moja nauk anie poszła w las 1_1.

niedziela, 28 kwietnia 2013

~Niedziela~

Zapowiadał się bardzo fajny dzień i w sumie taki właśnie był ale najpierw zacznijmy od początku. Otóż tak wstałam wcześnie i poszłam do dużego pokoju. Cały czas oglądałam telewizję, lecz gdy nadeszła jedenasta wszystko się skończyło. Miałam bardzo dużo roboty chodź i tak całe południe spędziłam przy netbooku gdzie zmieniałam całkowity wystrój właśnie tego bloga i mojego ukochanego twitterka ;), również wraz z Elizą musiałyśmy zrobić gazetkę szkolną, mi akurat przypadło drukowanie zdjęć i paru ciekawostek na temat "Konstytucji 3 Maja". Jest to po prostu święto, najważniejsze jeśli chodzi o Polskę i tyle. Popołudniu zjadłam obiad i oglądałam X Factor. Właśnie wtedy stwierdziłam, że nie będę już tego dłużej oglądać, ponieważ z programu odpadł mój ulubiony wokalista. Strasznie się wkurzyłam. Później rodzice pojechali do galerii a ja zostałam w domu lecz długo sama nie byłam. Poszłam do Elizy uczyć się do jutrzejszego sprawdzianu z matematyki. Szczerze mówią nie mam pojęcia jak mi pójdzie ale wszyscy bądźmy dobrej myśli. Wieczorem znowu włączyłam netbooka i zanurzyłam się w mojej bajce 1_1.

sobota, 27 kwietnia 2013

~Sobota~

Mój wpis jest dzisiaj troszeczkę wcześniej, ponieważ o dwudziestej są odcinki na żywo w "The Voice Of Poland ". Już nie mogę się doczekać. Cały dzisiejszy dzień prawie spędziłam na zakupach.  Od razu gdy wstałam posprzątałam w pokoju a następnie pojechaliśmy na zakupy. Muszę przyznać, że minęły one bardzo szybko chodź byliśmy w wielu sklepach. Gdy wróciliśmy do domu to od razu zaczęłam razem z mamą robić ciasteczka lecz już przy pierwszych składnikach było bardzo trudno i  znowu musiałam iść do sklepu po parę rzeczy których rodzice zapomnieli kupić. Popołudniu zjedliśmy obiad i oglądaliśmy telewizję. Cała aura pięknego popołudnia minęła gdy rodzice przypomnieli sobie o komunii mojego kuzyna. Strasznie się wkurzyłam, ponieważ jeszcze raz musieliśmy pojechać do galerii. W sklepie było bardzo dużo rzeczy chodź rodzice mieli zamiar kupić Michałowi smartfona. Ten który wypatrzyli był śliczny lecz i tak go nie kupili, woleli  poczekać bo może się pojawić inne fajniejsze rzeczy. O dziewiętnastej wróciliśmy do domu i od razu poszłam do swojego pokoju, włączyłam netbooka i włączyłam muzykę tak jest aż do tej pory ale nie mam dużo czasu, ponieważ zaraz zaczyna się mój ulubiony program 1_1.

piątek, 26 kwietnia 2013

~Piątek~

Piątek i w  końcu weekend. Tak na prawdę to cały tydzień prawie był wolny ale weekend to weekend przyznajcie to sami. Dzisiejszy dzień był ekspresowy, mówię tak, ponieważ dziś o mały włos byśmy się znowu spóźniły na lekcję. Wszystko i tak poszło po naszej myśli. Nie spóźniłyśmy dlatego, że pani na naszą korzyść też się trochę spóźniła a tak dokładnie to weszła do szkoły tuż przed nami. Krótko mówiąc głupii ma zawsze szczęście ale to szczęście nie trwało długo. Na polskim musieliśmy recytować wiersz a potem pani cały czas gadała nam o testach, z jednej strony to dobrze bo minęło dużo czasu. Ogólnie dzisiaj w szkole nie obyło się bez pytania na każdej lekcji i sprawdzianu z angielskiego. Sprawdzian był nawet łatwy ale trzeba było trochę pomyśleć. Gdy wychodziliśmy ze szkoły weekendem przywitał nas drobny deszcz i nic po za tym. W domu nic mi się nie chciało i cały czas leżałam na łóżku słuchając nom stop tej samej piosenki "Watch over you". Własnie takim sposobem nadszedł wieczór a mi nie zostaje nic innego oprócz oglądania telewizji. Jutrzejszy dzień zapowiada się nawet fajnie i mam nadzieję, że nic i nikt go nie zepsuje 1_1.

czwartek, 25 kwietnia 2013

~Czwartek~

Dzisiejszy dzień minął mi bardzo szybko nim się obejrzałam była już dwudziesta. Muszę przyznać, że dużo się dzisiaj działo ale może najpierw zacznijmy od tego, że nie mogłam dzisiaj kompletnie wstać. Nie chciało mi się wstawać i w ogólne nic mi się nie chciało. Gdzieś o dziewiątej w końcu wstałam i poszłam do łazienki. Całe południe spędziłam gapiąc się w książki, głownie były to książki od historii i fizyki. Uczyłam się z dobre cztery godziny chociaż i tak nie wiem czy coś zapamiętałam, miałam zamiar poczytać nową książkę gdy nagle zadzwoniła Eliza i razem z nią poszłam po jej brat do szkoły. Szłyśmy i śmiałyśmy się jednocześnie. Wszystko poszło bardzo szybko lecz i tak w pewnych momentach nie wiedziałam co robić. W końcu o szesnastej moja mama wróciła z pracy i razem z nią poszłam do sąsiadki aby mi wytłumaczyła angielski. Lubię angielski ale czasy mnie przerażają. Po dwóch godzinach wspólnej nauki zrozumiałam cały materiał i byłam a tak właściwie to jestem przygotowana na co najmniej cztery. Wieczór tak jak normalny, każdy wieczór spędzony z rodzicami przed telewizorze. Jutro pierwszy dzień do szkoły po tych trzech dniach lenistwa, trzymajcie za mnie kciuki, żebym dobrze napisała ten sprawdzian 1_1.

środa, 24 kwietnia 2013

~Środa~

Obudziłam się o siódmej. Pierwsze co zrobiłam to poszłam napić się mleka. Uwielbiam mleko ale nie takie  zwykłe tylko sojowe. Krótko mówiąc miałam sucho w gębie. O dziewiątej pojechałam z tatem do kliniki krwiodawstwa. Myślałam, że tam zaraz zemdleję. Było tam pełno krwi a w dodatku ściany były białe z czerwonymi kroplami krwi to tak najbardziej mnie przytłaczało. W klinice spędziłam cztery godziny czekając na tatę. Nigdy więcej już tam nie pojadę. Później pojechaliśmy na przegląd do dentysty ale okazało się, że wszystkie moje żeby są równe i w ogóle wszystko jest okey. Zanim pojechaliśmy do domu, pojechaliśmy do sklepu i oczywiście namówiłam tatę na nową książkę. W domu zjadłam obiad i poszłam z Sandrą i Elizą na dwór. Było super oprócz tego, że Sandra poszła do lasu a my czekałyśmy na nią w obawie czy aby na pewno nic jej nie jest. Stwierdziłyśmy, że dopóki pisze na,m sms-y wszystko jest okey ale muszę przyznać, że było bardzo śmiesznie.W domu cały wieczór uczyłam się do angielskiego i wiersza na polski i takim sposobem ten dzień się kończy a ja jestem już wykończona 1_1.

wtorek, 23 kwietnia 2013

~Wtorek~

Ten wtorek różnij się o trzysta sześćdziesiąt stopni od wszystkich innych dni. Wstałam o dziewiątej a tak późno, ponieważ nie musiałam iść dzisiaj do szkoły. Cały poranek spędziłam sama w domu chodząc w piżamie i oglądając telewizję. Później poszłam do łazienki a gdy chciałam przekręcić kran skaleczyłam się w palec. Ból był okropny ale dało się jakoś przeżyć. Przed południem byłam zmuszona wyłączyć telewizor i w tym czasie zaczęłam pisać recenzję książek. Całość zajęła mi jakąś godzinę. Popołudniu wrócili rodzice a przyszła także mała niespodzianka. Kurier przyniósł ipod-a. Dostałam go od rodziców za dobre oceny w tym miesiącu. Była gdzieś siedemnasta i mój tata razem z Diany tatą poszli na konsultacje. Nie było aż tak źle ale zdziwił mnie fakt iż w maju miałam zamiar zrobić sobie kolczyka w dolnej wardze lecz moja pani powiedziała, że nie mogę bo w szkole nie można. Jak ona to stwierdziła pircing jest w szkole zabroniony. Wieczór spędziłam czytając książkę i oglądając nowe odcinki seriali jutro jadę na wybielanie zębów także trzymajcie za mnie kciuki 1_1.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Rzadko to mówię ale kocham ten dzisiejszy poniedziałek. Za to, że był piękny i chorobliwie śmieszny niż wszystkie inne dni. Do szkoły poszłam na ósmą razem z Elizą zaprowadzić jej brata do szkoły chociaż tak na prawdę miałyśmy na dziesiątą. W szkole zabawnie a szczególnie na technice. Piekliśmy dzisiaj ciasteczka to była istna masakra. Każda grupa piekła babeczki w proszku tylko moja grupa zrobiła zwykłe normalne ciasteczka. Najpierw miałyśmy problem z rozwałkowaniem ciasta a następnie z przełożeniem go na papier. Cud cudem jakoś udało nam się je przenieść a później zapakować. I takim sposobem skończyły się lekcję ale za nim poszliśmy do domu wypytaliśmy się Weroniki ja tam było we Włoszech. W domu jak zawsze trochę nudno. Cały dzień oglądaliśmy telewizor a pod wieczór poszłam do pokoju i zaczęłam pisać ciąg dalszy mojej książki. Jutro wolne nareszcie cały ten poświęce na czytanie książki i słuchanie muzyki 1_1.

niedziela, 21 kwietnia 2013

~Niedziela~

Strasznie nudna niedziela. Wstałam gdzieś o dziewiątej i pierwsze co zrobiłam to posprzątałam w swoim pokoju. Nie na widzę mojego pokoju gdy jest w nim tak brudno. Mówiąc brudno mam na myśli porozrzucane kartki i ciuchy po całym pokoju. O jedenastej poszłam z Elizą do kościoła ale oczywiście usiadłyśmy na dworze na ławce. Gadałyśmy cały czas bez przerwy na temat dawnych czasów gdy byłyśmy bardzo, bardzo małe. Po kościele wróciłam do domu. W domu nadmuchałam materac a następnie położyłam się na nim na balkonie. Leżałam czytając książkę i słuchając muzyki gdy słońce świeciło mi prosto w twarz. I takim sposobem spędziłam całe popołudnie nie licząc tego, że musiałam iść do Elizy robić ciasteczka na technikę. Wieczorem razem z mamą siedziałam na kanapie i oglądałam rożne filmy, były tak beznadziejne, że aż szkoda słów. Jutro trzeba iść do szkoły a ja kompletnie nic nie umiem może te jeszcze pare godzin zmuszą mnie do wzięcia książki i przeczytania chociaż paru stron z chemii 1_1.

sobota, 20 kwietnia 2013

~Sobota~

Dzisiejsza sobota minęła mi z wielkim znakiem zapytania. Nie miałam żadnych planów a ni nic co by mogło mnie zainteresować ale zacznijmy od początku. Wstałam bardzo wcześnie a zaraz po tym jak wyszłam z łazienki pojechałam z rodzicami na zakupy. Nic ciekawego. Po powrocie do domu zaczęłam podpisywać strony skserowanych zeszytów dla koleżanki. Nie było jej cały tydzień ale wychodzę z założenia, że ludziom trzeba pomagać. Po południu wyszłam razem z Elizą i Sandrą na dwór. Pogoda była piękna aż żal siedzieć w domu. Chodziłyśmy do całym osiedlu ale również po lesie. Moim koleżankom zawsze coś wpadnie do głowy i bardzo ale to bardzo trudno jest im to z niej wybić. Była to gdzieś siedemnasta gdy Sandra musiała iść do domu a ja z Elizą zostałam sama. Razem siedziałyśmy przed blokiem rozmawiając o wielu nie potrzebnych rzeczach. Potem poszłam do Elizy do domu tam właśnie oglądaliśmy film a jej brat namawiała nas do zagrania w jakieś beje czy coś takiego. Krótko mówiąc dzień spędzony mile i oczywiście w miłej atmosferze 1_1.

piątek, 19 kwietnia 2013

~Piątek~

Kocham piątek. Dzisiaj dzień był bardzo przyjemny nie licząc szkoły oczywiście a mówię tak dlatego, ponieważ musiałam po raz drugi napisać ten sam sprawdzian z fizyki. Był o wiele wiele łatwiejszy niż ten w tamtym tygodniu ale sam fakt, że musiałam się jeszcze raz do niego uczyć mnie najbardziej przeraża. Oprócz tego dostałam dzisiaj również piątkę z geografii w końcu masz szansę uzyskać na koniec roku cztery lub jak się bardzie postaram to może nawet pięć ni cóż wszystko się okaże za te dwa miesiące. Mieliśmy dzisiaj też zastępstwo a na nim zajęcia z psychologiem. Rozmawialiśmy na temat orientacji  przy każdym słowie jakim ten gość wypowiadał ja i Eliza płakałyśmy ze śmiechu. Niee mogłyśmy się powstrzymać. Za nim wróciłam do domu musiałam pojechać do lekarza nie było to fajne ale w domu czas spędziłam czytając książkę i w kółko słuchając jednej i tej samej piosenki natomiast wieczór spędziłam oglądając mój ukochany film na TVN "Zaćmienie" i takim sposobem ten piękny dzień się kończy, mam nadzieję, że jutrzejszy dzień okaże się jeszcze lepszym niż ten dzisiaj 1_1.

czwartek, 18 kwietnia 2013

~Czwartek~

Dzisiejszy dzień minął mi bardzo ale to bardzo szybko. Gdy tylko otworzyłam oczy ujrzałam piękne słońce. Kocham takie dni od razu dostaje wielkiego kopa i mogę robić co tylko mi się zechce bez żadnego oporu. Wstałam z łóżka i poszłam szybko do łazienki aby zdążyć wyszykować się do szkoły. Zjadłam śniadanie no i właśnie przypomniało mi się, że muszę zrobić zadanie z religii. Jakie szczęście, że moich rodziców nie  było wtedy w domu bo by mi nie źle dali. No dobra była to godzina dziewiąta i poszłam do szkoły. Lekcje nie były aż takie złe ale zawsze jest jakieś ale, tym razem pani z polskiego brała niektóre osoby do tablicy na szczęście mnie nie wzięła chociaż jak mówiła nazwiska osób czułam się jak w wojsku. W domu nic ciekawego oprócz tego, że musiałam się uczyć na sprawdzian z fizyki. Wieczorem gdy tata wrócił z pracy oznajmił mi, że jutro idę do lekarza. Krótko mówiąc trzymajcie za mnie kciuki 1_1.

środa, 17 kwietnia 2013

~Środa~

Dzień jak każdy inny. Wstałam rano i poszłam do szkoły. Droga była bardzo długa a to dlatego bo najpierw poszłam z Elizą na około do szkoły a następnie poszłyśmy jeszcze do sklepu po picie i takim sposobem prawie spóźniłybyśmy się na lekcje ale to nie byłby aż taki duży problem bo pierwszą miałyśmy biologię. W szkole było nawet fajnie dużo śmiechu i w ogóle jakoś tak inaczej. To już był trzeci dzień w którym nie ma Weroniki a nie ma jej ponieważ jest we Włoszech i wraca dopiero w sobotę. Nie wiem jak ja jeszcze te dwa dni w szkole bez niej wytrzymam nie mam z kim siedzieć na niektórych lekcjach i nikt nie zachowuje takiej powagi jaką Wera ma w sobie. Po szkole wróciłam prosto do domu w którym od razu wzięłam sie za odrabianie lekcji. Po południu rozłożyłam sobie na balkonie materac i pisałam opowiadanie na polski. Pisanie zajęło mi trzy godziny i cztery kartki w zeszycie. Wieczór spędziłam oglądając telewizor a w szczególności Top Model. Jutro nie mam aż tak dużo lekcji a więc nie muszę siedzieć przy nich do późna 1_1.

wtorek, 16 kwietnia 2013

~Wtorek~

Dzisiaj było odrobinkę zimniej niż wczoraj ale dobra nie czas na zabawę w pogodynkę. Idąc do szkoły razem z Eliza zastanawiałam się w co mam się ubrać na komunię mojego jakże kochającego a zarazem denerwującego kuzyna. Miałam dużo pomysłów a czasu coraz mniej fakt, że komunia jest gdzieś dwunastego maja ale moi rodzice muszą się przygotować finansowo w razie wypadku gdyby na przykład trzeba byłoby kupić coś nowego. Jak już wspominałam pomysłów dużo ale jednak przystałam na tym, że pójdę w czarnych rurkach, białej koszuli, sweterku zapinanym do połowy na guziki i do tego czarno-biały krawat z tym, że krawat muszę sobie kupić. W szkole wesoło i bez żadnych niespodzianek. Wracając ze szkoły poszłam z Elizą i z jej królikiem do weterynarza. Nie trwało to długo ale czekanie było męczące. W domu oglądałam telewizję a wieczorem włączyłam sobie mojego ukochanego netbooka natomiast w tym momencie delektuję się ciszą słuchając muzyki 1_1.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Po tych dwóch dniach wolnego tak strasznie nie chciało mi się iść do szkoły, że aż brak słów aby to opisać no cóż ale i tak musiałam iść do szkoły fakt, że z przymusu ale jednak musiałam. Musiałam również iść o godzinę wcześniej do szkoły, ponieważ mieliśmy prosymfonikę. Nudy ale to i tak lepsze niż lekcję na których nic nie rozumiem. Nie dostałam dzisiaj aż tak dużo ocen jedynie ku mojemu zaskoczeniu dostałam cztery plus i to w dodatku z fizyki. Pogoda była piękna, wracając do domu w twarz świeciło nam piękne lśniące słońce, dobrze jednak, że tym razem wzięłyśmy razem z Elizą okulary. W domu jak zawsze oglądałam telewizor a gdzieś około szesnastej pojechałam do galerii z rodzicami. Była to gdzieś osiemnasta gdy wróciliśmy do domu a mi zostało jednie uczenie się na sprawdzian z biologii. Do tej pory siedzę i próbuję sobie wbić cokolwiek do mojej głowy także trzymajcie za mnie kciuki 1_1.

niedziela, 14 kwietnia 2013

~Niedziela~

Zabiegany dzień z trudem znalazłam chociaż jedną chwilę aby dodać ten wpis. Otóż wstałam o dziewiątej i poszłam z Elizą do kościoła. Droga powrotna była zabawna tak pięknie świeciło słońce i cały czas narzekałyśmy, że nie mamy okularów. Po powrocie z kościoła poszłam do Elizy robić ciasto na jutrzejszą technikę. Poszło nam to nawet szybko i dodałyśmy wszystko co trzeba cały czas myślałam, że czegos zapomnimy i z ciasta nic nie wyjdzie ale wszystko poszło dobrze i bez żadnych komplikacji. Wróciłam do domu i razem z rodzicami zjadłam obiad. Po obiedzie moi rodzice poszli na spacer a gdy wrócili pojechaliśmy do sklepu. Nie miałam dzisiaj w ogóle czasu dla siebie wszystko dzisiaj działo się tak szybko, że nie wiedziałam w co mam ręce włożyć. No cóż ale dzień już dobiega końca i trzeba iść spać aby juto rano wstać wypoczętym i pójść uśmiechem na do szkoły 1_1.

sobota, 13 kwietnia 2013

~Sobota~

Może ta sobota nie była moim wymarzonym dniem ale było nawet fajnie i miło. Wstałam  jak zawsze w sobotę dość późno i poszłam się ubrać. Po zjedzeniu śniadania od razu razem z mamę wzięłyśmy się za porządki głównie dotyczyły mojej szafy. W ciągu dwóch godzin pozbyłam się moich rzeczy w których tak naprawdę nie chodzę. Po posprzątaniu całego pokoju włączyłam sobie netbooka i miałam chwilę dla siebie lecz wszystko minęło kiedy wszyscy pojechaliśmy na zakupy. Zakupy trwały wieki ale może tylko tak mi się wydawało ze względu na tę piękną pogodę. Muszę przyznać pogoda była przepiękna. Po południu poszłam do Elizy aby dogadać się co trzeba przynieść na lekcję techniki. Razem z nią poszłam do sklepu a potem wybrałyśmy się na małą przechadzkę po całym naszym osiedlu. Zmarzłam cholernie ale czego się nie robi dla koleżanki. Gdy weszłam do domu akurat zaczynał się mój ulubiony program. Wieczór spędziłam siedząc na kanapie i gapiąc się w telewizor to przecież normalka 1_1

piątek, 12 kwietnia 2013

~Piątek~

Piąteczek mogłoby się wydawać, że taki fajny dzień ale w moim przypadku nie do końca. Rano myślałam, że zaraz wyjdę z siebie, ponieważ moja jakże mądra koleżanka napisała do mnie żebym przyszła po nią o siódmej trzydzieści była to dokładnie szósta dwadzieścia myślałam że zabiję a miałam jeszcze paredziesiąt minut mojego pięknego snu. No cóż tak czy siak musiałam w końcu wstać i pójść po nią potem do szkoły. W szkole dużo pytania i sprawdzianów. Sprawdzian z fizyki był okropny nie wiedziałam co mam napisać ale trochę pomyślałam i w ostatniej chwili rozwiązałam prawie wszystkie zadania. Oprócz tego kartkówka z geografii i pytanie na historii. Po szkole wróciłam prosto do domu w którym zjadłam obiad i nim się obejrzałam była już osiemnasta a o osiemnastej trzydzieści musiałam iść do kościoła na spotkanie i, że tez w taki dzień jakim jest piątek. Po powrocie z kościoła zasiadłam w moim pokoju i tak zostało do teraz. Musze dokończyć czytać książkę a więc ten dzień nie skończy się tak szybko 1_1.

czwartek, 11 kwietnia 2013

~Czwartek~

Ciężki dzień jak każdy inny spędzony w moim życiu chociaż były wyjątki ale to już kiedy indziej. Dzisiejszy poranny wiatr dodał mi otuchy aby wstała i z zapałem doszła do szkoły lecz tak na prawdę tak nie było i podejrzewam, że nigdy nie będzie. No cóż tak już jest i nic tego nie zmieni. W szkole już trochę weselej niż wczoraj może to przez tę pogodę ale było fajnie. Ja i moja koleżanka na przerwach dostawałyśmy szału i nie mogłyśmy sie uspokoić. Płakałyśmy i nie mogłyśmy usiedzieć w miejscu ze śmiechu. I, że śmiech tak reaguje dziwne bardzo dziwne. Szczerze mówiąc to nie wiem z czego się śmiałyśmy^^. W domu nie było czasu na nic oprócz nauki. Nauka i jeszcze raz nauka. Geografia jest nawet spoko ale gorzej jest sie do niej nauczyć a co dopiero fizyka nie ogarniam jej tak w całości. Muszę się pochwalić skończyłam w końcu obraz an sztukę :). Wieczór spędzony jak każdy inny z pilotem w ręku i nudnymi programami w TV 1_1.

środa, 10 kwietnia 2013

~Środa~

Dzień całościowo spędzony z książką w ręku ale nie dodatkowa tylko z książka od geografii i W.O.S-u. Ale zacznijmy od początku. Wstał rano i poszłam do szkoły z Elizą. Droga bardzo sie dłużyła a w dodatku gdybyśmy się nie pospieszyły mogłybyśmy się spóźnić na lekcję. Nie byłoby co rozpaczać bo pierwszą miałyśmy akurat biologię a ja jej nie na widzę. Na przerwach było spokojnie, ponieważ prawie cała moja klasa pojechała na warsztaty fotograficzno-filmowe. Ja osobiście nie chciałam jechać nie kręci robienie zdjęć i kręcenie głupich bezsensowych filmów. W domu od razu po zjedzeniu obiadu zamknęłam się w pokoju i niestety musiałam się uczyć. Nauka zajęła mi cztery godziny a i tak nic prawie nie rozumiem. Wieczorem  jak zawszę pooglądam sobie telewizję i posiedzę trochę na twitterze 1_1.

wtorek, 9 kwietnia 2013

~Wtorek~

Krótko mówiąc dzień jak każdy inny, dzień spędzony w miłym towarzystwie z dość fajnych okolicznościach. Poranek też niczego sobie. Wstałam trochę później i muszę przyznać, że w końcu się wyspałam. W szkole było nawet nawet ale nie licząc lekcji oczywiście. Z ulgą przyjęłam fakt iż z matmy nie dostałam jedynki. Ze sprawdzianu dostałam dwa z nieszczęsnym minusem. Oprócz matematyki dostałam też inne oceny z innych przedmiotów. Otóż z polskiego dostałam dwie piątki. W końcu mogę liczyć na co najmniej cztery na koniec roku ale nie obraziłabym się gdyby jednak byłaby to ta niesamowita piąteczka. Po powrocie do domu zasiadłam na bardzo ale to bardzo dlugo przed telewizorem, siedząc na kanapie spędziłam tak co najmniej trzy godziny. Potem poszłam do swojego pokoju zamknęłam się i nie pozostawało mi nic innego oprócz odrabiania tych nieszczęsnych lekcji. Oczywiście nie obyło się bez muzyki tym razem relaksowałam się piosenką jak zawsze mojego ulubionego zespołu Alter Bridge pod tytułem Blackbird. Wieczór spędziłam z książką w ręku i oglądając Barwy szczęścia. Jutro nie mam aż tak dużo lekcji więc mogę sobie dłużej posiedzieć przed laptopem 1_1.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Jak ja nie na widzę poniedziałków chyba tak samo jak wszystkich innych dni w których jestem zmuszona iść do szkoły. Nie lubię jej i tyle. Dzisiaj nie miałam aż tak dużo lekcji, dzisiejszy poniedziałek zaczęłam matematyką. Kamień spadł mi z serca gdy pan powiedział, że dzisiaj nam nie odda naszych sprawdzianów. Później nadszedł czas na wychowawczą a następnie na chemie. Miałam jeszcze fizykę i technikę ale te dwie lekcje minęły tak szybko, że nawet za bardzo ich nie pamiętam. Po szkole wróciłam do domu i delektowałam się ciszą i spokojem. W tym czasie oglądnęłam kilka ciekawych programów jednym nich były właśnie "Rozmowy w toku". Po południu poszłam do pokoju i zaczęłam kończyć pracę na sztukę. Włączyłam muzykę i nikt już nie mógł mnie wybudzić z mojej bajki. A gdyby tylko spróbował już dawno by nie żył. I tak właśnie minął mi cały dzisiejszy dzień 1_1.

niedziela, 7 kwietnia 2013

~Niedziela~

Muszę przyznać, że dzisiejszy dzień to jedna wielka katastrofa. Dzień zaczął się już o godzinie ósmej. Tak wcześnie, ponieważ nie mogłam w nocy w ogóle zasnąć i w dodatku strasznie męczył mnie uciążliwy ból ręki także cały dzień chodziłam wkurzona i nie wyspana. Południe spędziłam odrabiając lekcję i ucząc się na sprawdzian z biologii. Nie na widzę biologii jest tak samo straszna jak matematyka a no właśnie obawiam się strasznie jutrzejszego dnia, ponieważ gościu od matmy może oddać nam nasze sprawdziany O_o. Popołudnie natomiast spędziłam bardzo przyjemnie, rodzice pojechali do sklepu a ja miałam w końcu trochę chwili spokoju. W tym czasie czytałam książkę i słuchałam muzyki na cały regulator. I tak się dziwię, że sąsiedzi nie przyszli i nie zwrócili m uwagi. Kompletnym zaskoczeniem było to iż nie poszłam dzisiaj do kościoła. Szczerze mówiąc nie chciało mi się. Wieczór minął spokojnie a za razem dramatycznie. Wszyscy siedzieliśmy na kanapie czekając na nowy odcinek "Przepisu na życie" 1_1.

sobota, 6 kwietnia 2013

~Sobota~

Zwyczajna sobota czas w którym nic sie nie liczy. Dzień zaczął się bardzo mile, wstałam i pojechałam z rodzicami na zakupy. Zakupy zajęły nam pół dnia. Wyjechaliśmy o jedenastej a wróciliśmy o szesnastej. Boshe jak ten czas szybko leci. Kupiliśmy zaledwie kilka potrzebnych  rzeczy do domu i oczywiście nie obyło się bez kupienia nowych ciuchów. Gdy widzę na wystawie nowe rzeczy wystarczy tylko jedno słowo i już jestem w środku. W środku było tyle fajnych rzeczy ale moją uwagę przykuła piękna koszula z ćwiekami i ogromny stojak z pierścionkami. Tak czy siak rodzice kupili ki tę koszulę  i komplet pierścionków. Po powrocie do domu nie miałam zbyt dużo czasu dla siebie.  Musiałam zjeść obiad i odpocząć oglądając powtórkę Must be the music. Całe popołudnie spędziłam w swoim pokoju słuchając Alter Bridge- One Day Remains. Piękna piosenka naprawdę polecam. Słuchałam muzyki, czytałam książkę i malowałam paznokcie gdy nagle nadeszła dwudziesta. O tej godzinie poszłam do dużego pokoju oglądać The Voice Of Poland i tak zostało do tej pory 1_1.

piątek, 5 kwietnia 2013

~Piątek~

Nic więcej jak najukochańszy na całym świecie piątek. Ten dzień zaczął się tak jak każdy inny. Wstałam i poszłam do szkoły, w tym jakże ponurym miejscu swoje dzisiejsze  lekcje zaczęłam językiem polskim. Po miesiącu pani przypomniała sobie w końcu, że ma swoich uczniów których codziennie musi edukować. Po polskim nastąpiła geografia, była straszna ale jakos dałam radę. Później fizyka i parę innych lekcji aż w końcu przyszedł czas na matematykę. W tej otórz godzinie mieliśmy a dokładnie musieliśmy pisać sprawdzian. Sprawdzian okazał się nie zbyt trudny. Zrobiłam wszystkie zadania ale przy moim szczęściu i tak połowę będę miała źle. Po piętnastej w końcu przekroczyłam próg swojego pokoju. Od tamtej chwili siedzę cały czas w swoim pokoju słuchając muzyki i nabierając pomysłów i weny do napisania kolejnego rozdziału do mojej książki. Wieczorem na pewno będę zmuszona iść do dużego pokoju oglądać jakiś film ponieważ nie wytrzymam dłużej sama z głową pełną nowych wiadomości 1_1.

czwartek, 4 kwietnia 2013

~Czwartek~

Szczerze mówiąc intensywny dzień, nie na widzę takich. Takie dni doprowadzają mnie do szału. Wstaje idę do szkoły a po szkole tyle roboty, że czasami nie wiem w co ręce włożyć i tak właśnie było dzisiaj. W szkole czas minął mi bardzo szybko a to też dlatego bo w dobrym towarzystwie grzechem byłoby się nie śmiać i nie rozmawiać. Na lekcjach spokój i opanowanie oprócz religii to jedyna lekcja na której cała moja klasa śmieje się w niebo głosy bez powodu. Tacy już są nic na to nie poradzę. W domu pełno pracy lekcje, nauka i kończenie mojej pracy na sztukę. Nauka jakoś szybko poszła natomiast z lekcjami było trochę gorzej. Zadanie z polskiego kompletnie wybiło mnie z mojego codziennego rytmu. Jutro mam sprawdzian z matematyki nic kompletnie nie rozumiem  i jak na razie jest okey. Na prawdę was proszę trzymajcie za mnie kciuki żebym go chociaż napisała na dwa. Na tym chyba zakończę mój zabiegany dzień jestem strasznie zmęczona a jest dopiero po dziewiętnastej a więc zaraz się glebne na łóżku i nie wstanę 1_1

środa, 3 kwietnia 2013

~Środa~

Zabiegany dzień na maksa. Nigdy w życiu nie chciałabym przeżyć jeszcze raz tego dnia. Wstałam rano i pierwsze co zrobiłam to poszłam do łazienki. Musiałam pójść jak najszybciej ponieważ rano zawsze mamy wojnę o łazienkę. Każdy chce zdążyć do pracy a w moim przypadku do szkoły żeby się nie spóźnić. Co prawda jest nas tylko trójka ale nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć. W szkole jak zawsze wesoło i śmiesznie chodź momentami dość nie przyjemnie. Strasznie chciało mi się spać myślałam, że zasnę na lekcji i się nie obudzę chodź by nie wiem co. W domu nie miałam wiele czasu dla siebie. Po południu przyszła koleżanka mojej mamy która nam wytłumaczyła całą matematykę. Mówiąc my mam na myśli mnie i Elizę. Trudno było m sie skupić ale jakoś dałam radę nie wiem jak ale dałam i to się powinno najbardziej liczyć. Wieczorem widziałam jak moja książka się na mnie patrzy. Miałam wrażenie, że mówi "Przeczytaj mnie...."ale nie miała czasu wziąć ją do ręki. Musiałam skończyć mój obraz na sztukę straszne......! Późnym wieczorem usiadłam na łóżku i ogładałam telewizję a teraz mam zanurzyć się w głębokim śnie 1_1.

wtorek, 2 kwietnia 2013

~Wtorek~

Kocham takie dni w których mogę spać ile chce. Zawsze później jestem wypoczęta i pełna życia. Dla takich dni aż warto się uśmiechać ale jutro ta aura minie. Minie ponieważ jutro trzeba iść do szkoły. Po tym tygodniu luzu i lenistwa oraz wstawania o jedenastej człowiek nagle z dnia na dzień musi wstać o szóstej i maszerować jak jakiś cybork do szkoły. Masakra. Całe południe dzisiaj spędziłam na czytaniu książki i słuchaniu muzyki. Mój spokój przerwał fakt iż wszystkie długopisy mi się wypisały i z tego powodu musiałam iść do sklepu. Mogłoby się wydawać, że kwiecień to ciepły miesiąc ale w tym roku jeszcze nie należał on do najcieplejszych. No nic nie ma co zapeszać bo to dopiero początek tego miesiąca. Po południe minęło mi błyskawicznie nim się obejrzałam była już dziewiętnasta. Dzisiaj chyba sobie dlugo nie posiedzę na necie bo jutro trzeba wcześnie wstać i się przede wszystkim wyspać 1_1.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Dzisiejszy dzień przywitał mnie totalnym orzeźwieniem. Otworzyłam oczy i pierwsze co zobaczyłam to strumień zimnej wody. To jest jedyny dzień w roku w którym ściany są całe zalane a rodzice w ogóle się tym nie przejmują. Cały czas w głębi duszy miałam nadzieje, że kwiecień przyniósł nam odrobinę słońca ale niestety za oknem widziałam tylko zachmurzone niebo i padający śnieg. Jak pech to pech. Ciekawe ja długo jeszcze to potrwa. Dzisiaj z nudów przeczytałam jeszcze jedną książkę do mojej kolekcji "Ksiąg niezapomnianych". Tak wiem wiem głupi tytuł ale nic innego nie przychodziło mi do głowy. Po tym jak skończyłam czytać książkę włączyłam swojego netbooka i powróciłam do mojego drugiego świata. Chwilami miałam ochotę otworzyć okno i go przez nie wywalić. Mam na myśli netbooka oczywiście ^^. Zbliżał się wieczór a więc włączyłam sobie muzykę  i zaczęłam pisać wstęp do mojej książki, jeśli można ją tak w ogóle nazwać. Niedługo opublikuje właśnie ten krótki ale treściwy wstęp na moim drugim blogu na który was serdecznie zapraszam. Jestem za bardzo zmęczona żeby pisać dalej ale na pewno odpracuję to w moim następnym wpisie 1_1.