piątek, 5 kwietnia 2013

~Piątek~

Nic więcej jak najukochańszy na całym świecie piątek. Ten dzień zaczął się tak jak każdy inny. Wstałam i poszłam do szkoły, w tym jakże ponurym miejscu swoje dzisiejsze  lekcje zaczęłam językiem polskim. Po miesiącu pani przypomniała sobie w końcu, że ma swoich uczniów których codziennie musi edukować. Po polskim nastąpiła geografia, była straszna ale jakos dałam radę. Później fizyka i parę innych lekcji aż w końcu przyszedł czas na matematykę. W tej otórz godzinie mieliśmy a dokładnie musieliśmy pisać sprawdzian. Sprawdzian okazał się nie zbyt trudny. Zrobiłam wszystkie zadania ale przy moim szczęściu i tak połowę będę miała źle. Po piętnastej w końcu przekroczyłam próg swojego pokoju. Od tamtej chwili siedzę cały czas w swoim pokoju słuchając muzyki i nabierając pomysłów i weny do napisania kolejnego rozdziału do mojej książki. Wieczorem na pewno będę zmuszona iść do dużego pokoju oglądać jakiś film ponieważ nie wytrzymam dłużej sama z głową pełną nowych wiadomości 1_1.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz