niedziela, 31 marca 2013

~Niedziela~

To był najgorszy dzień w tym miesiącu ale to dobrze bo kwiecień już jutro.Mam nadzieje, że przyniesie nam chociaż troszeczkę słońca. Dzisiaj musieliśmy przestawić zegarki o jedną godzinę do przodu. Trudno mi się było do tego przyzwyczaić ale nic na to nie poradzę. Tak już musi być i koniec. Po zjedzeniu jakże tego okropnego śniadania wszyscy usiedliśmy na kanapie i mój tata przyniósł stare zdjęcia. Rodzinna sielanka dobiegła końca gdy tata włączył stare płyty bez wahania wyszłam z pokoju i poszłam do siebie. W moim pokoju było tak przytulie i cieplutko, że aż szkoda było z niego wychodzić. Dlatego wzięłam do ręki drugą część książki i krótko mówiąc odpłynęłam mając słuchawki na uszach. Po południu do moich rodziców przyszli sąsiedzi a ja no właśnie ja przez ten czas zamknęłam się w pokoju na cztery spusty i włączyłam sobie koncert na YouTube. Szczerze mówiąc nie mogłam się skupić mając przed sobą widok mojego ulubionego wokalisty. Dzień dobiegał końca i dlatego też ogarnęłam trochę mój pokój abym mogła z niego wyjść i pójść oglądnąć telewizję. Jutro "śmingus dyngus" także co tu mówić, jak to się rozstrzygnie czas pokarze 1_1

sobota, 30 marca 2013

~Sobota~

Tak naprawdę to nic nowego nie działo się w dzisiejszym dniu ale wiem na pewno, że 100% nie przypominał mi on mojej co tygodniowej zabieganej soboty. Już od samego rana pomagałam mojej mamie w pieczeniu sernika i malowaniu pisanek. Pisanki były główną ozdobą w naszym koszyczku i na pewno przyciągały wzrok ludzi będących w kościele. Po powrocie z kościoła leżałam w moim łóżku czytając książkę. W końcu w spokoju mogłam ją dokończyć i wyobrazić sobie sytuację jaka miała miejsce w książce. Od razu zaznaczam, że książka którą skończyłam właśnie czytać jest zaskakująca i bardzo emocjonująca. Dokładnie to opowiada o losach ósemki przyjaciół którzy pojechali na kilka dni za miasto a gdy wracają do domu okazuję się, że wybuchła wojna. Książka jest tak wciągająca, że od razu chwyciłam drugą część. Ale będę tak zła, że tytułu wam nie zdradzę. To tajemnica. A jak chce się dowiedzieć niech po prostu zapyta w komentarzu. Wracając do mnie, po południu wzięłam się za pisanie recenzji książek na polski. Baba powiedziała, że gdy opowiemy dziesięć książek dostaniemy sześć. A więc muszę się brać do roboty bo szóstka piechotą nie chodzi 1_1.

piątek, 29 marca 2013

~Piątek~

Mój ukochany piąteczek. Jak zawsze miły i pełen lenistwa bo przecież to dzień wolny od szkoły. Obudziłam się już o piątej, ponieważ moje jakże mądre koleżanki zadzwoniły do mnie i kompletnie wybiły mnie ze snu. Dziękuję wam z całego serca. Koniec końcowi i tak wstałam późno gdzieś około dziesiątej i poszłam się ubrać w  jakieś normalne ciuchy no bo przecież nie będę cały dzień paradować w piżamie po całym domu. Przed południem rozsiadłam się na mym fotelu i zaczęłam kończyć swoje styropianowo-cekinowe wielkanocne jajko które przez najbliższy czas będzie najładniejszą ozdobą w moim pokoju. Po zjedzeniu z rodzicami obiadu pomogłam mojej mamie robić i dekorować mazurki wielkanocne. Ozdabianie przypomniało mi czasy w których byłam małym szkrabem. Muszę przyznać, że ciasta wyglądają kolorowo i bardzo ale to bardzo apetycznie. Po południu wróciłam do czytania książki lecz nie na długo zapuściłam się w tym świecie, ponieważ razem z Elizą musiałyśmy pójść do kościoła. Kościół to ostatnia rzecz o której myślałam ale i tak spędziłyśmy tam dwie godziny. Wieczorem włączyłam netbooka i powróciłam do mojego wirtualnego świata 1_1. 

czwartek, 28 marca 2013

~Czwartek~

Dzisiejszy dzień we wszystkich stopniach przypominał mi sobotę. Wszystko działo się identycznie. Wstałam jak zawsze bardzo wcześnie i zaczęłam obmyślać dzisiejszy plan dnia. Zaraz po tym jak wstałam i doprowadziłam się do porządku postanowiłam posprzątać swój pokój. W końcu zbliżają się święta i trzeba koniecznie ogarnąć calusieńki dom. Mówiąc "dom"mam na myśli dwa duże pokoje na wojskowym osiedlu gdzie mieszkam tam wraz z rodzicami. Przed południem pojechaliśmy wszyscy razem do centrum handlowego na wiosenne zakupy. W sklepie kupiłam parę bluzek oraz moje wymarzone czerwone spodnie. Oprócz tego w końcu rodzice kupili mi ciemne rolety do pokoju i teraz mam nadzieję, że będę mogła sobie dłużej pospać. Po południe spędziłam pomagając mamie i  pisać ze znajomymi. Około osiemnastej musiałam iść do kościoła. Spędziłam tam dwie i pół godziny. Krótko mówiąc Tridum Paschalne czas zacząć. Po powrocie do domu jak zawsze wieczorem oglądałam telewizję i czytałam książkę 1_1.

środa, 27 marca 2013

~Środa~

To był ostatni dzień w którym musiałam iść do szkoły przed świętami. Dzisiejszy dzień był z jednej strony bardzo wesoły a z drugiej bardzo ale to bardzo dziwny. Wesoły, ponieważ na przerwach jak zawsze ogromna ilość śmiechu i oczywiście głupich rozmów które i tak nie maja żadnego znaczenia. Dziwny, ponieważ nauczyciele byli dzisiaj nawet mili i nie zadali nam aż tak dużo na święta. Dzisiejszym zaskoczeniem dla mnie był fakt iż dostałam piątkę z matematyki z kartówki i to w dodatku z tej do której w ogóle się nie uczyłam. Również mieliśmy dzisiaj dużo ale to bardzo dużo zastępst. Między innymi były to warsztaty z nowym panem psychologiem. Wiele osób może to zdziwić ale po dzisiejszej lekcji naprawdę zaczynam się go bać. Zaraz po szkole poszłam do Elizy podać jej lekcję i opowiedzieć jej parę dzisiejszych ciekawostek jakie miały miejsce w szkole. W domu zjadłam szybko obiad i leżałam plackiem na łóżku chyba ze dwie godziny, ponieważ strasznie bolał mnie brzuch i głowa. Dzisiejszy wieczór spędzę czytając książkę i oglądając Top Model 1_1.

wtorek, 26 marca 2013

~Wtorek~

O dziwo nawet fajny i miły dzień. W szkole nic ciekawego żadnych nowych ocen które miały by mieć dla mnie jakie kolwiek  znaczenie, oprócz tego sprawdzian z biologii który był w  moim przypadku  totalną katastrofą. Wczoraj uczyłam się do niego prawie cztery godziny a to i tak nie przyniosło żadnych owoców mojej pracy. Także wyczuwam prawdopodobnie dwóje. Na paru lekcjach oglądaliśmy film a na nie których pisaliśmy w zeszycie. Dzień jak co dzień. Powrót ze szkoły był jakże pełen śmiechu a zarazem zmartwień. Otóż ja i moje dwie koleżanki poszłyśmy do sklepu tuż obok naszej szkoły. W sklepie spędziłyśmy prawie dwadzieścia minut bo Sandra  miała dylemat. Zastanawiała się czy wziąć sok czy lepiej wodę nie gazowaną. Po wyjściu ze sklepu szłyśmy w stronę naszych domów lecz wstąpiłyśmy jeszcze do jednego sklepu gdzie spędziłyśmy tam następne dwadzieścia minut. Nigdy w życiu ze szkoły nie wracałam ponad godzinę chociaż droga zawsze zajmuje mi około piętnastu minut. W domu miałam spokój do niczego nie musiałam się uczyć, krótko mówiąc czas miałam dla siebie. Popisałam z paroma osobami i wzięłam się za czytanie książki i tak zostało do tej chwili 1_1

poniedziałek, 25 marca 2013

~Poniedziałek~

Muszę przyznać, że dzisiaj do szkoły poszłam z wielką chęcią. Ale gdy zorientowałam się, że moją pierwszą lekcja jest znienawidzona przeze mnie matematyka, nagle cała aura minęła. Trudno było mi się na niej skupić, ponieważ cała moja klasa jest strasznie wyczulona na swój własny szósty  matematyczny zmysł a w dodatku nie ogarniam tego całego działu. Zadania tekstowe z wykorzystaniem równań to zgroza każdego ucznia. Przynajmniej tak mi się wydaje. Na przerwach o dziwo było nawet dość spokojnie bo cała moja klasa bez wyjątków uczyła się do sprawdzianu z chemii który zaraz mieliśmy pisać. Sprawdzian poszedł mi nawet dobrze ale baba od chemii, po prostu brak nam wszystkim słów. Pierwsze co zrobiłam po powrocie do domu to oczywiście włączyłam telewizor. Własnie w tym momencie siedzę na łóżku i uczę się do sprawdzianów które czekają mnie jeszcze w tym tygodniu i myślę, że tak pozostanie jeszcze parę godzin 1_1.

niedziela, 24 marca 2013

~Niedziela~

Niedziela to kompletny dzień lenia dosłownie. Wstałam rano i nic mi się nie chciało. No ale jak w każdą niedzielę musiałam iść do kościoła. Do kościoła szłam zawsze z Elizą ale dzisiaj zaszczyciła nas swoją obecnością nasza koleżanka. W kościele miał miejsce mały a zarazem straszny incydent. Otóż ja razem z dziewczynami stałam obok ławek i rozmawiałyśmy o jednej takiej dziewczynie z którą ja i Eliza chodzimy do klasy. Wyszło tak nie fortunnie, że prawdopodobnie usłyszała to co ja o niej mówiłam. Od razu mówię, że to nie były miłe słowa, no ale bez przesady. Tak naprawdę to się cieszę, że  usłyszała w końcu jaka jest na prawdę. Całe moje dzisiejsze po południe spędziłam sama w domu. Moi rodzice pojechali do miasta na jakieś głupie coś tam. Wykorzystałam ten czas przede wszystkim na naukę. Jutro mam sprawdzian z chemii a więc trzeba się do niego dobrze przygotować 1_1.

sobota, 23 marca 2013

~Sobota~

W końcu nadszedł dzień w którym ja i mój nie ogarnięty mózg po całym tygodniu myślenia możemy sobie odpocząć. W tym dniu kompletnie nic nie robię chyba, że naprawdę muszę a to zdarza raz na jakiś czas. Także zacznijmy od początku. Przed południem pojechałam z rodzicami na zakupy. Co prawda pojechaliśmy tylko do dwóch sklepów ale ta wyprawa zajęła nam gdzieś ze trzy godziny. Na zakupy pojechaliśmy z tego powodu, że musieliśmy kupić rzeczy na święta. Nie ma to jak sklepy pełne czekoladowych królików i kolorowych ciast. No cóż taka jest magia świąt. Po powrocie z zakupów wzięłam się za generalny porządek w moim pokoju. W końcu można się normalnie po nim przemieszczać. Dzisiejszy dzień w większości spędziłam przed telewizorem trzymając w ręku moją ukochaną komórkę. Podejrzewam, że dzisiejszy wieczór znowu spędzę przed telewizorem oglądając coś fajnego no bo w końcu jest sobota 1_1.

piątek, 22 marca 2013

~Piątek~

Mój ukochany piąteczek. Wszystko by było super gdyby nie szkoła. Piątek to dzień w którym mamy najgorsze lekcje. Myślę tak ponieważ trzeba być zawsze nauczonym na te lekcję. W prawdzie można zgłosić nieprzygotowanie ale co z tego jak kartkówki i tak musisz pisać. Dzisiaj miałam sprawdzian z geografii, najtrudniejszy sprawdzian w moim życiu. Jak zawsze w każdy piątek nie obyło się bez kartkówki z matematyki. Matma na samą myśl o niej aż mi nie dobrze. Może bym ją polubiła gdybym miała innego nauczyciela od matmy. No ale trudno takie jest życie. W szkole każdy myśli, że jesteś nie ogarnięty/ta bo ciągle się śmiejesz i w ogóle. No fakt ciągle się śmieję z Elizą z byle powodu ale co mamy zrobić gdy na świecie żyjemy z samymi debilami. Idiots every were ^^. Mój piątunio dobiega końca ale mam zamiar obejrzeć sobie jeszcze dzisiaj jakiś fajny film lub po prostu popisać ze swoimi znajomymi na twitterze lub na facebooku 1_1

czwartek, 21 marca 2013

~Czwartek~

Dzisiaj pierwszy dzień wiosny. Ale jak na razie jej nie ma. Za oknem widać sypiący śnieg i nie odśniżony chodni kto nic takiego zaskakującego. Z tej okaji w szkole nie mieliśmy dzisiaj lekcji. Zamiast tego mieliśmy konkursy i wiele innych zabaw. Jak już wcześniej wspominałam to ja właśnie z moimi koleżankami wzięłyśmy udział w konkursie. Po konkursie wruciłam do klasy i pomogłam mojej koleżance zribić plakat na temat Hiszpanii. W dodatku musieliśmy przyrządzić tradycyjne Hiszpańskie potrawy. Boże jaki to był piękny widok widząc chłopaków trzymających w rękach noże. Po zakończeniu wszystkich prac poszliśmy na aulę. Na auli mieliśmy tzw."Pogadankę o używkach". Umierałam z nudów ale na duchu podtrzymywała mnie Eliza która cały czas się śmiała i robiła głupie miny. Nie wiem co ja bym bez niej zrobiła. Koniec końcowi wróciłam do domu. Całe popłudnie miałam zawalone nauką. Uczyłam się na sprawdzian z geografii i kartkówkę z fizyki. Mam nadzieję, że chociaż coś napiszę bo wszystko mi się już pomieszało 1_1.

środa, 20 marca 2013

~Środa~

Krótko mówiąc dzień jak każdy inny. Wstałam rano i nim się obejrzałam już byłam w szkole . Straszne, najgorszy koszmar w moim życiu . Szkoła to po prostu tortury na każdej lekcji prawie kartkówka i odpytywanie. Najbardziej rozwala mnie tekst uwaga cytuję "Gdy ja byłam w twoim wieku......". Każdy był w moim wieku i wie co przechodzą nastolatki na lekcjach. Przede wszystkim jest to obawa przed tym aby nauczycielka bądź nauczyciel nie wziął cie do odpowiedzi. Cudem dzisiaj nie byłam pytana. Mój numer w dzienniku jest na samym środku a więc jak nauczyciel spogląda w dziennik to od razu widzi moje nazwisko. To jest straszne. Wracając ze szkoły z moja koleżanka o mało co bym się wywaliła. Na drodze jest strasznie ślisko a nie ma nic gorszego niż ubity śnieg na chodniku no po prostu można się zabić. Wróciłam do domu i jak zawsze włączyłam telewizor. Nie wiem o ja bym bez niego zrobiła. Gdzieś około trzeciej moja mama z koleżanką pojechały do studia tatuażu aby zobaczyć jakie są ceny takiego małego piździka na rękę. Na starość już całkiem im odbija :D Dzisiaj jeszcze muszę pouczyć się na konkurs o Hiszpanii ale jakoś nie mam motywacji. Wole posiedzieć sobie na twitterze lub na facebooku . Wszystko jest lepsze od nauki. Mam nadzieję uda mi się chociaż trochę pouczyć bo jak nie to czarno widzę ten konkurs 1_1.

wtorek, 19 marca 2013

~Wtorek~

Wtorek to jedyny dzień w tygodniu w którym tak naprawdę chce mi się iść do szkoły.W tym dniu akurat mam mało lekcji i kończę o wiele wcześniej. Dzisiejszą niespodzianką dla mnie było to że, nie ma do końca tygodnia polskiego. W końcu los się do mnie uśmiechną. Jak w każdy wtorek miesiąca miały być dzisiaj konsultacje w szkole. Na szczęście rodzice nie zdążyli na nie pójść bo musieli zostać dłużej w pracy. Z jednej strony to dobrze bo by się czepiali mojego spóźnienia ale nie moja wina że, baba od chemii jest dziwna.A z drugiej strony zobaczyliby moje dobre a nawet bardzo dobre oceny ze sprawdzianów. Przede mną jeszcze długie godziny nauki a więc moja dzisiejsza notka jest trochę krótsza 1_1.

poniedziałek, 18 marca 2013

~Poniedziałek~

Poszłam dzisiaj do szkoły z nadzieją że, nie spotkam dzisiaj swojego największego szkolnego wroga. Tym wrogiem jest jedna z dziewczyn w mojej klasie. Nic mnie tak nie wkurza w ludziach jak przechwalanie się dyrygowanie i dziwne teksty, takie osoby są moim zdaniem najgorsze i właśnie tym przypadkiem jest ona. Z grzeczności nie wymienię imienia ani nazwiska to aż taka chamska nie jestem. Niestety musiałam ją oglądać ale trudno takie jest życie nie mamy względu na to co może się zdarzyć.W szkole muszę przyznać było nawet fajnie. Na przerwach oczywiście dużo śmiechu a na niektórych lekcjach kompletne opanowanie i spokój. W moim przypadku tak się nie da niby jestem spokojna ale nie mogę siedzieć spokojnie słuchając co nauczyciele do mnie mówią gdy ich kompletnie nie rozumiem.  Sorry ale taka już jestem. Wracając z Elizą ze szkoły musiałyśmy odebrać jej  brata. Szłyśmy mając nadzieje, że zdążymy na autobus . Było bardzo zimno wiatr wiał strasznie. Gdy dochodziliśmy do przystanku okazało się, że autobus już odjeżdżał także nie było żadnej szansy aby nim pojechać, lecz brat Elizy zrobił nam taka awanturę, że szok. Stwierdził ,że on nigdzie się nie ruszy bo on chce jechać autobusem i koniec. Mówię wam buntownik i agresor nie chcielibyście tego przeżyć. W niektórych chwilach współczuję Elizie, że ma takiego brata. W domu jak zawsze oglądałam TV i słuchałam muzyki. Dzień minął mi bardzo miło i przyjemne chodź momentami było trochę trudniej 1_1.

niedziela, 17 marca 2013

~Niedziela~

Z góry od razu mówię, że nie na widzę niedzieli. Niedziela to dla mnie co tygodniowy koszmar. Zawsze wcześnie muszę wstać i ogólnie jest to dzień poświęcony przede wszystkim nauce. I tym razem się nie myliłam, wstałam bardzo wcześnie. Nie chciało mi się spać a w dodatku strasznie bolały mnie plecy. Krótko mówiąc"Starość nie radość". O 11 poszłam z moją walniętą koleżanką  do kościoła. Musiałyśmy stać na dworze i marznąć bo Eliza musiała doprowadzić się do porządku. Także dziękuję Ci Elizko:D. Wróciłam do domu i wszyscy razem zaczęliśmy oglądać TV. To znaczy ja i moi rodzice. Ja i mój tata oglądaliśmy skoki narciarskie a moja mama robiła coś na laptopie. Po południe minęło mi bardzo miło ale tylko do pewnego momentu. O 17:30 znowu musiałam iść do kościoła. Poszłam tam z Elizą a jakby  inaczej :D. Stwierdzam iż gorzkie żale sa dziwne, niech oni się zdecydują  czy my mamy stać, siedzieć czy klęczyć. Po wyjściu z kościoła Eliza wpadła na pomysł abyśmy poszły do domciu na około. Nigdy w życiu droga powrotna z kościoła nie minęła mi tak wesoło jak tego wieczoru. Mój dzisiejszy plan na wieczór to na pewno twitter i ewentualnie facebook a później może obejrzę sobie jakiś ciekawy serial. Mam tylko jedną proźbę trzymajcie za mnie kciuki bo poniedziałek muszę zacząć matematyką której nie znoszę 1_1.

sobota, 16 marca 2013

~Sobota~

Zapowiadała się nie zbyt fajna sobota pełna nudy i lenistwa lecz ku mojemu zdziwieniu nie była ona aż taka zła. Zacznijmy od tego , że musiałam bardzo wcześnie wstać.Godzina 8:00 to dla mnie środek nocy. Pojechałam z rodzicami na zakupy w poszukiwaniu jakiś fajnych wiosennych rzeczy bo wiosna już tuż tuż. Muszę przyznać, że w sklepach jest tyle fajnych kolorowych rzeczy.Nie mogłam się zdecydować co tak na prawdę mi się podoba. Rodzice kupili mi kurtkę, parę bluzek,trampki i oczywiście okulary.Zakupy trwały mniej więcej siedem godzin. Sobota nie obeszła się bez kompletnych porządków w moim pokoju. Stwierdzam iż dzień bez muzyki to dzień stracony. Usiadłam na łóżku i zaczęłam się uczyć,moim największym problemem jest to, że nie mogę się zacząć uczyć czego kolwiek bez mojej ukochanej muzyki.Tak się po prostu nie da.za parę godzin sobota mija i zaczyna się niedziela której nie znoszę 1_1.

piątek, 15 marca 2013

~Piątek~

Mój ukochany piąteczek.Krótko mówiąc niesamowity dzień. W szkole jak zwykle dużo śmiechu i muszę przyznać , że czas szybko leci. Oceny jak to oceny raz lepsze a raz gorsze. Dzisiaj dostałam moim zdaniem dobrą ocenę 4- i to w dodatku z matematyki. Jeśli chodzi o mnie to po prostu sukces. Zaskoczeniem dla mnie było to że, pani od sztuki kazała nam narysować portret Mona lisy, krótko mówiąc bawiliśmy się w podrabiaczy obrazów. W domu miałam ''Dzień Lenia''.Nic mi się nie chciało.Wieczorem miałam nowy pomysł. Stwierdziłam ,że trochę zmienię wystrój mojego pokoju, wystarczyło kilka zdjęć i kilka czarnych róż z papieru żeby całkowicie zmienić malutki pokoik. Jutro muszę wstać bardzo wcześnie ponieważ jadę z rodzicami po nowa kurtkę dla mej osoby. Jakoś sobie tego nie wyobrażam ale niech będzie 1_1.

czwartek, 14 marca 2013

~Czwartek~

Zwykły dzień szkoła, dom i oczywiście laptop. Moja walnięta klasa jak zawsze walnieta . Nie obyło się bez krzyku naszej pani, ale zdążyłam się już do tego przyzwyczaić.Każdy uważa, że jesteśmy klasą ''Nie do Wytrzymania''.  Dzisiejszy dzień w szkole nie obył się śmiechu i wariactw. Trudno jest się skupić na lekcji gdy razem ze mną w ławce siedzi koleżanka która nie może usiedzieć w miejscu.Czasami to aż brak mi słów.Ale wychodzę z przekonania, że głupszemu trzeba ustąpić ^^ Cały czas byłam przekonana, że dostanę dzisiaj  jedynkę z matematyki ale na szczęście gościu jeszcze nie sprawdził naszych kartkówek.Kamień spadł mi z serca. Boję się tak bo matma to dla mnie zgroza najgorzej mi idzie w w tym roku -_- Po południe miałam całe zawalone nauką i lekcjami a w dodatku przyszła koleżanka mojej mamy która coś tam trochę wytłumaczyła mi tę nieszczęsną matematykę. Jutro kartkówka z fizyki, muszę się do niej dobrze przygotować. Mam nadzieję, że dostanę chociaż trzy byłabym prze szczęśliwa. Ale wiem wiem mogę tylko pomarzyć. Jutrzejszy dzień minie mi bardzo szybko tak przynajmniej podejrzewam. Do szkoły mam dopiero na 9:45 a więc może się wyśpię. Tym jakże optymistycznym akcentem kończę mój dzień 1_1.

środa, 13 marca 2013

~Środa~

Dzisiejszy dzień minął mi bardzo szybko nawet nie myślałam ,że będzie on taki taki inny niż poprzednie.Około godziny po tym jak wstałam poszłam po Elizę do szkoły.Gdy otworzyła mi drzwi szczerze mówiąc przestraszyłam się jej miała tak rozczochrane włosy ,że masakra w pierwszej chwili pomyślałam sobie ,że drzwi otwiera mi jakaś czarownica ale zdążyłam się już do niej takiej przyzwyczaić.Na klatce czekałam aż Moonwolkers doprowadzi się do kompletnego porządku.Koniec końcowi doszłyśmy do szkoły.Ze szkoły wraz z  moją klasą wszyscy poszliśmy do kościoła,dla mnie to była głupota iść do szkoły ponieważ  wszyscy no może prawie wszyscy mieszkamy właśnie obok tej kaplicy  ale dobra to są tylko moje sugestie.Msza się skończyła i musieliśmy wracać do domu.Droga do domu minęła mi bardzo szybko chociaż szłyśmy na około ale sprzyjało nam to ,że śmiałyśmy się w niebo głosy bo dzień bez śmiechu to dzień stracony.Wróciłam do domu i włączyłam telewizję.Oglądałam bardzo fajny film lecz mój spokój przerwała mama.Zadzwoniła do mnie i oznajmiła ,że to ja dzisiaj muszę ugotować obiad.Oczywiście jak to ja musiałam się poparzyć lecz jakoś wybrnęłam z tej sytuacji.Wieczorem poszłam do siebie do pokoju usiadłam na łóżku i zaczęłam się uczyć .Stwierdzam ,że nauka to samo zło.  Nagle z pokoju usłyszałam krzyk natychmiast poszłam się dowiedzieć co się stało. Ku mojemu zdziwieniu w końcu zakończono konklawe i wybrano nowego papieża.Ten dzień był naprawdę fascynujący i chciałabym aby każdy dzień był taki jak ten 1_1.

wtorek, 12 marca 2013

~Wtorek~

Dzisiejszy dzień zapowiadał się strasznie nudny lecz nie należał on do najgorszych dni w tym roku.Jak zawsze rano wstałam gdzieś około 7:00.Strasznie nie chciało mi się wstawać za bardzo chyba przejęłam się swoim strasznym snem ale dobra nie o tym teraz.A więc jak już mówiłam wstałam o 7:00 spojrzałam przez okno i oczywiście co innego mogłam zobaczyć oprócz padającego śniegu i oblodzonej ulicy.Zagłębiłam się trochę dalej w ten zimowy krajobraz i zobaczyłam piękne błękitne niebo od razu nabrałam chęci aby pójść do szkoły.Wstałam z łóżka i poszłam się ubrać.Po wyjściu z domu poszłam po swoją koleżankę Elizę.Z jej domu wyszłyśmy bardzo późno miałyśmy jednie 20 minut aby dojść do szkoły i schować rzeczy do szafki.W szkole musiałyśmy pójść do auli gdzie miały się odbyć rekolekcję a zapomniałam dodać ,że mam rekolekcję od poniedziałku :D.Rekolekcje to nudy ksiądz strasznie walnięty gadał o tym,że ludzie którzy mają kolczyki, tatuaże ludzie którzy się malują to nie ludzie tylko posłańcy bożków.Ale moim zdaniem nie wolno osądzać ludzi po wyglądzie.Po jakże nudnych rekolekcjach wróciłam do domu.W domu jak w domu siedziałam na kanapie i oglądałam telewizję.Zbliżała się 15:00 i oglądałam swój ulubiony komediodramat Trudne Sprawy.Po południu moja mama stwierdziła ,że zrobimy jakieś ciasto.Zrobiliśmy pysznego murzynka naprawde żałujcie,że nie spróbowaliście.Oczywiście co musiałam sie poparzyć.Teraz siedzę na łożku i słucham muzyki a w wolnej chwili piszę nowe tweety na TT i tak minął mi dzisiejszy dzień 1_1.

poniedziałek, 11 marca 2013

~Poniedziałek~

Obudziłam się z myślą ,że za oknem zobaczę piękny wiosenny krajobraz lecz to co zobaczyłam przechodzi najmniejsze pojęcie, za mym pięknym oknem zobaczyłam prawdziwą białą zimę -_- przepiękna lecz nie dla mnie.Zastanawiałam się czy iść dzisiaj do szkoły po czym stwierdziłam że nie opłaca mi się iść na dwie godziny i w dodatku ten padający śnieg za oknem masakra to właśnie mnie znokautowało.Tak jak przeczuwałam wstałam o 6:40 chciałam zamknąć oczy i  zanurzyć się w głębokim śnie lecz już nie mogłam banalne nie?Zebrałam się na równe nogi i poszłam do pokoju zjeść śniadanie i oglądnąć TV.....Była gdzieś 10:00 gdy moja mam musiała iść do pracy a ja zostałam sama w domu.Nic nie przychodziło mi do głowy więc usiadłam na kanapie i zaczęłam się uczyć na konkurs ,że też się tak wkopałam.Cały dzień siedzialam i spamowałam na TT fajnie nie ma co mówić. Zbliżała się 16:00 poszłam o swojego pokoju i zaczęłam słuchać muzyki i pisać swój poprzedni wpis a teraz siedzę na łóżku słuchając muzyki i dokańczając właśnie ten wpis.Jestem strasznie zmęczona tym siedzeniem w domu i mam nadzieję ,że jutrzejszy dzień okaże się lepszym od tego 1_1.

Cała ja ......

Cześć!~Jak sama nazwa wskazuję na imię mam Vicky. Jestem zwykłą piętnastolatką chodzącą do drugiej klasy gimnazjum.Jak każdy żyję w swoim własnym świecie który sama sobie maluję moimi kolorowymi kredkami gdzie liczy się tylko muzyka i oczywiście ja.Na co dzień uwielbiam słuchać muzyki a w szczególności mojego ulubionego zespołu Alter Bridge, poza tym większość czasu spędzam przed laptopem na twitterze lub właśnie na swoim nowym blogu.Szczerze mówiąc uważam się za dość orginalną osobę,osobę uważającą za poprawną decyzję tylko swoje zdanie.Przez całe swoje życie chodzę z ogromnym uśmiechem na twarzy.Wiele ludzi uważa mnie za nie ogarniętą osobę i w 100% się z nimi zgadzam, ponieważ lubię to co robię i nie obchodzi mnie zdanie innych.Jeśli chodzi o wygląd, no właśnie dobre pytanie mam długie brązowe włosy i niebieskie oczy które podkreślają moją bladą cerę.Każdy mi mówi ,że kolczyki n twarzy tylko oszpecają człowieka ale ja marzę o kolczyku w wardze lecz nie ma co się smucić ponieważ całe lewe ucho mam w kolorowych kolczykach.Na co dzień uwielbiam chodzić w czarnych bluzkach i w swoich ulubionych spodniach.Moje hobby to przede wszystkim muzyka ale także interesuję sie dziennikarstwem oraz fotografią.Nie na widzę osób zadumanych i ponurych, ponieważ jestem pogodną dziewczyna i uwielbiam sie śmiać.To chyba wszystko o mnie mam nadzieję, że spodoba wam się mój nowy blog 1_1.