środa, 13 marca 2013
~Środa~
Dzisiejszy dzień minął mi bardzo szybko nawet nie myślałam ,że będzie on taki taki inny niż poprzednie.Około godziny po tym jak wstałam poszłam po Elizę do szkoły.Gdy otworzyła mi drzwi szczerze mówiąc przestraszyłam się jej miała tak rozczochrane włosy ,że masakra w pierwszej chwili pomyślałam sobie ,że drzwi otwiera mi jakaś czarownica ale zdążyłam się już do niej takiej przyzwyczaić.Na klatce czekałam aż Moonwolkers doprowadzi się do kompletnego porządku.Koniec końcowi doszłyśmy do szkoły.Ze szkoły wraz z moją klasą wszyscy poszliśmy do kościoła,dla mnie to była głupota iść do szkoły ponieważ wszyscy no może prawie wszyscy mieszkamy właśnie obok tej kaplicy ale dobra to są tylko moje sugestie.Msza się skończyła i musieliśmy wracać do domu.Droga do domu minęła mi bardzo szybko chociaż szłyśmy na około ale sprzyjało nam to ,że śmiałyśmy się w niebo głosy bo dzień bez śmiechu to dzień stracony.Wróciłam do domu i włączyłam telewizję.Oglądałam bardzo fajny film lecz mój spokój przerwała mama.Zadzwoniła do mnie i oznajmiła ,że to ja dzisiaj muszę ugotować obiad.Oczywiście jak to ja musiałam się poparzyć lecz jakoś wybrnęłam z tej sytuacji.Wieczorem poszłam do siebie do pokoju usiadłam na łóżku i zaczęłam się uczyć .Stwierdzam ,że nauka to samo zło. Nagle z pokoju usłyszałam krzyk natychmiast poszłam się dowiedzieć co się stało. Ku mojemu zdziwieniu w końcu zakończono konklawe i wybrano nowego papieża.Ten dzień był naprawdę fascynujący i chciałabym aby każdy dzień był taki jak ten 1_1.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz