niedziela, 17 marca 2013

~Niedziela~

Z góry od razu mówię, że nie na widzę niedzieli. Niedziela to dla mnie co tygodniowy koszmar. Zawsze wcześnie muszę wstać i ogólnie jest to dzień poświęcony przede wszystkim nauce. I tym razem się nie myliłam, wstałam bardzo wcześnie. Nie chciało mi się spać a w dodatku strasznie bolały mnie plecy. Krótko mówiąc"Starość nie radość". O 11 poszłam z moją walniętą koleżanką  do kościoła. Musiałyśmy stać na dworze i marznąć bo Eliza musiała doprowadzić się do porządku. Także dziękuję Ci Elizko:D. Wróciłam do domu i wszyscy razem zaczęliśmy oglądać TV. To znaczy ja i moi rodzice. Ja i mój tata oglądaliśmy skoki narciarskie a moja mama robiła coś na laptopie. Po południe minęło mi bardzo miło ale tylko do pewnego momentu. O 17:30 znowu musiałam iść do kościoła. Poszłam tam z Elizą a jakby  inaczej :D. Stwierdzam iż gorzkie żale sa dziwne, niech oni się zdecydują  czy my mamy stać, siedzieć czy klęczyć. Po wyjściu z kościoła Eliza wpadła na pomysł abyśmy poszły do domciu na około. Nigdy w życiu droga powrotna z kościoła nie minęła mi tak wesoło jak tego wieczoru. Mój dzisiejszy plan na wieczór to na pewno twitter i ewentualnie facebook a później może obejrzę sobie jakiś ciekawy serial. Mam tylko jedną proźbę trzymajcie za mnie kciuki bo poniedziałek muszę zacząć matematyką której nie znoszę 1_1.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz