środa, 22 maja 2013

~Środa~

Bardzo fajny dzień nie licząc szkoły oczywiście. Nie wiem dlaczego ale po prostu jej nie lubię. Cały czas się zastanawiam po co tam chodzę? Za każdym razem nie wiem. No dobra wstałam poszłam do szkoły i tyle. W szkole ciekawie a zarazem nudno nie licząc ostatniej przerwy. Ostatnia przerwa była jedną z najfajniejszych jak do tych czas. Bylo śmiesznie . Po szkole musiałam jeszcze zostać w szkole, musiałam napisać zaległy sprawdzian z biologii. Układ wydalniczy! Tylko nie to. Gdy przyszłam do domu nic mi się nie chciało. Cztery godziny spędzone przed książką nic nowego. JUż niedługo nie będę pisać tego bloga jest on nudny w ogóle. Zaczynam pracę nad moim drugim blogiem http://iknowithurt.blogspot.com/ Mam nadzieję, że bardziej wam się spodoba niż ten. Zapraszam !! Wieczorem może oglądnę sobie jakiś film ale na razie słucham sobie muzyki i niech tak zostanie 1_1.

poniedziałek, 20 maja 2013

~Poniedziałek~

To był najlepszy dzień jaki kiedy kolwiek przeżyłam najlepiej będzie jak zacznę od początku. A otóż tak.....Wstałam niestety ale o siódmej. Nie wyspałam się no ale cóż takie są uroki późnego chodzenia spać. Nic szczególnego. Wstałam i poszłam do szkoły tak jak zawsze w poniedziałki ;). Pierwsza lekcja była jedną wielką męką. W końcu to matematyka. Na drugiej lekcji mięliśmy prosynfonikę. Było nawet fajnie ale lepszą wiadomością było to, że jutro u nas w szkole z okazji dnia dziecka zaśpiewa dla nas Grzegorz Hyży. Zaraz nie wyrobię. Później wszystko poszło gładko. Mam na myśli bardzo szybko. Całe popołudnie spędziłam sama w domu. Było przecudownie. Największym szczęściem było to, że 29 czerwca w moim mieście wystąpi ROOM 94. Razem z moją koleżanką byłyśmy wniebowzięte. Już się nie mogę doczekać oczywiście od razu spytałam rodziców czy mogę iść i wspólnymi siłami doszliśmy do porozumienia. Razem z Gosią idę na ich koncert tylko musimy jeszcze omówić parę spraw związanych z kupnem biletów. Jestem podekscytowana. Od tej pory jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Na miłe zakończenie dnia podam wam moje ukochane zdjęcie Miłych snów 1_1.

niedziela, 19 maja 2013

~Niedziela~

To dziwne ale ta niedziela była zupełnie inna. Nie taka sama jak inna wręcz jedyna w swoim rodzaju. Godziny spędzone w gronie przyjaciół to coś fantastycznego. Moje oczy otworzyły się już o siódmej a to wszystko wina sąsiadów ghryyy......... A już myślałam, że pośpię sobie do dziesiątej. Wstałam i poszłam się ubrać- codzienna monotonia. Południe było bardzo ekscytujące. Kończyłam pracę nad moim nowym blogiem na który serdecznie zapraszam http://iknowithurt.blogspot.com/ . Byłabym bardzo wdzięczna gdybyście na niego zerkali. To blog o fikcyjnym opowiadaniu i mrożącej krew w żyłach historii pewnej nastolatki. Nie będę za dużo zdradzać po prostu wchodźcie i komentujcie. Całe moje dzisiejsze popołudnie spędziłam z przyjaciółką która mnie odwiedziła. Nie widziałyśmy się bardzo długo a to tylko dlatego, że mieszka ociupinkę dalej ode mnie.Cała zabawa skończyła się wieczorem a ja musiałam wtedy odrabiać lekcję. Jutro kończę odrobinkę wcześniej także jest szansa, że napiszę jeszcze parę jakiś ciekawych rozdziałów do opowiadanka ale na razie trzeba spać bo jutro do szkoły 1_1.

sobota, 18 maja 2013

~Sobota~

Mój dzisiejszy dzień zaczął sie dopiero o godzinie dziesiątej. Miałam piękny sen aż żal byłoby tak szybko go skończyć. Ach...te nasze marzenia które prawdopodobnie nigdy się nie spełnią. Przez całe moje życie zdążyłam się już do tego przyzwyczaić. Obudził mnie głośny szept dudniący w mojej głowie. Nie wiem jak to możliwe ale tak było naprawdę. Jak wstałam od razu wzięłam się za sprzątanie mojego pokoju. Nie trwało to długo ale muszę przyznać, że ciężko było mi schować wszystkie moje ciuchy do szafy. Oczywiście musiałam je poskładać. Południe spędziłam sama w domu. Rodzice pojechali na zakupy a mi nie chciało się jechać wolałam zostać w domu i pisać kolejny rozdział do   http://iknowithurt.blogspot.com/ co prawda jeszcze nie opublikowałam żadnych postów ale z góry od razu was zapraszam :D. Po południu włączyłam sobie muzykę i tak spędziłam większą część całego mojego dnia. Wieczorem jak zawsze w sobotę oglądałam mój ukochany program. Jutro kolejny dzień wolnego już nie moge się doczekać co mnie jutro spotka 1_1.

piątek, 17 maja 2013

~Piątek~

Dzisiejszy dzień w całości był pod wielkim znakiem zapytania. Nie wiedziałam co się stanie byłam przygotowana na wszystko. Naprawdę. Gdy tylko wstałam poszłam do łazienki i tak dalej. Nawet nie wiem kiedy to się stało ale już o siódmej czterdzieści byłam w szkole. Pierwsze lekcje były jednym wielkim koszmarem. Czy pani cię zapyta? Może jednak nie a nawet gdyby to i tak dostałabym jeden. Nic nie umiałam. Wszystko poszło po mojej myśli nauczyciele nie uwzieli się dzisiaj na mnie chodź i tak musiałam pisać kartkówki. Nie było ostatniej lekcji. Nawet fajnie mogłam wcześniej przyjść do domu i odpocząć. Niestety powrót do domu okazał się tragedią. Nie miałam w ogóle czasu dla siebie przez całe popołudnie robiłam zadania a wieczorem kończyłam kolejne rozdziały do i know it hurts. Tak właśnie spędziłam początek pięknego weekendu. Mam nadzieję, że chociaż jutro będę mogła chwilę odpocząć 1_1.

czwartek, 16 maja 2013

~Czwartek~

Kolejny dzień gorączkowej męki nic nowego. Rano wstałam i poszłam do szkoły. Poszłam sama :( a tylko dlatego bo nie ma Elizy. Pojechała sobie do babci no nic ale ja też tydzień temu pojechałam i jakoś przeżyłam. W szkole nawet śmiesznie nie zwracając uwagi na lekcje. Zawsze sa nudne i takie same. Na początku cię pytają a później cieszą się, że dostałaś jedynkę. No po prostu super tylko pozazdrościć. Soryy za ten mój ponury nastrój ale taki już mam od paru dni. Jestem przemęczona codziennie rano usze wstawać o szóstej i tak chodzić non stop. Gdy przyszłam do domu w końcu mogłam się odprężyć ale nie na długo bo popołudniu przyszła koleżanka mojej mamy i poduczyła mnie do matematyki. Resztę wieczoru spędziłam słuchając muzyki i ucząc się na jutrzejsze kartkówki. Szczerze mówiąc jest się czego bać. Niestety. Dzień dobiega końca zaraz zaczyna sie mój ulubiony film a mi pozostaje tylko powiedzieć wam Dobranoc 1_1.

środa, 15 maja 2013

~Środa~

Od dzisiejszego dnia wychodzę z przekonania, że życie non stop jest takie samo. Zawsze wstaję rano idę do szkoły . Nic ciekawego po co nam wszystko przechodzić od nowa i nie  mieć czasu dla siebie i swoje marne potrzeby. W tych czasach nauka jest najważniejsza i nic nie może podważyć tego zdania. No ale bez przesady całymi dniami siedzisz przy książkach i uczysz się rzeczy o których nie masz żadnego pojęcia. Tak też i było dzisiaj. Wstałam i poszłam do szkoły. Nigdy w życiu nie najadłam się tak dużo stresu jak dzisiaj. Pytanie z matmy, hiszpańskiego  i religii a w dodatku sprawdzian z biologii. No po prostu super. Nic dodać nic ująć. W domu zjadłam obiad i zaczęłam odrabiać lekcję. Musiałam napisać wywiad. Napisałam niech się baba cieszy i zostawi mnie w spokoju. Musiałam również narysować obrazek na sztukę. Jakimś cudem mi się udało i o dziwo nie wyszło to nawet aż tak źle jak przypuszczałam. Dzień dobiega końca a ja mam zamiar go zakończyć takim oto uśmiechem      1_1.

wtorek, 14 maja 2013

~Wtorek~

Jak ten dzień szybko minął, niedawno wszystko się zaczynało a teraz niestety już się kończy. Cały czas się zastanawiam kto tak naprawdę kieruje moim życiem czy to ja a może jakiś anioł zrzucony z nieba, który próbuje zrujnować wszystkie moje plany i marzenia. A to wszystko zaczęło się od dzisiejszego dnia. Po raz pierwszy od tygodnia poszłam do szkoły. Już od pierwszej lekcji w szkole nauczyciele gnębili nas monotonnym pytaniem które i tak nie ma żadnego sensu -,,Czy jesteście na dzisiaj przygotowani". I tak było na każdej lekcji. Szczerze mówiąc nic nowego. Ostatnie godziny w szkole były dla mnie męką. Na angielskim znowu bezsensowne rozmowy których i tak nikt nie zrozumiał a na polskim przerabialiśmy nowy wiersz........Nudy. W domu było okey. Muzyka i obrazek Timmi'ego nic tylko żyć nie umierać. Poza tym miałam bardzo dużo nauki, biologia, hiszpański to ostatnie przedmioty do których miałam zamiar się uczyć. Nadal nic nie umiem a mój mózg odmawia posłuszeństwa.  Zaraz pójdę spać i tak chyba będzie najlepiej 1_1.Niestety ale to ja ;)

poniedziałek, 13 maja 2013

~Poniedziałek~

Mój dzisiejszy dzień zaczął się już o czwartej nad ranem. Głupi powrót do domu gdyby nie on mogłabym zostać u babci i spać ile chce ale niestety trzeba iść do szkoły nic na to nie poradzę. Wyjechaliśmy o czwartej trzydzieści to i tak cud, że w ciągu pół godziny udało mi się doprowadzić się do porządku. Podróż minęła mi bardzo szybko może dlatego bo prawie całą drogę spałam. O ósmej byliśmy już w Poznaniu. Gdy dojechaliśmy do domu szybko się rozpakowaliśmy a później włączyłam sobie netbooka. W końcu w swoim domciu. Chodź i tak będę tęsknić za moją rodzinką.Po południu zjedliśmy obiad a później poszłam po lekcję. Musiałam sporo nadrobić no ale czego się nie robi dla wspólnych spotkań w rodzinnym gronie. Resztę popołudnia spędziłam słuchając muzyki i ucząc się na jutrzejsze lekcje. Jestem padnięta najchętniej już teraz położyłabym się spać ale przede mną jeszcze sporo godzin monotonnej nauki. Mam tylko nadzieję, że dzisiejszy dzień minął wam o wiele milej niż mi 1_1.

niedziela, 12 maja 2013

~Niedziela~

Ja was bardzo przepraszam, że wczoraj nie opublikowałam mojego wpisu ale jednym z głównych powodów był fakt, że zabrakło internetu. Ale dzisiejszy dzień był totalnie zakręcony. Wszyscy wstaliśmy o piątej rano. Musieliśmy przygotować cały dom na komunię mojego kuzyna. Wszystko poszło szybko a to dlatego, ponieważ wczoraj udekorowałam stół i poozdabiałam krzesła wstążkami. Pokój wyglądał przepięknie. Wszyscy biliśmy się o łazienkę aby jak najszybciej móc się przyszykować do wyjścia. Roboty było dużo a czasu bardzo mało. O dziesiątej już byliśmy w kościele. Specialnie usiadłam w ławkach obok aby widzieć Michała który pierwszy raz przyjmuję komunię. Jakimś cudem znaleźliśmy się w domu. Usiedliśmy przy stole i czekaliśmy na innych. Nie wiem jakim cudem przy jednym stole zmieściło się 22 osoby. Udało się, wszystko było okey tylko pod koniec już robiło się nudno. Z nikim takim nie mogłam pogadać oprócz córki sąsiadki. Fakt, że jest starsza od mnie o 4 lata ale jest spoko. Wieczorem wszyscy się rozeszli a nam pozostało tylko sprzątanie chodź i tak nie wierze, że uda nam się to wszystko dzisiaj ogarnąć. Dzień był bardzo fajny ale jutro już kończy się mój pobyt u babci i trzeba wracać do codzienności 1_1.

piątek, 10 maja 2013

~Piątek~

Piątek, ukochany ale tym razem bardzo mile spędzony w gronie rodziny. Już od samego rana padał straszny deszcz. Nie na widzę deszczu jest straszny i kompletnie niszczy mi moją fryzurę. Mam straszne loki i dlatego muszę je prostować. Gdy tylko wstałam pomogłam mamie i cioci sprzątać część domu. Resztę zostawiliśmy na jutro. Później wszyscy pojechali zamówić tort a mnie zostawili no porostu bezczelność tak postąpić :D. W południe szybkim tempem zjedliśmy obiad a później pojechaliśmy do babci. Posiedzieliśmy chwilę nic nie mówiąc a później przyjechała ciocia. Trudno jest mi mówić do niej ciocia bo jest zaledwie parę lat starsza ode mnie. Nagadałyśmy się za wszystkie czasy. Już mieliśmy jechać ale niespodziewanie przyszła brzuchata ciocia. Brzuchata tylko dla tego bo chodzi z małym brzdącem w brzuchu. Krótko mówiąc było fajnie. Gdy przyjechaliśmy do babci 1 włączyłam sobie netbooka i w końcu mogłam zanurzyć się w moim świecie. Cieszę się, że raz na jakiś czas mogę spotkać się z moja najbliższą rodziną i gadać bez przerwy na różne tematy. Dzień dobiega końca zaraz trzeba iść spać ale najpierw muszę nadrobić zaległości związane z moim ulubionym serialem 1_1.

czwartek, 9 maja 2013

~Czwartek~

O matko jak ten czas tak szybko leci. Nie dawno wstawałam a teraz muszę się już iść spać. Muszę przyznać, że dzisiaj straciłam rachubę czasu a to wszystko dzięki małemu wypadowi  za miasto na zakupy. Bolesławiec to małe miasteczko co prawda są tam galerie ale nie ma tam aż tak fajnych sklepów. Rano obudził mnie chichot moich małych kuzynek które już od samego rana gawędziły ma temat nowej reklamy kucyków. Teraz to na prawdę chciałabym być takim malutkim dzieckiem jak one. Po śniadaniu wszyscy pojechaliśmy  do Legnicy. Mówiąc my, mam na myśli oczywiście mnie, moich rodziców i ciocię. Do galerii pojechaliśmy głównie po jakieś fajne ciuchy na komunię mojego kuzyna. Nie znałam tego miasta i z trudem szukałam sklepów. W końcu poszliśmy do mojego ukochanego sklepu i właśnie tam wszyscy kupiliśmy sobie masę fajnych ciuchów. Po południu wróciliśmy do domu i zjedliśmy obiad a później niespodziewanie przyszła sąsiadka dziadków i wszyscy byliśmy zmuszeni siedzieć razem z nimi i słuchać ich niby wspaniałych opowieści. Na chwilę udało mi się wymknąć a to dlatego, ponieważ musiałam odrobić zaległe lekcje. No nic nadszedł wieczór, wszyscy jesteśmy w domu i czekamy na piękny zachód słońca siedząc na balkonie 1_1.

środa, 8 maja 2013

~Środa~

Już od samego ranka świeciło piękne wiosenne słońce, można powiedzieć, że to właśnie ono mnie pobudziło do życia. Wstałam bardzo radosna a to dlatego, ponieważ nie musiałam iść dzisiaj do szkoły. W końcu jestem u babci a od domu dzieli mnie ponad dwieście kilometrów. Chichot moich kuzynek uświadomił mnie w tym, że już wstały a ja wczoraj obiecałam im, że zaprowadzę je do szkoły. Nie chciało mi się iść dlatego poprosiłam moją ciocię aby poszła razem ze mną a w dodatku miałyśmy szczęście, mój tata powiedział, że może nas zawieść a później pojedziemy na małe zakupy. Wszystko poszło tak jak miało pójść ale niestety w południe przyszła nasza ciocia. Przez godzinę wysłuchiwałam jaka ja jestem wysoka i jaka miła. Nie życzę wam mieć takiej cioci. Nie mogłam już tego wytrzymać dlatego zgłosiłam się na ochotnika aby pójść po kuzyna do szkoły. Gdy wróciliśmy babci przygotowała nam obiad a dziadek męczył nas swoimi opowieściami z dzieciństwa.I właśnie takim sposobem minęło nam prawie całe popołudnie. Wieczorem siedzieliśmy na balkonie a później wszyscy weszliśmy do domu gdzie oglądaliśmy telewizję. Ten dzień należał do moich najlepszych dni w tym miesiącu. Dni spędzone w gronie najbliższych są najlepsze na świecie 1_1.

wtorek, 7 maja 2013

~Wtorek~

Mój wpis na bloga jest dość wcześnie a to dlatego, ponieważ zaraz jadę do mojej babci a w samochodzie niestety nie ma internetu. No cóż ale postaram się chociaż w połowie opowiedzieć mój cały dzień. Dzisiaj do szkoły poszłam z wielka chęcią. Stęskniłam się trochę za znajomymi. Przez ten cały długi weekend nie widzieliśmy się ani razu. Straszne. No cóż w szkole jak zawsze śmiesznie i dużo nauki. Dzisiaj miałam sprawdzian z historii. Niby był łatwy ale mi i tak sprawił trochę trudności. Dzisiejszy pobyt w szkole przyniósł mi dużo frajdy, nigdy w życiu jeszcze to się nie zdarzyło chyba zapiszę to w kalendarzu. Dzisiejszy dzień umocnił mnie także w tym, że na przyjaciół można w dużym stopniu liczyć, nie ważne czy jest to mała błachostka ale fakt, że można polegać. Popołudniu jadę do babci a muszę  się jeszcze spakować. Tak na prawdę to zostało mi bardzo mało czasu ale przynajmniej wam życzę wam miłego dnia 1_1.

poniedziałek, 6 maja 2013

~Poniedziałek~

Oh, dużo się dzisiaj działo. Razem z moją klasą pojechaliśmy na wycieczkę. Rano mogłam zrobić wszystko tylko żeby nie iść na tą wycieczkę. Nie chciało mi się ale jak mus to mus. Gdy tylko wstałam i się ogarnęłam poszłam po Elizę. Nie wierzyłam w to co usłyszałam, moja koleżanka nie była jeszcze gotowa aby wyjść także musiałam sobie troszeczkę poczekać. Jakimś cudem nareszcie wyszłyśmy i szybkim krokiem poszłyśmy w stronę szkoły. Cudem też się nie spóźniłyśmy. Droga do telewizji zajęła nam bardzo dużo czasu. Przesiadaliśmy się z tramwaju do tramwaju oraz z autobusu do autobusu. W telewizji nie było aż tak fajnie jak to sobie wymarzyłam, modliłam się tylko żeby jak najszybciej iść stąd wyjść i pojechać do domu. Gdy wyszliśmy poszliśmy do Mc Donalda. O blee, nie lubię tam chodzić ale mnie pocieszał tylko fakt, że tam jest Wi-Fi. W końcu dojechaliśmy. Musieliśmy jednak jeszcze dojść do swoich domów. W domu zjadłam obiad i poszłam się uczyć do historii. No niestety trzeba. I takim sposobem minęło mi całe popołudnie. Wieczorem miałam już dosyć nauki dlatego włączyłam telewizor i w między czasie słuchałam muzyki 1_1.

niedziela, 5 maja 2013

~Niedziela~

Bardzo mi przykro, że wczoraj nie dodałam wpisu ale nie było za bardzo o czym pisać po prostu wczorajszy dzień był taki jak każdy inny od tych paru dni, natomiast dzisiejszy dzień to coś zupełnie innego. Moje dzisiejsze życie zaczęło się o dziewiątej. Spałam jak zabita nic i nikt nie mógł mnie wybudzić z mojego pięknego snu. No ale cóż trzeba było wstać i trochę się ogarnąć. Miałam zamiar iść dzisiaj do kościoła ale szczerze mówiąc nie chciało mi się za bardzo. Całe południe spędziłam pisząc nowe recenzje i nowy rozdział do mojej jakby książki. Później razem z mamą zjadłam obiad i oglądałyśmy x factor. Było nawet fajnie ale wiedziałam, że zaraz muszę wstać i iść się uczyć. Przejrzałam cały materiał z biologii i historii. Nauczyłam się wszystkiego ale i tak sprawdzian mam dopiero we wtorek. Od tych paru dni żyję tylko jedną myślą. Za dwa dni jadę do babci na komunię mojego kuzyna. Już nie mogę się doczekać ale bardziej cieszę się z tego, że nie będę musiała przez tydzień chodzić do szkoły. To uczucie jest piękne. Cale popołudnie spędziłam słuchając non stop jednej piosenki http://www.youtube.com/watch?v=nWXNLJivAZY uwielbiam ją, jest super a najlepszy jest wokalista <3 ale to już inną drogą. Jutro jedziemy na wycieczkę. Jakoś nie chcę mi się jechać ale wolę to niż siedzenie na lekcji i gapienie się w tablicę. Dzisiejszy dzień się kończy a więc wszystkim moim czytelnikom mówią Dobranoc 1_1.

piątek, 3 maja 2013

~Piątek~

Aż trudno jest mi uwierzyć w to, że mój ukochany piątek pobiega końca. Nie dawno wstałam a już znowu trzeba iść spać. Rano obudził mnie tata, robił coś w kuchni ale to nie powód aby mnie budzić. No nic cały dzień chodziłam śpiąca ale nic na to nie mogę poradzić. W południe pojechaliśmy do parku magnolii. Było cudnie, piękne zielone drzewa przykrywały niebieskie niebo a w dodatku w oddali można było usłyszeć śpiew ptaków. Jedynym minusem był padający deszcz. Był strasznie zimny i również mi było bardzo zimno, dlatego tak szybko wróciliśmy do domu lecz i tak jechaliśmy na około i tak nie wiem dokładnie po co. Gdy wróciliśmy marzyłam o tym aby jak najszybciej wejść pod kołdrę i zamknąć oczy ale najpierw musiałam zjeść obiad. Moje dzisiejsze marzenie się spełniło, gdy tylko zjadłam obiad położyłam się i oglądałam telewizję. To nie trwało długo, ponieważ bardzo stęskniłam się za moim netbookiem i jak najszybciej musiałam go włączyć. No trudno taka już jestem. Wieczorem naładowałam telefon i mogłam bez żadnych kłopotów słuchać swojej ulubionej piosenki prawie z milion razy 1_1.

czwartek, 2 maja 2013

~Czwartek~

Kolejny dzień kompletnej nudy. Nic nowego od tych paru dni lecz wole się nudzić niż mam wytężać swój umysł w szkole. Zawsze są jakieś plusy i oczywiście minusy, ale to już zupełnie inna sprawa. W nocy nie mogłam spać dlatego wstałam już o ósmej i zaczęłam gnębić mamę. Uwielbiam to robić zawsze jest wkurzona ale później i tak się śmieje. Długo po tym jak wstałam poszłam do łazienki i wyprostowałam sobie włosy. Nie na widzę swoich loków są straszne. Później moja mama poszła do koleżanki a ja zostałam sama bo tata musiał iść do pracy. Jednak ten czas nie poszedł na marne. Oglądałam telewizję i pisałam trochę z koleżanką. Gdy mama wróciła zjadłyśmy obiad i tak jak każdego dnia później poszłam do swojego pokoju. Zamknęłam się i czytałam książkę. W głowie miałam wiele pomysłów jednym z nich było zrobienie nowej naklejki na netbooka. Każdemu mogłoby się wydawać, że robienie naklejek na laptopa to głupota ale ja lubię jak mój netbook jest fajnie ozdobiony. Od razy gdy tata wrócił z pracy pojechaliśmy na zakupy. Szczerze mówiąc zakupy zajęły nam całe popołudnie a gdy wróciliśmy do domu był już wieczór. Dzisiejszy dzień dobiega końca a więc trzeba umyć zęby i iść spać chodź ja jednak pooglądam sobie coś fajnego w TV 1_1.

środa, 1 maja 2013

~Środa~

Mój dzisiejszy dzień dopiero od dwunastej tętnił życiem a to dla tego bo sama dopiero o jedenastej wstałam. W końcu dzień wolny nic nie trzeba i robić i można spać do której się tylko zapragnie. Jak wstałam to razem z rodzicami zjadłam śniadanie a później poszłam do łazienki. Całe południe chodź nie trwało ono długo czytałam nową książkę. Jak dobrze pójdzie to jutro ją skończę czytać ale muszę przyznać, że jest bardzo ciekawa. Po południu zjedliśmy obiad i ja razem z tatą oglądałam telewizję. Natomiast mama jak to mama gadała z ciocią przez telefon. Później wpadłam na pomysł aby wszystkie moje ulubione piosenki przerzucić do ipoda i tak też zrobiłam lecz musiałam się spieszyć. Spieszyłam si ę dlatego, ponieważ moja umówiłam się z kuzynkami na skaypie. Rozmowa z nimi to była jedna wielka makabra. Wieczorem jakoś nie dawno włączyłam laptopa i w końcu miałam czas dla siebie. Krótko mówiąc cały dzisiejszy dzień był typowym przykładem lenistwa 1_1.

wtorek, 30 kwietnia 2013

~Wtorek~

Niesamowity wtorek, tylko tyle można powiedzieć. Rano nie  chciało mi się wstawać. To był ostatni dzień przed majówką a ja musiałam iść do szkoły, to jest straszne i gdzie ta sprawiedliwość. No niestety musiałam wstać i iść do szkoły. Poranna łazienka była totalną katastrofą nie dość, że włosy nie chciały mi się układać to jeszcze przemyłam sobie oko tonikiem. To był ból nie do opisania. Piekło a zarazem bolało. Jeszcze jakieś dwadzieścia minut chodziłam do całym domu marudząc ale zbliżała się ósma a ja musiałam iść po Elizę do szkoły. Gdy wyszłyśmy od Elizy była siódma czterdzieści pięć a nam zostało tylko piętnaście minut żeby  dojść do szkoły.  Jednak zdążyłyśmy al eto tylko dla tego bo pani się spóźniła. W szkole nie było nic ciekawego oprócz filmu i przerw między lekcjami :D. Gdy przyszłam do domu zjadłam obiad i oglądałam telewizję. Później gdy mam wróciła od sąsiadki stwierdziłyśmy, że zrobimy ciastka. Niestety to ja musiała iść do sklepu no ale najmłodszy zawsze ma najgorsze. Wieczorem włączyłam neetbooka i zaczęłam pisać z koleżankami na fb lecz to nie potrwało długo, ponieważ bardzo ale to bardzo maiłam ochotę poczytać książkę. Już nie mogę doczekać się jutrzejszego dnia, dokładnie niw wiem co będę robić ale mam nadzieję, że to będzie coś fajnego 1_1.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Poniedziałek. Już od samego rana miałam bardzo zły humor. Wstałam strasznie wkurzona na wszystko. Sama dokładnie nie wiem na co byłam wkurzona ale podejrzewam, że głównym powodem była szkoła. Zanim poszłam do szkoły oglądnęłam telewizję i słuchałam muzyki tak dla odprężenia. O dziewiątej poszłam po Elizę i szybkim krokiem poszłyśmy do szkoły. Pierwszą lekcją była matematyka na której był sprawdzian. To był najlepszy sprawdzian jaki kolwiek pisałam, nie chodzi o to, że był łatwy ale o coś zupełnie innego. Otóż razem z Elizą napisałyśmy można powiedzieć, że jako pierwsze skończyłyśmy pisać sprawdzian. Odłożyłyśmy kartki na bok a gdy zostało pięć minut do końca oby dwie w tym samym czasie wzięłyśmy cyrkiel do ręki i zaczęłyśmy poprawiać to samo zadanie. To wszystko musiało wyglądać bajecznie i do tej pory z tego się śmieję. Ogólnie oprócz tego niefortunnego zajścia na matematyce nic się dzisiaj w szkole nie działo. Wróciłam do domu i razem z mamą zjadłam obiad. Później oglądałyśmy telewizję a wieczorem poszłam do swojego pokoju uczyć się na sprawdzian z biologii. Nauczyłam się całego działu na pamięć i mam nadzieję, że moja nauk anie poszła w las 1_1.

niedziela, 28 kwietnia 2013

~Niedziela~

Zapowiadał się bardzo fajny dzień i w sumie taki właśnie był ale najpierw zacznijmy od początku. Otóż tak wstałam wcześnie i poszłam do dużego pokoju. Cały czas oglądałam telewizję, lecz gdy nadeszła jedenasta wszystko się skończyło. Miałam bardzo dużo roboty chodź i tak całe południe spędziłam przy netbooku gdzie zmieniałam całkowity wystrój właśnie tego bloga i mojego ukochanego twitterka ;), również wraz z Elizą musiałyśmy zrobić gazetkę szkolną, mi akurat przypadło drukowanie zdjęć i paru ciekawostek na temat "Konstytucji 3 Maja". Jest to po prostu święto, najważniejsze jeśli chodzi o Polskę i tyle. Popołudniu zjadłam obiad i oglądałam X Factor. Właśnie wtedy stwierdziłam, że nie będę już tego dłużej oglądać, ponieważ z programu odpadł mój ulubiony wokalista. Strasznie się wkurzyłam. Później rodzice pojechali do galerii a ja zostałam w domu lecz długo sama nie byłam. Poszłam do Elizy uczyć się do jutrzejszego sprawdzianu z matematyki. Szczerze mówią nie mam pojęcia jak mi pójdzie ale wszyscy bądźmy dobrej myśli. Wieczorem znowu włączyłam netbooka i zanurzyłam się w mojej bajce 1_1.

sobota, 27 kwietnia 2013

~Sobota~

Mój wpis jest dzisiaj troszeczkę wcześniej, ponieważ o dwudziestej są odcinki na żywo w "The Voice Of Poland ". Już nie mogę się doczekać. Cały dzisiejszy dzień prawie spędziłam na zakupach.  Od razu gdy wstałam posprzątałam w pokoju a następnie pojechaliśmy na zakupy. Muszę przyznać, że minęły one bardzo szybko chodź byliśmy w wielu sklepach. Gdy wróciliśmy do domu to od razu zaczęłam razem z mamą robić ciasteczka lecz już przy pierwszych składnikach było bardzo trudno i  znowu musiałam iść do sklepu po parę rzeczy których rodzice zapomnieli kupić. Popołudniu zjedliśmy obiad i oglądaliśmy telewizję. Cała aura pięknego popołudnia minęła gdy rodzice przypomnieli sobie o komunii mojego kuzyna. Strasznie się wkurzyłam, ponieważ jeszcze raz musieliśmy pojechać do galerii. W sklepie było bardzo dużo rzeczy chodź rodzice mieli zamiar kupić Michałowi smartfona. Ten który wypatrzyli był śliczny lecz i tak go nie kupili, woleli  poczekać bo może się pojawić inne fajniejsze rzeczy. O dziewiętnastej wróciliśmy do domu i od razu poszłam do swojego pokoju, włączyłam netbooka i włączyłam muzykę tak jest aż do tej pory ale nie mam dużo czasu, ponieważ zaraz zaczyna się mój ulubiony program 1_1.

piątek, 26 kwietnia 2013

~Piątek~

Piątek i w  końcu weekend. Tak na prawdę to cały tydzień prawie był wolny ale weekend to weekend przyznajcie to sami. Dzisiejszy dzień był ekspresowy, mówię tak, ponieważ dziś o mały włos byśmy się znowu spóźniły na lekcję. Wszystko i tak poszło po naszej myśli. Nie spóźniłyśmy dlatego, że pani na naszą korzyść też się trochę spóźniła a tak dokładnie to weszła do szkoły tuż przed nami. Krótko mówiąc głupii ma zawsze szczęście ale to szczęście nie trwało długo. Na polskim musieliśmy recytować wiersz a potem pani cały czas gadała nam o testach, z jednej strony to dobrze bo minęło dużo czasu. Ogólnie dzisiaj w szkole nie obyło się bez pytania na każdej lekcji i sprawdzianu z angielskiego. Sprawdzian był nawet łatwy ale trzeba było trochę pomyśleć. Gdy wychodziliśmy ze szkoły weekendem przywitał nas drobny deszcz i nic po za tym. W domu nic mi się nie chciało i cały czas leżałam na łóżku słuchając nom stop tej samej piosenki "Watch over you". Własnie takim sposobem nadszedł wieczór a mi nie zostaje nic innego oprócz oglądania telewizji. Jutrzejszy dzień zapowiada się nawet fajnie i mam nadzieję, że nic i nikt go nie zepsuje 1_1.

czwartek, 25 kwietnia 2013

~Czwartek~

Dzisiejszy dzień minął mi bardzo szybko nim się obejrzałam była już dwudziesta. Muszę przyznać, że dużo się dzisiaj działo ale może najpierw zacznijmy od tego, że nie mogłam dzisiaj kompletnie wstać. Nie chciało mi się wstawać i w ogólne nic mi się nie chciało. Gdzieś o dziewiątej w końcu wstałam i poszłam do łazienki. Całe południe spędziłam gapiąc się w książki, głownie były to książki od historii i fizyki. Uczyłam się z dobre cztery godziny chociaż i tak nie wiem czy coś zapamiętałam, miałam zamiar poczytać nową książkę gdy nagle zadzwoniła Eliza i razem z nią poszłam po jej brat do szkoły. Szłyśmy i śmiałyśmy się jednocześnie. Wszystko poszło bardzo szybko lecz i tak w pewnych momentach nie wiedziałam co robić. W końcu o szesnastej moja mama wróciła z pracy i razem z nią poszłam do sąsiadki aby mi wytłumaczyła angielski. Lubię angielski ale czasy mnie przerażają. Po dwóch godzinach wspólnej nauki zrozumiałam cały materiał i byłam a tak właściwie to jestem przygotowana na co najmniej cztery. Wieczór tak jak normalny, każdy wieczór spędzony z rodzicami przed telewizorze. Jutro pierwszy dzień do szkoły po tych trzech dniach lenistwa, trzymajcie za mnie kciuki, żebym dobrze napisała ten sprawdzian 1_1.

środa, 24 kwietnia 2013

~Środa~

Obudziłam się o siódmej. Pierwsze co zrobiłam to poszłam napić się mleka. Uwielbiam mleko ale nie takie  zwykłe tylko sojowe. Krótko mówiąc miałam sucho w gębie. O dziewiątej pojechałam z tatem do kliniki krwiodawstwa. Myślałam, że tam zaraz zemdleję. Było tam pełno krwi a w dodatku ściany były białe z czerwonymi kroplami krwi to tak najbardziej mnie przytłaczało. W klinice spędziłam cztery godziny czekając na tatę. Nigdy więcej już tam nie pojadę. Później pojechaliśmy na przegląd do dentysty ale okazało się, że wszystkie moje żeby są równe i w ogóle wszystko jest okey. Zanim pojechaliśmy do domu, pojechaliśmy do sklepu i oczywiście namówiłam tatę na nową książkę. W domu zjadłam obiad i poszłam z Sandrą i Elizą na dwór. Było super oprócz tego, że Sandra poszła do lasu a my czekałyśmy na nią w obawie czy aby na pewno nic jej nie jest. Stwierdziłyśmy, że dopóki pisze na,m sms-y wszystko jest okey ale muszę przyznać, że było bardzo śmiesznie.W domu cały wieczór uczyłam się do angielskiego i wiersza na polski i takim sposobem ten dzień się kończy a ja jestem już wykończona 1_1.

wtorek, 23 kwietnia 2013

~Wtorek~

Ten wtorek różnij się o trzysta sześćdziesiąt stopni od wszystkich innych dni. Wstałam o dziewiątej a tak późno, ponieważ nie musiałam iść dzisiaj do szkoły. Cały poranek spędziłam sama w domu chodząc w piżamie i oglądając telewizję. Później poszłam do łazienki a gdy chciałam przekręcić kran skaleczyłam się w palec. Ból był okropny ale dało się jakoś przeżyć. Przed południem byłam zmuszona wyłączyć telewizor i w tym czasie zaczęłam pisać recenzję książek. Całość zajęła mi jakąś godzinę. Popołudniu wrócili rodzice a przyszła także mała niespodzianka. Kurier przyniósł ipod-a. Dostałam go od rodziców za dobre oceny w tym miesiącu. Była gdzieś siedemnasta i mój tata razem z Diany tatą poszli na konsultacje. Nie było aż tak źle ale zdziwił mnie fakt iż w maju miałam zamiar zrobić sobie kolczyka w dolnej wardze lecz moja pani powiedziała, że nie mogę bo w szkole nie można. Jak ona to stwierdziła pircing jest w szkole zabroniony. Wieczór spędziłam czytając książkę i oglądając nowe odcinki seriali jutro jadę na wybielanie zębów także trzymajcie za mnie kciuki 1_1.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Rzadko to mówię ale kocham ten dzisiejszy poniedziałek. Za to, że był piękny i chorobliwie śmieszny niż wszystkie inne dni. Do szkoły poszłam na ósmą razem z Elizą zaprowadzić jej brata do szkoły chociaż tak na prawdę miałyśmy na dziesiątą. W szkole zabawnie a szczególnie na technice. Piekliśmy dzisiaj ciasteczka to była istna masakra. Każda grupa piekła babeczki w proszku tylko moja grupa zrobiła zwykłe normalne ciasteczka. Najpierw miałyśmy problem z rozwałkowaniem ciasta a następnie z przełożeniem go na papier. Cud cudem jakoś udało nam się je przenieść a później zapakować. I takim sposobem skończyły się lekcję ale za nim poszliśmy do domu wypytaliśmy się Weroniki ja tam było we Włoszech. W domu jak zawsze trochę nudno. Cały dzień oglądaliśmy telewizor a pod wieczór poszłam do pokoju i zaczęłam pisać ciąg dalszy mojej książki. Jutro wolne nareszcie cały ten poświęce na czytanie książki i słuchanie muzyki 1_1.

niedziela, 21 kwietnia 2013

~Niedziela~

Strasznie nudna niedziela. Wstałam gdzieś o dziewiątej i pierwsze co zrobiłam to posprzątałam w swoim pokoju. Nie na widzę mojego pokoju gdy jest w nim tak brudno. Mówiąc brudno mam na myśli porozrzucane kartki i ciuchy po całym pokoju. O jedenastej poszłam z Elizą do kościoła ale oczywiście usiadłyśmy na dworze na ławce. Gadałyśmy cały czas bez przerwy na temat dawnych czasów gdy byłyśmy bardzo, bardzo małe. Po kościele wróciłam do domu. W domu nadmuchałam materac a następnie położyłam się na nim na balkonie. Leżałam czytając książkę i słuchając muzyki gdy słońce świeciło mi prosto w twarz. I takim sposobem spędziłam całe popołudnie nie licząc tego, że musiałam iść do Elizy robić ciasteczka na technikę. Wieczorem razem z mamą siedziałam na kanapie i oglądałam rożne filmy, były tak beznadziejne, że aż szkoda słów. Jutro trzeba iść do szkoły a ja kompletnie nic nie umiem może te jeszcze pare godzin zmuszą mnie do wzięcia książki i przeczytania chociaż paru stron z chemii 1_1.

sobota, 20 kwietnia 2013

~Sobota~

Dzisiejsza sobota minęła mi z wielkim znakiem zapytania. Nie miałam żadnych planów a ni nic co by mogło mnie zainteresować ale zacznijmy od początku. Wstałam bardzo wcześnie a zaraz po tym jak wyszłam z łazienki pojechałam z rodzicami na zakupy. Nic ciekawego. Po powrocie do domu zaczęłam podpisywać strony skserowanych zeszytów dla koleżanki. Nie było jej cały tydzień ale wychodzę z założenia, że ludziom trzeba pomagać. Po południu wyszłam razem z Elizą i Sandrą na dwór. Pogoda była piękna aż żal siedzieć w domu. Chodziłyśmy do całym osiedlu ale również po lesie. Moim koleżankom zawsze coś wpadnie do głowy i bardzo ale to bardzo trudno jest im to z niej wybić. Była to gdzieś siedemnasta gdy Sandra musiała iść do domu a ja z Elizą zostałam sama. Razem siedziałyśmy przed blokiem rozmawiając o wielu nie potrzebnych rzeczach. Potem poszłam do Elizy do domu tam właśnie oglądaliśmy film a jej brat namawiała nas do zagrania w jakieś beje czy coś takiego. Krótko mówiąc dzień spędzony mile i oczywiście w miłej atmosferze 1_1.

piątek, 19 kwietnia 2013

~Piątek~

Kocham piątek. Dzisiaj dzień był bardzo przyjemny nie licząc szkoły oczywiście a mówię tak dlatego, ponieważ musiałam po raz drugi napisać ten sam sprawdzian z fizyki. Był o wiele wiele łatwiejszy niż ten w tamtym tygodniu ale sam fakt, że musiałam się jeszcze raz do niego uczyć mnie najbardziej przeraża. Oprócz tego dostałam dzisiaj również piątkę z geografii w końcu masz szansę uzyskać na koniec roku cztery lub jak się bardzie postaram to może nawet pięć ni cóż wszystko się okaże za te dwa miesiące. Mieliśmy dzisiaj też zastępstwo a na nim zajęcia z psychologiem. Rozmawialiśmy na temat orientacji  przy każdym słowie jakim ten gość wypowiadał ja i Eliza płakałyśmy ze śmiechu. Niee mogłyśmy się powstrzymać. Za nim wróciłam do domu musiałam pojechać do lekarza nie było to fajne ale w domu czas spędziłam czytając książkę i w kółko słuchając jednej i tej samej piosenki natomiast wieczór spędziłam oglądając mój ukochany film na TVN "Zaćmienie" i takim sposobem ten piękny dzień się kończy, mam nadzieję, że jutrzejszy dzień okaże się jeszcze lepszym niż ten dzisiaj 1_1.

czwartek, 18 kwietnia 2013

~Czwartek~

Dzisiejszy dzień minął mi bardzo ale to bardzo szybko. Gdy tylko otworzyłam oczy ujrzałam piękne słońce. Kocham takie dni od razu dostaje wielkiego kopa i mogę robić co tylko mi się zechce bez żadnego oporu. Wstałam z łóżka i poszłam szybko do łazienki aby zdążyć wyszykować się do szkoły. Zjadłam śniadanie no i właśnie przypomniało mi się, że muszę zrobić zadanie z religii. Jakie szczęście, że moich rodziców nie  było wtedy w domu bo by mi nie źle dali. No dobra była to godzina dziewiąta i poszłam do szkoły. Lekcje nie były aż takie złe ale zawsze jest jakieś ale, tym razem pani z polskiego brała niektóre osoby do tablicy na szczęście mnie nie wzięła chociaż jak mówiła nazwiska osób czułam się jak w wojsku. W domu nic ciekawego oprócz tego, że musiałam się uczyć na sprawdzian z fizyki. Wieczorem gdy tata wrócił z pracy oznajmił mi, że jutro idę do lekarza. Krótko mówiąc trzymajcie za mnie kciuki 1_1.

środa, 17 kwietnia 2013

~Środa~

Dzień jak każdy inny. Wstałam rano i poszłam do szkoły. Droga była bardzo długa a to dlatego bo najpierw poszłam z Elizą na około do szkoły a następnie poszłyśmy jeszcze do sklepu po picie i takim sposobem prawie spóźniłybyśmy się na lekcje ale to nie byłby aż taki duży problem bo pierwszą miałyśmy biologię. W szkole było nawet fajnie dużo śmiechu i w ogóle jakoś tak inaczej. To już był trzeci dzień w którym nie ma Weroniki a nie ma jej ponieważ jest we Włoszech i wraca dopiero w sobotę. Nie wiem jak ja jeszcze te dwa dni w szkole bez niej wytrzymam nie mam z kim siedzieć na niektórych lekcjach i nikt nie zachowuje takiej powagi jaką Wera ma w sobie. Po szkole wróciłam prosto do domu w którym od razu wzięłam sie za odrabianie lekcji. Po południu rozłożyłam sobie na balkonie materac i pisałam opowiadanie na polski. Pisanie zajęło mi trzy godziny i cztery kartki w zeszycie. Wieczór spędziłam oglądając telewizor a w szczególności Top Model. Jutro nie mam aż tak dużo lekcji a więc nie muszę siedzieć przy nich do późna 1_1.

wtorek, 16 kwietnia 2013

~Wtorek~

Dzisiaj było odrobinkę zimniej niż wczoraj ale dobra nie czas na zabawę w pogodynkę. Idąc do szkoły razem z Eliza zastanawiałam się w co mam się ubrać na komunię mojego jakże kochającego a zarazem denerwującego kuzyna. Miałam dużo pomysłów a czasu coraz mniej fakt, że komunia jest gdzieś dwunastego maja ale moi rodzice muszą się przygotować finansowo w razie wypadku gdyby na przykład trzeba byłoby kupić coś nowego. Jak już wspominałam pomysłów dużo ale jednak przystałam na tym, że pójdę w czarnych rurkach, białej koszuli, sweterku zapinanym do połowy na guziki i do tego czarno-biały krawat z tym, że krawat muszę sobie kupić. W szkole wesoło i bez żadnych niespodzianek. Wracając ze szkoły poszłam z Elizą i z jej królikiem do weterynarza. Nie trwało to długo ale czekanie było męczące. W domu oglądałam telewizję a wieczorem włączyłam sobie mojego ukochanego netbooka natomiast w tym momencie delektuję się ciszą słuchając muzyki 1_1.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Po tych dwóch dniach wolnego tak strasznie nie chciało mi się iść do szkoły, że aż brak słów aby to opisać no cóż ale i tak musiałam iść do szkoły fakt, że z przymusu ale jednak musiałam. Musiałam również iść o godzinę wcześniej do szkoły, ponieważ mieliśmy prosymfonikę. Nudy ale to i tak lepsze niż lekcję na których nic nie rozumiem. Nie dostałam dzisiaj aż tak dużo ocen jedynie ku mojemu zaskoczeniu dostałam cztery plus i to w dodatku z fizyki. Pogoda była piękna, wracając do domu w twarz świeciło nam piękne lśniące słońce, dobrze jednak, że tym razem wzięłyśmy razem z Elizą okulary. W domu jak zawsze oglądałam telewizor a gdzieś około szesnastej pojechałam do galerii z rodzicami. Była to gdzieś osiemnasta gdy wróciliśmy do domu a mi zostało jednie uczenie się na sprawdzian z biologii. Do tej pory siedzę i próbuję sobie wbić cokolwiek do mojej głowy także trzymajcie za mnie kciuki 1_1.

niedziela, 14 kwietnia 2013

~Niedziela~

Zabiegany dzień z trudem znalazłam chociaż jedną chwilę aby dodać ten wpis. Otóż wstałam o dziewiątej i poszłam z Elizą do kościoła. Droga powrotna była zabawna tak pięknie świeciło słońce i cały czas narzekałyśmy, że nie mamy okularów. Po powrocie z kościoła poszłam do Elizy robić ciasto na jutrzejszą technikę. Poszło nam to nawet szybko i dodałyśmy wszystko co trzeba cały czas myślałam, że czegos zapomnimy i z ciasta nic nie wyjdzie ale wszystko poszło dobrze i bez żadnych komplikacji. Wróciłam do domu i razem z rodzicami zjadłam obiad. Po obiedzie moi rodzice poszli na spacer a gdy wrócili pojechaliśmy do sklepu. Nie miałam dzisiaj w ogóle czasu dla siebie wszystko dzisiaj działo się tak szybko, że nie wiedziałam w co mam ręce włożyć. No cóż ale dzień już dobiega końca i trzeba iść spać aby juto rano wstać wypoczętym i pójść uśmiechem na do szkoły 1_1.

sobota, 13 kwietnia 2013

~Sobota~

Może ta sobota nie była moim wymarzonym dniem ale było nawet fajnie i miło. Wstałam  jak zawsze w sobotę dość późno i poszłam się ubrać. Po zjedzeniu śniadania od razu razem z mamę wzięłyśmy się za porządki głównie dotyczyły mojej szafy. W ciągu dwóch godzin pozbyłam się moich rzeczy w których tak naprawdę nie chodzę. Po posprzątaniu całego pokoju włączyłam sobie netbooka i miałam chwilę dla siebie lecz wszystko minęło kiedy wszyscy pojechaliśmy na zakupy. Zakupy trwały wieki ale może tylko tak mi się wydawało ze względu na tę piękną pogodę. Muszę przyznać pogoda była przepiękna. Po południu poszłam do Elizy aby dogadać się co trzeba przynieść na lekcję techniki. Razem z nią poszłam do sklepu a potem wybrałyśmy się na małą przechadzkę po całym naszym osiedlu. Zmarzłam cholernie ale czego się nie robi dla koleżanki. Gdy weszłam do domu akurat zaczynał się mój ulubiony program. Wieczór spędziłam siedząc na kanapie i gapiąc się w telewizor to przecież normalka 1_1

piątek, 12 kwietnia 2013

~Piątek~

Piąteczek mogłoby się wydawać, że taki fajny dzień ale w moim przypadku nie do końca. Rano myślałam, że zaraz wyjdę z siebie, ponieważ moja jakże mądra koleżanka napisała do mnie żebym przyszła po nią o siódmej trzydzieści była to dokładnie szósta dwadzieścia myślałam że zabiję a miałam jeszcze paredziesiąt minut mojego pięknego snu. No cóż tak czy siak musiałam w końcu wstać i pójść po nią potem do szkoły. W szkole dużo pytania i sprawdzianów. Sprawdzian z fizyki był okropny nie wiedziałam co mam napisać ale trochę pomyślałam i w ostatniej chwili rozwiązałam prawie wszystkie zadania. Oprócz tego kartkówka z geografii i pytanie na historii. Po szkole wróciłam prosto do domu w którym zjadłam obiad i nim się obejrzałam była już osiemnasta a o osiemnastej trzydzieści musiałam iść do kościoła na spotkanie i, że tez w taki dzień jakim jest piątek. Po powrocie z kościoła zasiadłam w moim pokoju i tak zostało do teraz. Musze dokończyć czytać książkę a więc ten dzień nie skończy się tak szybko 1_1.

czwartek, 11 kwietnia 2013

~Czwartek~

Ciężki dzień jak każdy inny spędzony w moim życiu chociaż były wyjątki ale to już kiedy indziej. Dzisiejszy poranny wiatr dodał mi otuchy aby wstała i z zapałem doszła do szkoły lecz tak na prawdę tak nie było i podejrzewam, że nigdy nie będzie. No cóż tak już jest i nic tego nie zmieni. W szkole już trochę weselej niż wczoraj może to przez tę pogodę ale było fajnie. Ja i moja koleżanka na przerwach dostawałyśmy szału i nie mogłyśmy sie uspokoić. Płakałyśmy i nie mogłyśmy usiedzieć w miejscu ze śmiechu. I, że śmiech tak reaguje dziwne bardzo dziwne. Szczerze mówiąc to nie wiem z czego się śmiałyśmy^^. W domu nie było czasu na nic oprócz nauki. Nauka i jeszcze raz nauka. Geografia jest nawet spoko ale gorzej jest sie do niej nauczyć a co dopiero fizyka nie ogarniam jej tak w całości. Muszę się pochwalić skończyłam w końcu obraz an sztukę :). Wieczór spędzony jak każdy inny z pilotem w ręku i nudnymi programami w TV 1_1.

środa, 10 kwietnia 2013

~Środa~

Dzień całościowo spędzony z książką w ręku ale nie dodatkowa tylko z książka od geografii i W.O.S-u. Ale zacznijmy od początku. Wstał rano i poszłam do szkoły z Elizą. Droga bardzo sie dłużyła a w dodatku gdybyśmy się nie pospieszyły mogłybyśmy się spóźnić na lekcję. Nie byłoby co rozpaczać bo pierwszą miałyśmy akurat biologię a ja jej nie na widzę. Na przerwach było spokojnie, ponieważ prawie cała moja klasa pojechała na warsztaty fotograficzno-filmowe. Ja osobiście nie chciałam jechać nie kręci robienie zdjęć i kręcenie głupich bezsensowych filmów. W domu od razu po zjedzeniu obiadu zamknęłam się w pokoju i niestety musiałam się uczyć. Nauka zajęła mi cztery godziny a i tak nic prawie nie rozumiem. Wieczorem  jak zawszę pooglądam sobie telewizję i posiedzę trochę na twitterze 1_1.

wtorek, 9 kwietnia 2013

~Wtorek~

Krótko mówiąc dzień jak każdy inny, dzień spędzony w miłym towarzystwie z dość fajnych okolicznościach. Poranek też niczego sobie. Wstałam trochę później i muszę przyznać, że w końcu się wyspałam. W szkole było nawet nawet ale nie licząc lekcji oczywiście. Z ulgą przyjęłam fakt iż z matmy nie dostałam jedynki. Ze sprawdzianu dostałam dwa z nieszczęsnym minusem. Oprócz matematyki dostałam też inne oceny z innych przedmiotów. Otóż z polskiego dostałam dwie piątki. W końcu mogę liczyć na co najmniej cztery na koniec roku ale nie obraziłabym się gdyby jednak byłaby to ta niesamowita piąteczka. Po powrocie do domu zasiadłam na bardzo ale to bardzo dlugo przed telewizorem, siedząc na kanapie spędziłam tak co najmniej trzy godziny. Potem poszłam do swojego pokoju zamknęłam się i nie pozostawało mi nic innego oprócz odrabiania tych nieszczęsnych lekcji. Oczywiście nie obyło się bez muzyki tym razem relaksowałam się piosenką jak zawsze mojego ulubionego zespołu Alter Bridge pod tytułem Blackbird. Wieczór spędziłam z książką w ręku i oglądając Barwy szczęścia. Jutro nie mam aż tak dużo lekcji więc mogę sobie dłużej posiedzieć przed laptopem 1_1.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Jak ja nie na widzę poniedziałków chyba tak samo jak wszystkich innych dni w których jestem zmuszona iść do szkoły. Nie lubię jej i tyle. Dzisiaj nie miałam aż tak dużo lekcji, dzisiejszy poniedziałek zaczęłam matematyką. Kamień spadł mi z serca gdy pan powiedział, że dzisiaj nam nie odda naszych sprawdzianów. Później nadszedł czas na wychowawczą a następnie na chemie. Miałam jeszcze fizykę i technikę ale te dwie lekcje minęły tak szybko, że nawet za bardzo ich nie pamiętam. Po szkole wróciłam do domu i delektowałam się ciszą i spokojem. W tym czasie oglądnęłam kilka ciekawych programów jednym nich były właśnie "Rozmowy w toku". Po południu poszłam do pokoju i zaczęłam kończyć pracę na sztukę. Włączyłam muzykę i nikt już nie mógł mnie wybudzić z mojej bajki. A gdyby tylko spróbował już dawno by nie żył. I tak właśnie minął mi cały dzisiejszy dzień 1_1.

niedziela, 7 kwietnia 2013

~Niedziela~

Muszę przyznać, że dzisiejszy dzień to jedna wielka katastrofa. Dzień zaczął się już o godzinie ósmej. Tak wcześnie, ponieważ nie mogłam w nocy w ogóle zasnąć i w dodatku strasznie męczył mnie uciążliwy ból ręki także cały dzień chodziłam wkurzona i nie wyspana. Południe spędziłam odrabiając lekcję i ucząc się na sprawdzian z biologii. Nie na widzę biologii jest tak samo straszna jak matematyka a no właśnie obawiam się strasznie jutrzejszego dnia, ponieważ gościu od matmy może oddać nam nasze sprawdziany O_o. Popołudnie natomiast spędziłam bardzo przyjemnie, rodzice pojechali do sklepu a ja miałam w końcu trochę chwili spokoju. W tym czasie czytałam książkę i słuchałam muzyki na cały regulator. I tak się dziwię, że sąsiedzi nie przyszli i nie zwrócili m uwagi. Kompletnym zaskoczeniem było to iż nie poszłam dzisiaj do kościoła. Szczerze mówiąc nie chciało mi się. Wieczór minął spokojnie a za razem dramatycznie. Wszyscy siedzieliśmy na kanapie czekając na nowy odcinek "Przepisu na życie" 1_1.

sobota, 6 kwietnia 2013

~Sobota~

Zwyczajna sobota czas w którym nic sie nie liczy. Dzień zaczął się bardzo mile, wstałam i pojechałam z rodzicami na zakupy. Zakupy zajęły nam pół dnia. Wyjechaliśmy o jedenastej a wróciliśmy o szesnastej. Boshe jak ten czas szybko leci. Kupiliśmy zaledwie kilka potrzebnych  rzeczy do domu i oczywiście nie obyło się bez kupienia nowych ciuchów. Gdy widzę na wystawie nowe rzeczy wystarczy tylko jedno słowo i już jestem w środku. W środku było tyle fajnych rzeczy ale moją uwagę przykuła piękna koszula z ćwiekami i ogromny stojak z pierścionkami. Tak czy siak rodzice kupili ki tę koszulę  i komplet pierścionków. Po powrocie do domu nie miałam zbyt dużo czasu dla siebie.  Musiałam zjeść obiad i odpocząć oglądając powtórkę Must be the music. Całe popołudnie spędziłam w swoim pokoju słuchając Alter Bridge- One Day Remains. Piękna piosenka naprawdę polecam. Słuchałam muzyki, czytałam książkę i malowałam paznokcie gdy nagle nadeszła dwudziesta. O tej godzinie poszłam do dużego pokoju oglądać The Voice Of Poland i tak zostało do tej pory 1_1.

piątek, 5 kwietnia 2013

~Piątek~

Nic więcej jak najukochańszy na całym świecie piątek. Ten dzień zaczął się tak jak każdy inny. Wstałam i poszłam do szkoły, w tym jakże ponurym miejscu swoje dzisiejsze  lekcje zaczęłam językiem polskim. Po miesiącu pani przypomniała sobie w końcu, że ma swoich uczniów których codziennie musi edukować. Po polskim nastąpiła geografia, była straszna ale jakos dałam radę. Później fizyka i parę innych lekcji aż w końcu przyszedł czas na matematykę. W tej otórz godzinie mieliśmy a dokładnie musieliśmy pisać sprawdzian. Sprawdzian okazał się nie zbyt trudny. Zrobiłam wszystkie zadania ale przy moim szczęściu i tak połowę będę miała źle. Po piętnastej w końcu przekroczyłam próg swojego pokoju. Od tamtej chwili siedzę cały czas w swoim pokoju słuchając muzyki i nabierając pomysłów i weny do napisania kolejnego rozdziału do mojej książki. Wieczorem na pewno będę zmuszona iść do dużego pokoju oglądać jakiś film ponieważ nie wytrzymam dłużej sama z głową pełną nowych wiadomości 1_1.

czwartek, 4 kwietnia 2013

~Czwartek~

Szczerze mówiąc intensywny dzień, nie na widzę takich. Takie dni doprowadzają mnie do szału. Wstaje idę do szkoły a po szkole tyle roboty, że czasami nie wiem w co ręce włożyć i tak właśnie było dzisiaj. W szkole czas minął mi bardzo szybko a to też dlatego bo w dobrym towarzystwie grzechem byłoby się nie śmiać i nie rozmawiać. Na lekcjach spokój i opanowanie oprócz religii to jedyna lekcja na której cała moja klasa śmieje się w niebo głosy bez powodu. Tacy już są nic na to nie poradzę. W domu pełno pracy lekcje, nauka i kończenie mojej pracy na sztukę. Nauka jakoś szybko poszła natomiast z lekcjami było trochę gorzej. Zadanie z polskiego kompletnie wybiło mnie z mojego codziennego rytmu. Jutro mam sprawdzian z matematyki nic kompletnie nie rozumiem  i jak na razie jest okey. Na prawdę was proszę trzymajcie za mnie kciuki żebym go chociaż napisała na dwa. Na tym chyba zakończę mój zabiegany dzień jestem strasznie zmęczona a jest dopiero po dziewiętnastej a więc zaraz się glebne na łóżku i nie wstanę 1_1

środa, 3 kwietnia 2013

~Środa~

Zabiegany dzień na maksa. Nigdy w życiu nie chciałabym przeżyć jeszcze raz tego dnia. Wstałam rano i pierwsze co zrobiłam to poszłam do łazienki. Musiałam pójść jak najszybciej ponieważ rano zawsze mamy wojnę o łazienkę. Każdy chce zdążyć do pracy a w moim przypadku do szkoły żeby się nie spóźnić. Co prawda jest nas tylko trójka ale nigdy nie wiadomo co się może zdarzyć. W szkole jak zawsze wesoło i śmiesznie chodź momentami dość nie przyjemnie. Strasznie chciało mi się spać myślałam, że zasnę na lekcji i się nie obudzę chodź by nie wiem co. W domu nie miałam wiele czasu dla siebie. Po południu przyszła koleżanka mojej mamy która nam wytłumaczyła całą matematykę. Mówiąc my mam na myśli mnie i Elizę. Trudno było m sie skupić ale jakoś dałam radę nie wiem jak ale dałam i to się powinno najbardziej liczyć. Wieczorem widziałam jak moja książka się na mnie patrzy. Miałam wrażenie, że mówi "Przeczytaj mnie...."ale nie miała czasu wziąć ją do ręki. Musiałam skończyć mój obraz na sztukę straszne......! Późnym wieczorem usiadłam na łóżku i ogładałam telewizję a teraz mam zanurzyć się w głębokim śnie 1_1.

wtorek, 2 kwietnia 2013

~Wtorek~

Kocham takie dni w których mogę spać ile chce. Zawsze później jestem wypoczęta i pełna życia. Dla takich dni aż warto się uśmiechać ale jutro ta aura minie. Minie ponieważ jutro trzeba iść do szkoły. Po tym tygodniu luzu i lenistwa oraz wstawania o jedenastej człowiek nagle z dnia na dzień musi wstać o szóstej i maszerować jak jakiś cybork do szkoły. Masakra. Całe południe dzisiaj spędziłam na czytaniu książki i słuchaniu muzyki. Mój spokój przerwał fakt iż wszystkie długopisy mi się wypisały i z tego powodu musiałam iść do sklepu. Mogłoby się wydawać, że kwiecień to ciepły miesiąc ale w tym roku jeszcze nie należał on do najcieplejszych. No nic nie ma co zapeszać bo to dopiero początek tego miesiąca. Po południe minęło mi błyskawicznie nim się obejrzałam była już dziewiętnasta. Dzisiaj chyba sobie dlugo nie posiedzę na necie bo jutro trzeba wcześnie wstać i się przede wszystkim wyspać 1_1.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

~Poniedziałek~

Dzisiejszy dzień przywitał mnie totalnym orzeźwieniem. Otworzyłam oczy i pierwsze co zobaczyłam to strumień zimnej wody. To jest jedyny dzień w roku w którym ściany są całe zalane a rodzice w ogóle się tym nie przejmują. Cały czas w głębi duszy miałam nadzieje, że kwiecień przyniósł nam odrobinę słońca ale niestety za oknem widziałam tylko zachmurzone niebo i padający śnieg. Jak pech to pech. Ciekawe ja długo jeszcze to potrwa. Dzisiaj z nudów przeczytałam jeszcze jedną książkę do mojej kolekcji "Ksiąg niezapomnianych". Tak wiem wiem głupi tytuł ale nic innego nie przychodziło mi do głowy. Po tym jak skończyłam czytać książkę włączyłam swojego netbooka i powróciłam do mojego drugiego świata. Chwilami miałam ochotę otworzyć okno i go przez nie wywalić. Mam na myśli netbooka oczywiście ^^. Zbliżał się wieczór a więc włączyłam sobie muzykę  i zaczęłam pisać wstęp do mojej książki, jeśli można ją tak w ogóle nazwać. Niedługo opublikuje właśnie ten krótki ale treściwy wstęp na moim drugim blogu na który was serdecznie zapraszam. Jestem za bardzo zmęczona żeby pisać dalej ale na pewno odpracuję to w moim następnym wpisie 1_1.

niedziela, 31 marca 2013

~Niedziela~

To był najgorszy dzień w tym miesiącu ale to dobrze bo kwiecień już jutro.Mam nadzieje, że przyniesie nam chociaż troszeczkę słońca. Dzisiaj musieliśmy przestawić zegarki o jedną godzinę do przodu. Trudno mi się było do tego przyzwyczaić ale nic na to nie poradzę. Tak już musi być i koniec. Po zjedzeniu jakże tego okropnego śniadania wszyscy usiedliśmy na kanapie i mój tata przyniósł stare zdjęcia. Rodzinna sielanka dobiegła końca gdy tata włączył stare płyty bez wahania wyszłam z pokoju i poszłam do siebie. W moim pokoju było tak przytulie i cieplutko, że aż szkoda było z niego wychodzić. Dlatego wzięłam do ręki drugą część książki i krótko mówiąc odpłynęłam mając słuchawki na uszach. Po południu do moich rodziców przyszli sąsiedzi a ja no właśnie ja przez ten czas zamknęłam się w pokoju na cztery spusty i włączyłam sobie koncert na YouTube. Szczerze mówiąc nie mogłam się skupić mając przed sobą widok mojego ulubionego wokalisty. Dzień dobiegał końca i dlatego też ogarnęłam trochę mój pokój abym mogła z niego wyjść i pójść oglądnąć telewizję. Jutro "śmingus dyngus" także co tu mówić, jak to się rozstrzygnie czas pokarze 1_1

sobota, 30 marca 2013

~Sobota~

Tak naprawdę to nic nowego nie działo się w dzisiejszym dniu ale wiem na pewno, że 100% nie przypominał mi on mojej co tygodniowej zabieganej soboty. Już od samego rana pomagałam mojej mamie w pieczeniu sernika i malowaniu pisanek. Pisanki były główną ozdobą w naszym koszyczku i na pewno przyciągały wzrok ludzi będących w kościele. Po powrocie z kościoła leżałam w moim łóżku czytając książkę. W końcu w spokoju mogłam ją dokończyć i wyobrazić sobie sytuację jaka miała miejsce w książce. Od razu zaznaczam, że książka którą skończyłam właśnie czytać jest zaskakująca i bardzo emocjonująca. Dokładnie to opowiada o losach ósemki przyjaciół którzy pojechali na kilka dni za miasto a gdy wracają do domu okazuję się, że wybuchła wojna. Książka jest tak wciągająca, że od razu chwyciłam drugą część. Ale będę tak zła, że tytułu wam nie zdradzę. To tajemnica. A jak chce się dowiedzieć niech po prostu zapyta w komentarzu. Wracając do mnie, po południu wzięłam się za pisanie recenzji książek na polski. Baba powiedziała, że gdy opowiemy dziesięć książek dostaniemy sześć. A więc muszę się brać do roboty bo szóstka piechotą nie chodzi 1_1.

piątek, 29 marca 2013

~Piątek~

Mój ukochany piąteczek. Jak zawsze miły i pełen lenistwa bo przecież to dzień wolny od szkoły. Obudziłam się już o piątej, ponieważ moje jakże mądre koleżanki zadzwoniły do mnie i kompletnie wybiły mnie ze snu. Dziękuję wam z całego serca. Koniec końcowi i tak wstałam późno gdzieś około dziesiątej i poszłam się ubrać w  jakieś normalne ciuchy no bo przecież nie będę cały dzień paradować w piżamie po całym domu. Przed południem rozsiadłam się na mym fotelu i zaczęłam kończyć swoje styropianowo-cekinowe wielkanocne jajko które przez najbliższy czas będzie najładniejszą ozdobą w moim pokoju. Po zjedzeniu z rodzicami obiadu pomogłam mojej mamie robić i dekorować mazurki wielkanocne. Ozdabianie przypomniało mi czasy w których byłam małym szkrabem. Muszę przyznać, że ciasta wyglądają kolorowo i bardzo ale to bardzo apetycznie. Po południu wróciłam do czytania książki lecz nie na długo zapuściłam się w tym świecie, ponieważ razem z Elizą musiałyśmy pójść do kościoła. Kościół to ostatnia rzecz o której myślałam ale i tak spędziłyśmy tam dwie godziny. Wieczorem włączyłam netbooka i powróciłam do mojego wirtualnego świata 1_1. 

czwartek, 28 marca 2013

~Czwartek~

Dzisiejszy dzień we wszystkich stopniach przypominał mi sobotę. Wszystko działo się identycznie. Wstałam jak zawsze bardzo wcześnie i zaczęłam obmyślać dzisiejszy plan dnia. Zaraz po tym jak wstałam i doprowadziłam się do porządku postanowiłam posprzątać swój pokój. W końcu zbliżają się święta i trzeba koniecznie ogarnąć calusieńki dom. Mówiąc "dom"mam na myśli dwa duże pokoje na wojskowym osiedlu gdzie mieszkam tam wraz z rodzicami. Przed południem pojechaliśmy wszyscy razem do centrum handlowego na wiosenne zakupy. W sklepie kupiłam parę bluzek oraz moje wymarzone czerwone spodnie. Oprócz tego w końcu rodzice kupili mi ciemne rolety do pokoju i teraz mam nadzieję, że będę mogła sobie dłużej pospać. Po południe spędziłam pomagając mamie i  pisać ze znajomymi. Około osiemnastej musiałam iść do kościoła. Spędziłam tam dwie i pół godziny. Krótko mówiąc Tridum Paschalne czas zacząć. Po powrocie do domu jak zawsze wieczorem oglądałam telewizję i czytałam książkę 1_1.

środa, 27 marca 2013

~Środa~

To był ostatni dzień w którym musiałam iść do szkoły przed świętami. Dzisiejszy dzień był z jednej strony bardzo wesoły a z drugiej bardzo ale to bardzo dziwny. Wesoły, ponieważ na przerwach jak zawsze ogromna ilość śmiechu i oczywiście głupich rozmów które i tak nie maja żadnego znaczenia. Dziwny, ponieważ nauczyciele byli dzisiaj nawet mili i nie zadali nam aż tak dużo na święta. Dzisiejszym zaskoczeniem dla mnie był fakt iż dostałam piątkę z matematyki z kartówki i to w dodatku z tej do której w ogóle się nie uczyłam. Również mieliśmy dzisiaj dużo ale to bardzo dużo zastępst. Między innymi były to warsztaty z nowym panem psychologiem. Wiele osób może to zdziwić ale po dzisiejszej lekcji naprawdę zaczynam się go bać. Zaraz po szkole poszłam do Elizy podać jej lekcję i opowiedzieć jej parę dzisiejszych ciekawostek jakie miały miejsce w szkole. W domu zjadłam szybko obiad i leżałam plackiem na łóżku chyba ze dwie godziny, ponieważ strasznie bolał mnie brzuch i głowa. Dzisiejszy wieczór spędzę czytając książkę i oglądając Top Model 1_1.

wtorek, 26 marca 2013

~Wtorek~

O dziwo nawet fajny i miły dzień. W szkole nic ciekawego żadnych nowych ocen które miały by mieć dla mnie jakie kolwiek  znaczenie, oprócz tego sprawdzian z biologii który był w  moim przypadku  totalną katastrofą. Wczoraj uczyłam się do niego prawie cztery godziny a to i tak nie przyniosło żadnych owoców mojej pracy. Także wyczuwam prawdopodobnie dwóje. Na paru lekcjach oglądaliśmy film a na nie których pisaliśmy w zeszycie. Dzień jak co dzień. Powrót ze szkoły był jakże pełen śmiechu a zarazem zmartwień. Otóż ja i moje dwie koleżanki poszłyśmy do sklepu tuż obok naszej szkoły. W sklepie spędziłyśmy prawie dwadzieścia minut bo Sandra  miała dylemat. Zastanawiała się czy wziąć sok czy lepiej wodę nie gazowaną. Po wyjściu ze sklepu szłyśmy w stronę naszych domów lecz wstąpiłyśmy jeszcze do jednego sklepu gdzie spędziłyśmy tam następne dwadzieścia minut. Nigdy w życiu ze szkoły nie wracałam ponad godzinę chociaż droga zawsze zajmuje mi około piętnastu minut. W domu miałam spokój do niczego nie musiałam się uczyć, krótko mówiąc czas miałam dla siebie. Popisałam z paroma osobami i wzięłam się za czytanie książki i tak zostało do tej chwili 1_1

poniedziałek, 25 marca 2013

~Poniedziałek~

Muszę przyznać, że dzisiaj do szkoły poszłam z wielką chęcią. Ale gdy zorientowałam się, że moją pierwszą lekcja jest znienawidzona przeze mnie matematyka, nagle cała aura minęła. Trudno było mi się na niej skupić, ponieważ cała moja klasa jest strasznie wyczulona na swój własny szósty  matematyczny zmysł a w dodatku nie ogarniam tego całego działu. Zadania tekstowe z wykorzystaniem równań to zgroza każdego ucznia. Przynajmniej tak mi się wydaje. Na przerwach o dziwo było nawet dość spokojnie bo cała moja klasa bez wyjątków uczyła się do sprawdzianu z chemii który zaraz mieliśmy pisać. Sprawdzian poszedł mi nawet dobrze ale baba od chemii, po prostu brak nam wszystkim słów. Pierwsze co zrobiłam po powrocie do domu to oczywiście włączyłam telewizor. Własnie w tym momencie siedzę na łóżku i uczę się do sprawdzianów które czekają mnie jeszcze w tym tygodniu i myślę, że tak pozostanie jeszcze parę godzin 1_1.

niedziela, 24 marca 2013

~Niedziela~

Niedziela to kompletny dzień lenia dosłownie. Wstałam rano i nic mi się nie chciało. No ale jak w każdą niedzielę musiałam iść do kościoła. Do kościoła szłam zawsze z Elizą ale dzisiaj zaszczyciła nas swoją obecnością nasza koleżanka. W kościele miał miejsce mały a zarazem straszny incydent. Otóż ja razem z dziewczynami stałam obok ławek i rozmawiałyśmy o jednej takiej dziewczynie z którą ja i Eliza chodzimy do klasy. Wyszło tak nie fortunnie, że prawdopodobnie usłyszała to co ja o niej mówiłam. Od razu mówię, że to nie były miłe słowa, no ale bez przesady. Tak naprawdę to się cieszę, że  usłyszała w końcu jaka jest na prawdę. Całe moje dzisiejsze po południe spędziłam sama w domu. Moi rodzice pojechali do miasta na jakieś głupie coś tam. Wykorzystałam ten czas przede wszystkim na naukę. Jutro mam sprawdzian z chemii a więc trzeba się do niego dobrze przygotować 1_1.

sobota, 23 marca 2013

~Sobota~

W końcu nadszedł dzień w którym ja i mój nie ogarnięty mózg po całym tygodniu myślenia możemy sobie odpocząć. W tym dniu kompletnie nic nie robię chyba, że naprawdę muszę a to zdarza raz na jakiś czas. Także zacznijmy od początku. Przed południem pojechałam z rodzicami na zakupy. Co prawda pojechaliśmy tylko do dwóch sklepów ale ta wyprawa zajęła nam gdzieś ze trzy godziny. Na zakupy pojechaliśmy z tego powodu, że musieliśmy kupić rzeczy na święta. Nie ma to jak sklepy pełne czekoladowych królików i kolorowych ciast. No cóż taka jest magia świąt. Po powrocie z zakupów wzięłam się za generalny porządek w moim pokoju. W końcu można się normalnie po nim przemieszczać. Dzisiejszy dzień w większości spędziłam przed telewizorem trzymając w ręku moją ukochaną komórkę. Podejrzewam, że dzisiejszy wieczór znowu spędzę przed telewizorem oglądając coś fajnego no bo w końcu jest sobota 1_1.

piątek, 22 marca 2013

~Piątek~

Mój ukochany piąteczek. Wszystko by było super gdyby nie szkoła. Piątek to dzień w którym mamy najgorsze lekcje. Myślę tak ponieważ trzeba być zawsze nauczonym na te lekcję. W prawdzie można zgłosić nieprzygotowanie ale co z tego jak kartkówki i tak musisz pisać. Dzisiaj miałam sprawdzian z geografii, najtrudniejszy sprawdzian w moim życiu. Jak zawsze w każdy piątek nie obyło się bez kartkówki z matematyki. Matma na samą myśl o niej aż mi nie dobrze. Może bym ją polubiła gdybym miała innego nauczyciela od matmy. No ale trudno takie jest życie. W szkole każdy myśli, że jesteś nie ogarnięty/ta bo ciągle się śmiejesz i w ogóle. No fakt ciągle się śmieję z Elizą z byle powodu ale co mamy zrobić gdy na świecie żyjemy z samymi debilami. Idiots every were ^^. Mój piątunio dobiega końca ale mam zamiar obejrzeć sobie jeszcze dzisiaj jakiś fajny film lub po prostu popisać ze swoimi znajomymi na twitterze lub na facebooku 1_1

czwartek, 21 marca 2013

~Czwartek~

Dzisiaj pierwszy dzień wiosny. Ale jak na razie jej nie ma. Za oknem widać sypiący śnieg i nie odśniżony chodni kto nic takiego zaskakującego. Z tej okaji w szkole nie mieliśmy dzisiaj lekcji. Zamiast tego mieliśmy konkursy i wiele innych zabaw. Jak już wcześniej wspominałam to ja właśnie z moimi koleżankami wzięłyśmy udział w konkursie. Po konkursie wruciłam do klasy i pomogłam mojej koleżance zribić plakat na temat Hiszpanii. W dodatku musieliśmy przyrządzić tradycyjne Hiszpańskie potrawy. Boże jaki to był piękny widok widząc chłopaków trzymających w rękach noże. Po zakończeniu wszystkich prac poszliśmy na aulę. Na auli mieliśmy tzw."Pogadankę o używkach". Umierałam z nudów ale na duchu podtrzymywała mnie Eliza która cały czas się śmiała i robiła głupie miny. Nie wiem co ja bym bez niej zrobiła. Koniec końcowi wróciłam do domu. Całe popłudnie miałam zawalone nauką. Uczyłam się na sprawdzian z geografii i kartkówkę z fizyki. Mam nadzieję, że chociaż coś napiszę bo wszystko mi się już pomieszało 1_1.

środa, 20 marca 2013

~Środa~

Krótko mówiąc dzień jak każdy inny. Wstałam rano i nim się obejrzałam już byłam w szkole . Straszne, najgorszy koszmar w moim życiu . Szkoła to po prostu tortury na każdej lekcji prawie kartkówka i odpytywanie. Najbardziej rozwala mnie tekst uwaga cytuję "Gdy ja byłam w twoim wieku......". Każdy był w moim wieku i wie co przechodzą nastolatki na lekcjach. Przede wszystkim jest to obawa przed tym aby nauczycielka bądź nauczyciel nie wziął cie do odpowiedzi. Cudem dzisiaj nie byłam pytana. Mój numer w dzienniku jest na samym środku a więc jak nauczyciel spogląda w dziennik to od razu widzi moje nazwisko. To jest straszne. Wracając ze szkoły z moja koleżanka o mało co bym się wywaliła. Na drodze jest strasznie ślisko a nie ma nic gorszego niż ubity śnieg na chodniku no po prostu można się zabić. Wróciłam do domu i jak zawsze włączyłam telewizor. Nie wiem o ja bym bez niego zrobiła. Gdzieś około trzeciej moja mama z koleżanką pojechały do studia tatuażu aby zobaczyć jakie są ceny takiego małego piździka na rękę. Na starość już całkiem im odbija :D Dzisiaj jeszcze muszę pouczyć się na konkurs o Hiszpanii ale jakoś nie mam motywacji. Wole posiedzieć sobie na twitterze lub na facebooku . Wszystko jest lepsze od nauki. Mam nadzieję uda mi się chociaż trochę pouczyć bo jak nie to czarno widzę ten konkurs 1_1.

wtorek, 19 marca 2013

~Wtorek~

Wtorek to jedyny dzień w tygodniu w którym tak naprawdę chce mi się iść do szkoły.W tym dniu akurat mam mało lekcji i kończę o wiele wcześniej. Dzisiejszą niespodzianką dla mnie było to że, nie ma do końca tygodnia polskiego. W końcu los się do mnie uśmiechną. Jak w każdy wtorek miesiąca miały być dzisiaj konsultacje w szkole. Na szczęście rodzice nie zdążyli na nie pójść bo musieli zostać dłużej w pracy. Z jednej strony to dobrze bo by się czepiali mojego spóźnienia ale nie moja wina że, baba od chemii jest dziwna.A z drugiej strony zobaczyliby moje dobre a nawet bardzo dobre oceny ze sprawdzianów. Przede mną jeszcze długie godziny nauki a więc moja dzisiejsza notka jest trochę krótsza 1_1.

poniedziałek, 18 marca 2013

~Poniedziałek~

Poszłam dzisiaj do szkoły z nadzieją że, nie spotkam dzisiaj swojego największego szkolnego wroga. Tym wrogiem jest jedna z dziewczyn w mojej klasie. Nic mnie tak nie wkurza w ludziach jak przechwalanie się dyrygowanie i dziwne teksty, takie osoby są moim zdaniem najgorsze i właśnie tym przypadkiem jest ona. Z grzeczności nie wymienię imienia ani nazwiska to aż taka chamska nie jestem. Niestety musiałam ją oglądać ale trudno takie jest życie nie mamy względu na to co może się zdarzyć.W szkole muszę przyznać było nawet fajnie. Na przerwach oczywiście dużo śmiechu a na niektórych lekcjach kompletne opanowanie i spokój. W moim przypadku tak się nie da niby jestem spokojna ale nie mogę siedzieć spokojnie słuchając co nauczyciele do mnie mówią gdy ich kompletnie nie rozumiem.  Sorry ale taka już jestem. Wracając z Elizą ze szkoły musiałyśmy odebrać jej  brata. Szłyśmy mając nadzieje, że zdążymy na autobus . Było bardzo zimno wiatr wiał strasznie. Gdy dochodziliśmy do przystanku okazało się, że autobus już odjeżdżał także nie było żadnej szansy aby nim pojechać, lecz brat Elizy zrobił nam taka awanturę, że szok. Stwierdził ,że on nigdzie się nie ruszy bo on chce jechać autobusem i koniec. Mówię wam buntownik i agresor nie chcielibyście tego przeżyć. W niektórych chwilach współczuję Elizie, że ma takiego brata. W domu jak zawsze oglądałam TV i słuchałam muzyki. Dzień minął mi bardzo miło i przyjemne chodź momentami było trochę trudniej 1_1.

niedziela, 17 marca 2013

~Niedziela~

Z góry od razu mówię, że nie na widzę niedzieli. Niedziela to dla mnie co tygodniowy koszmar. Zawsze wcześnie muszę wstać i ogólnie jest to dzień poświęcony przede wszystkim nauce. I tym razem się nie myliłam, wstałam bardzo wcześnie. Nie chciało mi się spać a w dodatku strasznie bolały mnie plecy. Krótko mówiąc"Starość nie radość". O 11 poszłam z moją walniętą koleżanką  do kościoła. Musiałyśmy stać na dworze i marznąć bo Eliza musiała doprowadzić się do porządku. Także dziękuję Ci Elizko:D. Wróciłam do domu i wszyscy razem zaczęliśmy oglądać TV. To znaczy ja i moi rodzice. Ja i mój tata oglądaliśmy skoki narciarskie a moja mama robiła coś na laptopie. Po południe minęło mi bardzo miło ale tylko do pewnego momentu. O 17:30 znowu musiałam iść do kościoła. Poszłam tam z Elizą a jakby  inaczej :D. Stwierdzam iż gorzkie żale sa dziwne, niech oni się zdecydują  czy my mamy stać, siedzieć czy klęczyć. Po wyjściu z kościoła Eliza wpadła na pomysł abyśmy poszły do domciu na około. Nigdy w życiu droga powrotna z kościoła nie minęła mi tak wesoło jak tego wieczoru. Mój dzisiejszy plan na wieczór to na pewno twitter i ewentualnie facebook a później może obejrzę sobie jakiś ciekawy serial. Mam tylko jedną proźbę trzymajcie za mnie kciuki bo poniedziałek muszę zacząć matematyką której nie znoszę 1_1.

sobota, 16 marca 2013

~Sobota~

Zapowiadała się nie zbyt fajna sobota pełna nudy i lenistwa lecz ku mojemu zdziwieniu nie była ona aż taka zła. Zacznijmy od tego , że musiałam bardzo wcześnie wstać.Godzina 8:00 to dla mnie środek nocy. Pojechałam z rodzicami na zakupy w poszukiwaniu jakiś fajnych wiosennych rzeczy bo wiosna już tuż tuż. Muszę przyznać, że w sklepach jest tyle fajnych kolorowych rzeczy.Nie mogłam się zdecydować co tak na prawdę mi się podoba. Rodzice kupili mi kurtkę, parę bluzek,trampki i oczywiście okulary.Zakupy trwały mniej więcej siedem godzin. Sobota nie obeszła się bez kompletnych porządków w moim pokoju. Stwierdzam iż dzień bez muzyki to dzień stracony. Usiadłam na łóżku i zaczęłam się uczyć,moim największym problemem jest to, że nie mogę się zacząć uczyć czego kolwiek bez mojej ukochanej muzyki.Tak się po prostu nie da.za parę godzin sobota mija i zaczyna się niedziela której nie znoszę 1_1.

piątek, 15 marca 2013

~Piątek~

Mój ukochany piąteczek.Krótko mówiąc niesamowity dzień. W szkole jak zwykle dużo śmiechu i muszę przyznać , że czas szybko leci. Oceny jak to oceny raz lepsze a raz gorsze. Dzisiaj dostałam moim zdaniem dobrą ocenę 4- i to w dodatku z matematyki. Jeśli chodzi o mnie to po prostu sukces. Zaskoczeniem dla mnie było to że, pani od sztuki kazała nam narysować portret Mona lisy, krótko mówiąc bawiliśmy się w podrabiaczy obrazów. W domu miałam ''Dzień Lenia''.Nic mi się nie chciało.Wieczorem miałam nowy pomysł. Stwierdziłam ,że trochę zmienię wystrój mojego pokoju, wystarczyło kilka zdjęć i kilka czarnych róż z papieru żeby całkowicie zmienić malutki pokoik. Jutro muszę wstać bardzo wcześnie ponieważ jadę z rodzicami po nowa kurtkę dla mej osoby. Jakoś sobie tego nie wyobrażam ale niech będzie 1_1.

czwartek, 14 marca 2013

~Czwartek~

Zwykły dzień szkoła, dom i oczywiście laptop. Moja walnięta klasa jak zawsze walnieta . Nie obyło się bez krzyku naszej pani, ale zdążyłam się już do tego przyzwyczaić.Każdy uważa, że jesteśmy klasą ''Nie do Wytrzymania''.  Dzisiejszy dzień w szkole nie obył się śmiechu i wariactw. Trudno jest się skupić na lekcji gdy razem ze mną w ławce siedzi koleżanka która nie może usiedzieć w miejscu.Czasami to aż brak mi słów.Ale wychodzę z przekonania, że głupszemu trzeba ustąpić ^^ Cały czas byłam przekonana, że dostanę dzisiaj  jedynkę z matematyki ale na szczęście gościu jeszcze nie sprawdził naszych kartkówek.Kamień spadł mi z serca. Boję się tak bo matma to dla mnie zgroza najgorzej mi idzie w w tym roku -_- Po południe miałam całe zawalone nauką i lekcjami a w dodatku przyszła koleżanka mojej mamy która coś tam trochę wytłumaczyła mi tę nieszczęsną matematykę. Jutro kartkówka z fizyki, muszę się do niej dobrze przygotować. Mam nadzieję, że dostanę chociaż trzy byłabym prze szczęśliwa. Ale wiem wiem mogę tylko pomarzyć. Jutrzejszy dzień minie mi bardzo szybko tak przynajmniej podejrzewam. Do szkoły mam dopiero na 9:45 a więc może się wyśpię. Tym jakże optymistycznym akcentem kończę mój dzień 1_1.

środa, 13 marca 2013

~Środa~

Dzisiejszy dzień minął mi bardzo szybko nawet nie myślałam ,że będzie on taki taki inny niż poprzednie.Około godziny po tym jak wstałam poszłam po Elizę do szkoły.Gdy otworzyła mi drzwi szczerze mówiąc przestraszyłam się jej miała tak rozczochrane włosy ,że masakra w pierwszej chwili pomyślałam sobie ,że drzwi otwiera mi jakaś czarownica ale zdążyłam się już do niej takiej przyzwyczaić.Na klatce czekałam aż Moonwolkers doprowadzi się do kompletnego porządku.Koniec końcowi doszłyśmy do szkoły.Ze szkoły wraz z  moją klasą wszyscy poszliśmy do kościoła,dla mnie to była głupota iść do szkoły ponieważ  wszyscy no może prawie wszyscy mieszkamy właśnie obok tej kaplicy  ale dobra to są tylko moje sugestie.Msza się skończyła i musieliśmy wracać do domu.Droga do domu minęła mi bardzo szybko chociaż szłyśmy na około ale sprzyjało nam to ,że śmiałyśmy się w niebo głosy bo dzień bez śmiechu to dzień stracony.Wróciłam do domu i włączyłam telewizję.Oglądałam bardzo fajny film lecz mój spokój przerwała mama.Zadzwoniła do mnie i oznajmiła ,że to ja dzisiaj muszę ugotować obiad.Oczywiście jak to ja musiałam się poparzyć lecz jakoś wybrnęłam z tej sytuacji.Wieczorem poszłam do siebie do pokoju usiadłam na łóżku i zaczęłam się uczyć .Stwierdzam ,że nauka to samo zło.  Nagle z pokoju usłyszałam krzyk natychmiast poszłam się dowiedzieć co się stało. Ku mojemu zdziwieniu w końcu zakończono konklawe i wybrano nowego papieża.Ten dzień był naprawdę fascynujący i chciałabym aby każdy dzień był taki jak ten 1_1.

wtorek, 12 marca 2013

~Wtorek~

Dzisiejszy dzień zapowiadał się strasznie nudny lecz nie należał on do najgorszych dni w tym roku.Jak zawsze rano wstałam gdzieś około 7:00.Strasznie nie chciało mi się wstawać za bardzo chyba przejęłam się swoim strasznym snem ale dobra nie o tym teraz.A więc jak już mówiłam wstałam o 7:00 spojrzałam przez okno i oczywiście co innego mogłam zobaczyć oprócz padającego śniegu i oblodzonej ulicy.Zagłębiłam się trochę dalej w ten zimowy krajobraz i zobaczyłam piękne błękitne niebo od razu nabrałam chęci aby pójść do szkoły.Wstałam z łóżka i poszłam się ubrać.Po wyjściu z domu poszłam po swoją koleżankę Elizę.Z jej domu wyszłyśmy bardzo późno miałyśmy jednie 20 minut aby dojść do szkoły i schować rzeczy do szafki.W szkole musiałyśmy pójść do auli gdzie miały się odbyć rekolekcję a zapomniałam dodać ,że mam rekolekcję od poniedziałku :D.Rekolekcje to nudy ksiądz strasznie walnięty gadał o tym,że ludzie którzy mają kolczyki, tatuaże ludzie którzy się malują to nie ludzie tylko posłańcy bożków.Ale moim zdaniem nie wolno osądzać ludzi po wyglądzie.Po jakże nudnych rekolekcjach wróciłam do domu.W domu jak w domu siedziałam na kanapie i oglądałam telewizję.Zbliżała się 15:00 i oglądałam swój ulubiony komediodramat Trudne Sprawy.Po południu moja mama stwierdziła ,że zrobimy jakieś ciasto.Zrobiliśmy pysznego murzynka naprawde żałujcie,że nie spróbowaliście.Oczywiście co musiałam sie poparzyć.Teraz siedzę na łożku i słucham muzyki a w wolnej chwili piszę nowe tweety na TT i tak minął mi dzisiejszy dzień 1_1.

poniedziałek, 11 marca 2013

~Poniedziałek~

Obudziłam się z myślą ,że za oknem zobaczę piękny wiosenny krajobraz lecz to co zobaczyłam przechodzi najmniejsze pojęcie, za mym pięknym oknem zobaczyłam prawdziwą białą zimę -_- przepiękna lecz nie dla mnie.Zastanawiałam się czy iść dzisiaj do szkoły po czym stwierdziłam że nie opłaca mi się iść na dwie godziny i w dodatku ten padający śnieg za oknem masakra to właśnie mnie znokautowało.Tak jak przeczuwałam wstałam o 6:40 chciałam zamknąć oczy i  zanurzyć się w głębokim śnie lecz już nie mogłam banalne nie?Zebrałam się na równe nogi i poszłam do pokoju zjeść śniadanie i oglądnąć TV.....Była gdzieś 10:00 gdy moja mam musiała iść do pracy a ja zostałam sama w domu.Nic nie przychodziło mi do głowy więc usiadłam na kanapie i zaczęłam się uczyć na konkurs ,że też się tak wkopałam.Cały dzień siedzialam i spamowałam na TT fajnie nie ma co mówić. Zbliżała się 16:00 poszłam o swojego pokoju i zaczęłam słuchać muzyki i pisać swój poprzedni wpis a teraz siedzę na łóżku słuchając muzyki i dokańczając właśnie ten wpis.Jestem strasznie zmęczona tym siedzeniem w domu i mam nadzieję ,że jutrzejszy dzień okaże się lepszym od tego 1_1.

Cała ja ......

Cześć!~Jak sama nazwa wskazuję na imię mam Vicky. Jestem zwykłą piętnastolatką chodzącą do drugiej klasy gimnazjum.Jak każdy żyję w swoim własnym świecie który sama sobie maluję moimi kolorowymi kredkami gdzie liczy się tylko muzyka i oczywiście ja.Na co dzień uwielbiam słuchać muzyki a w szczególności mojego ulubionego zespołu Alter Bridge, poza tym większość czasu spędzam przed laptopem na twitterze lub właśnie na swoim nowym blogu.Szczerze mówiąc uważam się za dość orginalną osobę,osobę uważającą za poprawną decyzję tylko swoje zdanie.Przez całe swoje życie chodzę z ogromnym uśmiechem na twarzy.Wiele ludzi uważa mnie za nie ogarniętą osobę i w 100% się z nimi zgadzam, ponieważ lubię to co robię i nie obchodzi mnie zdanie innych.Jeśli chodzi o wygląd, no właśnie dobre pytanie mam długie brązowe włosy i niebieskie oczy które podkreślają moją bladą cerę.Każdy mi mówi ,że kolczyki n twarzy tylko oszpecają człowieka ale ja marzę o kolczyku w wardze lecz nie ma co się smucić ponieważ całe lewe ucho mam w kolorowych kolczykach.Na co dzień uwielbiam chodzić w czarnych bluzkach i w swoich ulubionych spodniach.Moje hobby to przede wszystkim muzyka ale także interesuję sie dziennikarstwem oraz fotografią.Nie na widzę osób zadumanych i ponurych, ponieważ jestem pogodną dziewczyna i uwielbiam sie śmiać.To chyba wszystko o mnie mam nadzieję, że spodoba wam się mój nowy blog 1_1.