piątek, 10 maja 2013

~Piątek~

Piątek, ukochany ale tym razem bardzo mile spędzony w gronie rodziny. Już od samego rana padał straszny deszcz. Nie na widzę deszczu jest straszny i kompletnie niszczy mi moją fryzurę. Mam straszne loki i dlatego muszę je prostować. Gdy tylko wstałam pomogłam mamie i cioci sprzątać część domu. Resztę zostawiliśmy na jutro. Później wszyscy pojechali zamówić tort a mnie zostawili no porostu bezczelność tak postąpić :D. W południe szybkim tempem zjedliśmy obiad a później pojechaliśmy do babci. Posiedzieliśmy chwilę nic nie mówiąc a później przyjechała ciocia. Trudno jest mi mówić do niej ciocia bo jest zaledwie parę lat starsza ode mnie. Nagadałyśmy się za wszystkie czasy. Już mieliśmy jechać ale niespodziewanie przyszła brzuchata ciocia. Brzuchata tylko dla tego bo chodzi z małym brzdącem w brzuchu. Krótko mówiąc było fajnie. Gdy przyjechaliśmy do babci 1 włączyłam sobie netbooka i w końcu mogłam zanurzyć się w moim świecie. Cieszę się, że raz na jakiś czas mogę spotkać się z moja najbliższą rodziną i gadać bez przerwy na różne tematy. Dzień dobiega końca zaraz trzeba iść spać ale najpierw muszę nadrobić zaległości związane z moim ulubionym serialem 1_1.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz