środa, 22 maja 2013
~Środa~
Bardzo fajny dzień nie licząc szkoły oczywiście. Nie wiem dlaczego ale po prostu jej nie lubię. Cały czas się zastanawiam po co tam chodzę? Za każdym razem nie wiem. No dobra wstałam poszłam do szkoły i tyle. W szkole ciekawie a zarazem nudno nie licząc ostatniej przerwy. Ostatnia przerwa była jedną z najfajniejszych jak do tych czas. Bylo śmiesznie . Po szkole musiałam jeszcze zostać w szkole, musiałam napisać zaległy sprawdzian z biologii. Układ wydalniczy! Tylko nie to. Gdy przyszłam do domu nic mi się nie chciało. Cztery godziny spędzone przed książką nic nowego. JUż niedługo nie będę pisać tego bloga jest on nudny w ogóle. Zaczynam pracę nad moim drugim blogiem http://iknowithurt.blogspot.com/ Mam nadzieję, że bardziej wam się spodoba niż ten. Zapraszam !! Wieczorem może oglądnę sobie jakiś film ale na razie słucham sobie muzyki i niech tak zostanie 1_1.
poniedziałek, 20 maja 2013
~Poniedziałek~
To był najlepszy dzień jaki kiedy kolwiek przeżyłam najlepiej będzie jak zacznę od początku. A otóż tak.....Wstałam niestety ale o siódmej. Nie wyspałam się no ale cóż takie są uroki późnego chodzenia spać. Nic szczególnego. Wstałam i poszłam do szkoły tak jak zawsze w poniedziałki ;). Pierwsza lekcja była jedną wielką męką. W końcu to matematyka. Na drugiej lekcji mięliśmy prosynfonikę. Było nawet fajnie ale lepszą wiadomością było to, że jutro u nas w szkole z okazji dnia dziecka zaśpiewa dla nas Grzegorz Hyży. Zaraz nie wyrobię. Później wszystko poszło gładko. Mam na myśli bardzo szybko. Całe popołudnie spędziłam sama w domu. Było przecudownie. Największym szczęściem było to, że 29 czerwca w moim mieście wystąpi ROOM 94. Razem z moją koleżanką byłyśmy wniebowzięte. Już się nie mogę doczekać oczywiście od razu spytałam rodziców czy mogę iść i wspólnymi siłami doszliśmy do porozumienia. Razem z Gosią idę na ich koncert tylko musimy jeszcze omówić parę spraw związanych z kupnem biletów. Jestem podekscytowana. Od tej pory jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Na miłe zakończenie dnia podam wam moje ukochane zdjęcie 

Miłych snów 1_1.


niedziela, 19 maja 2013
~Niedziela~
To dziwne ale ta niedziela była zupełnie inna. Nie taka sama jak inna wręcz jedyna w swoim rodzaju. Godziny spędzone w gronie przyjaciół to coś fantastycznego. Moje oczy otworzyły się już o siódmej a to wszystko wina sąsiadów ghryyy......... A już myślałam, że pośpię sobie do dziesiątej. Wstałam i poszłam się ubrać- codzienna monotonia. Południe było bardzo ekscytujące. Kończyłam pracę nad moim nowym blogiem na który serdecznie zapraszam http://iknowithurt.blogspot.com/ . Byłabym bardzo wdzięczna gdybyście na niego zerkali. To blog o fikcyjnym opowiadaniu i mrożącej krew w żyłach historii pewnej nastolatki. Nie będę za dużo zdradzać po prostu wchodźcie i komentujcie. Całe moje dzisiejsze popołudnie spędziłam z przyjaciółką która mnie odwiedziła. Nie widziałyśmy się bardzo długo a to tylko dlatego, że mieszka ociupinkę dalej ode mnie.Cała zabawa skończyła się wieczorem a ja musiałam wtedy odrabiać lekcję. Jutro kończę odrobinkę wcześniej także jest szansa, że napiszę jeszcze parę jakiś ciekawych rozdziałów do opowiadanka ale na razie trzeba spać bo jutro do szkoły 1_1.
sobota, 18 maja 2013
~Sobota~
Mój dzisiejszy dzień zaczął sie dopiero o godzinie dziesiątej. Miałam piękny sen aż żal byłoby tak szybko go skończyć. Ach...te nasze marzenia które prawdopodobnie nigdy się nie spełnią. Przez całe moje życie zdążyłam się już do tego przyzwyczaić. Obudził mnie głośny szept dudniący w mojej głowie. Nie wiem jak to możliwe ale tak było naprawdę. Jak wstałam od razu wzięłam się za sprzątanie mojego pokoju. Nie trwało to długo ale muszę przyznać, że ciężko było mi schować wszystkie moje ciuchy do szafy. Oczywiście musiałam je poskładać. Południe spędziłam sama w domu. Rodzice pojechali na zakupy a mi nie chciało się jechać wolałam zostać w domu i pisać kolejny rozdział do http://iknowithurt.blogspot.com/ co prawda jeszcze nie opublikowałam żadnych postów ale z góry od razu was zapraszam :D. Po południu włączyłam sobie muzykę i tak spędziłam większą część całego mojego dnia. Wieczorem jak zawsze w sobotę oglądałam mój ukochany program. Jutro kolejny dzień wolnego już nie moge się doczekać co mnie jutro spotka 1_1.
piątek, 17 maja 2013
~Piątek~
Dzisiejszy dzień w całości był pod wielkim znakiem zapytania. Nie wiedziałam co się stanie byłam przygotowana na wszystko. Naprawdę. Gdy tylko wstałam poszłam do łazienki i tak dalej. Nawet nie wiem kiedy to się stało ale już o siódmej czterdzieści byłam w szkole. Pierwsze lekcje były jednym wielkim koszmarem. Czy pani cię zapyta? Może jednak nie a nawet gdyby to i tak dostałabym jeden. Nic nie umiałam. Wszystko poszło po mojej myśli nauczyciele nie uwzieli się dzisiaj na mnie chodź i tak musiałam pisać kartkówki. Nie było ostatniej lekcji. Nawet fajnie mogłam wcześniej przyjść do domu i odpocząć. Niestety powrót do domu okazał się tragedią. Nie miałam w ogóle czasu dla siebie przez całe popołudnie robiłam zadania a wieczorem kończyłam kolejne rozdziały do i know it hurts. Tak właśnie spędziłam początek pięknego weekendu. Mam nadzieję, że chociaż jutro będę mogła chwilę odpocząć 1_1.
czwartek, 16 maja 2013
~Czwartek~
Kolejny dzień gorączkowej męki nic nowego. Rano wstałam i poszłam do szkoły. Poszłam sama :( a tylko dlatego bo nie ma Elizy. Pojechała sobie do babci no nic ale ja też tydzień temu pojechałam i jakoś przeżyłam. W szkole nawet śmiesznie nie zwracając uwagi na lekcje. Zawsze sa nudne i takie same. Na początku cię pytają a później cieszą się, że dostałaś jedynkę. No po prostu super tylko pozazdrościć. Soryy za ten mój ponury nastrój ale taki już mam od paru dni. Jestem przemęczona codziennie rano usze wstawać o szóstej i tak chodzić non stop. Gdy przyszłam do domu w końcu mogłam się odprężyć ale nie na długo bo popołudniu przyszła koleżanka mojej mamy i poduczyła mnie do matematyki. Resztę wieczoru spędziłam słuchając muzyki i ucząc się na jutrzejsze kartkówki. Szczerze mówiąc jest się czego bać. Niestety. Dzień dobiega końca zaraz zaczyna sie mój ulubiony film a mi pozostaje tylko powiedzieć wam Dobranoc 1_1.
środa, 15 maja 2013
~Środa~
Od dzisiejszego dnia wychodzę z przekonania, że życie non stop jest takie samo. Zawsze wstaję rano idę do szkoły . Nic ciekawego po co nam wszystko przechodzić od nowa i nie mieć czasu dla siebie i swoje marne potrzeby. W tych czasach nauka jest najważniejsza i nic nie może podważyć tego zdania. No ale bez przesady całymi dniami siedzisz przy książkach i uczysz się rzeczy o których nie masz żadnego pojęcia. Tak też i było dzisiaj. Wstałam i poszłam do szkoły. Nigdy w życiu nie najadłam się tak dużo stresu jak dzisiaj. Pytanie z matmy, hiszpańskiego i religii a w dodatku sprawdzian z biologii. No po prostu super. Nic dodać nic ująć. W domu zjadłam obiad i zaczęłam odrabiać lekcję. Musiałam napisać wywiad. Napisałam niech się baba cieszy i zostawi mnie w spokoju. Musiałam również narysować obrazek na sztukę. Jakimś cudem mi się udało i o dziwo nie wyszło to nawet aż tak źle jak przypuszczałam. Dzień dobiega końca a ja mam zamiar go zakończyć takim oto uśmiechem
1_1.
wtorek, 14 maja 2013
~Wtorek~
Jak ten dzień szybko minął, niedawno wszystko się zaczynało a teraz niestety już się kończy. Cały czas się zastanawiam kto tak naprawdę kieruje moim życiem czy to ja a może jakiś anioł zrzucony z nieba, który próbuje zrujnować wszystkie moje plany i marzenia. A to wszystko zaczęło się od dzisiejszego dnia. Po raz pierwszy od tygodnia poszłam do szkoły. Już od pierwszej lekcji w szkole nauczyciele gnębili nas monotonnym pytaniem które i tak nie ma żadnego sensu -,,Czy jesteście na dzisiaj przygotowani". I tak było na każdej lekcji. Szczerze mówiąc nic nowego. Ostatnie godziny w szkole były dla mnie męką. Na angielskim znowu bezsensowne rozmowy których i tak nikt nie zrozumiał a na polskim przerabialiśmy nowy wiersz........Nudy. W domu było okey. Muzyka i obrazek Timmi'ego nic tylko żyć nie umierać. Poza tym miałam bardzo dużo nauki, biologia, hiszpański to ostatnie przedmioty do których miałam zamiar się uczyć. Nadal nic nie umiem a mój mózg odmawia posłuszeństwa. Zaraz pójdę spać i tak chyba będzie najlepiej 1_1.
Niestety ale to ja ;)
poniedziałek, 13 maja 2013
~Poniedziałek~
Mój dzisiejszy dzień zaczął się już o czwartej nad ranem. Głupi powrót do domu gdyby nie on mogłabym zostać u babci i spać ile chce ale niestety trzeba iść do szkoły nic na to nie poradzę. Wyjechaliśmy o czwartej trzydzieści to i tak cud, że w ciągu pół godziny udało mi się doprowadzić się do porządku. Podróż minęła mi bardzo szybko może dlatego bo prawie całą drogę spałam. O ósmej byliśmy już w Poznaniu. Gdy dojechaliśmy do domu szybko się rozpakowaliśmy a później włączyłam sobie netbooka. W końcu w swoim domciu. Chodź i tak będę tęsknić za moją rodzinką.Po południu zjedliśmy obiad a później poszłam po lekcję. Musiałam sporo nadrobić no ale czego się nie robi dla wspólnych spotkań w rodzinnym gronie. Resztę popołudnia spędziłam słuchając muzyki i ucząc się na jutrzejsze lekcje. Jestem padnięta najchętniej już teraz położyłabym się spać ale przede mną jeszcze sporo godzin monotonnej nauki. Mam tylko nadzieję, że dzisiejszy dzień minął wam o wiele milej niż mi 1_1.
niedziela, 12 maja 2013
~Niedziela~
Ja was bardzo przepraszam, że wczoraj nie opublikowałam mojego wpisu ale jednym z głównych powodów był fakt, że zabrakło internetu. Ale dzisiejszy dzień był totalnie zakręcony. Wszyscy wstaliśmy o piątej rano. Musieliśmy przygotować cały dom na komunię mojego kuzyna. Wszystko poszło szybko a to dlatego, ponieważ wczoraj udekorowałam stół i poozdabiałam krzesła wstążkami. Pokój wyglądał przepięknie. Wszyscy biliśmy się o łazienkę aby jak najszybciej móc się przyszykować do wyjścia. Roboty było dużo a czasu bardzo mało. O dziesiątej już byliśmy w kościele. Specialnie usiadłam w ławkach obok aby widzieć Michała który pierwszy raz przyjmuję komunię. Jakimś cudem znaleźliśmy się w domu. Usiedliśmy przy stole i czekaliśmy na innych. Nie wiem jakim cudem przy jednym stole zmieściło się 22 osoby. Udało się, wszystko było okey tylko pod koniec już robiło się nudno. Z nikim takim nie mogłam pogadać oprócz córki sąsiadki. Fakt, że jest starsza od mnie o 4 lata ale jest spoko. Wieczorem wszyscy się rozeszli a nam pozostało tylko sprzątanie chodź i tak nie wierze, że uda nam się to wszystko dzisiaj ogarnąć. Dzień był bardzo fajny ale jutro już kończy się mój pobyt u babci i trzeba wracać do codzienności 1_1.
piątek, 10 maja 2013
~Piątek~
Piątek, ukochany ale tym razem bardzo mile spędzony w gronie rodziny. Już od samego rana padał straszny deszcz. Nie na widzę deszczu jest straszny i kompletnie niszczy mi moją fryzurę. Mam straszne loki i dlatego muszę je prostować. Gdy tylko wstałam pomogłam mamie i cioci sprzątać część domu. Resztę zostawiliśmy na jutro. Później wszyscy pojechali zamówić tort a mnie zostawili no porostu bezczelność tak postąpić :D. W południe szybkim tempem zjedliśmy obiad a później pojechaliśmy do babci. Posiedzieliśmy chwilę nic nie mówiąc a później przyjechała ciocia. Trudno jest mi mówić do niej ciocia bo jest zaledwie parę lat starsza ode mnie. Nagadałyśmy się za wszystkie czasy. Już mieliśmy jechać ale niespodziewanie przyszła brzuchata ciocia. Brzuchata tylko dla tego bo chodzi z małym brzdącem w brzuchu. Krótko mówiąc było fajnie. Gdy przyjechaliśmy do babci 1 włączyłam sobie netbooka i w końcu mogłam zanurzyć się w moim świecie. Cieszę się, że raz na jakiś czas mogę spotkać się z moja najbliższą rodziną i gadać bez przerwy na różne tematy. Dzień dobiega końca zaraz trzeba iść spać ale najpierw muszę nadrobić zaległości związane z moim ulubionym serialem 1_1.
czwartek, 9 maja 2013
~Czwartek~
O matko jak ten czas tak szybko leci. Nie dawno wstawałam a teraz muszę się już iść spać. Muszę przyznać, że dzisiaj straciłam rachubę czasu a to wszystko dzięki małemu wypadowi za miasto na zakupy. Bolesławiec to małe miasteczko co prawda są tam galerie ale nie ma tam aż tak fajnych sklepów. Rano obudził mnie chichot moich małych kuzynek które już od samego rana gawędziły ma temat nowej reklamy kucyków. Teraz to na prawdę chciałabym być takim malutkim dzieckiem jak one. Po śniadaniu wszyscy pojechaliśmy do Legnicy. Mówiąc my, mam na myśli oczywiście mnie, moich rodziców i ciocię. Do galerii pojechaliśmy głównie po jakieś fajne ciuchy na komunię mojego kuzyna. Nie znałam tego miasta i z trudem szukałam sklepów. W końcu poszliśmy do mojego ukochanego sklepu i właśnie tam wszyscy kupiliśmy sobie masę fajnych ciuchów. Po południu wróciliśmy do domu i zjedliśmy obiad a później niespodziewanie przyszła sąsiadka dziadków i wszyscy byliśmy zmuszeni siedzieć razem z nimi i słuchać ich niby wspaniałych opowieści. Na chwilę udało mi się wymknąć a to dlatego, ponieważ musiałam odrobić zaległe lekcje. No nic nadszedł wieczór, wszyscy jesteśmy w domu i czekamy na piękny zachód słońca siedząc na balkonie 1_1.
środa, 8 maja 2013
~Środa~
Już od samego ranka świeciło piękne wiosenne słońce, można powiedzieć, że to właśnie ono mnie pobudziło do życia. Wstałam bardzo radosna a to dlatego, ponieważ nie musiałam iść dzisiaj do szkoły. W końcu jestem u babci a od domu dzieli mnie ponad dwieście kilometrów. Chichot moich kuzynek uświadomił mnie w tym, że już wstały a ja wczoraj obiecałam im, że zaprowadzę je do szkoły. Nie chciało mi się iść dlatego poprosiłam moją ciocię aby poszła razem ze mną a w dodatku miałyśmy szczęście, mój tata powiedział, że może nas zawieść a później pojedziemy na małe zakupy. Wszystko poszło tak jak miało pójść ale niestety w południe przyszła nasza ciocia. Przez godzinę wysłuchiwałam jaka ja jestem wysoka i jaka miła. Nie życzę wam mieć takiej cioci. Nie mogłam już tego wytrzymać dlatego zgłosiłam się na ochotnika aby pójść po kuzyna do szkoły. Gdy wróciliśmy babci przygotowała nam obiad a dziadek męczył nas swoimi opowieściami z dzieciństwa.I właśnie takim sposobem minęło nam prawie całe popołudnie. Wieczorem siedzieliśmy na balkonie a później wszyscy weszliśmy do domu gdzie oglądaliśmy telewizję. Ten dzień należał do moich najlepszych dni w tym miesiącu. Dni spędzone w gronie najbliższych są najlepsze na świecie 1_1.
wtorek, 7 maja 2013
~Wtorek~
Mój wpis na bloga jest dość wcześnie a to dlatego, ponieważ zaraz jadę do mojej babci a w samochodzie niestety nie ma internetu. No cóż ale postaram się chociaż w połowie opowiedzieć mój cały dzień. Dzisiaj do szkoły poszłam z wielka chęcią. Stęskniłam się trochę za znajomymi. Przez ten cały długi weekend nie widzieliśmy się ani razu. Straszne. No cóż w szkole jak zawsze śmiesznie i dużo nauki. Dzisiaj miałam sprawdzian z historii. Niby był łatwy ale mi i tak sprawił trochę trudności. Dzisiejszy pobyt w szkole przyniósł mi dużo frajdy, nigdy w życiu jeszcze to się nie zdarzyło chyba zapiszę to w kalendarzu. Dzisiejszy dzień umocnił mnie także w tym, że na przyjaciół można w dużym stopniu liczyć, nie ważne czy jest to mała błachostka ale fakt, że można polegać. Popołudniu jadę do babci a muszę się jeszcze spakować. Tak na prawdę to zostało mi bardzo mało czasu ale przynajmniej wam życzę wam miłego dnia 1_1.
poniedziałek, 6 maja 2013
~Poniedziałek~
Oh, dużo się dzisiaj działo. Razem z moją klasą pojechaliśmy na wycieczkę. Rano mogłam zrobić wszystko tylko żeby nie iść na tą wycieczkę. Nie chciało mi się ale jak mus to mus. Gdy tylko wstałam i się ogarnęłam poszłam po Elizę. Nie wierzyłam w to co usłyszałam, moja koleżanka nie była jeszcze gotowa aby wyjść także musiałam sobie troszeczkę poczekać. Jakimś cudem nareszcie wyszłyśmy i szybkim krokiem poszłyśmy w stronę szkoły. Cudem też się nie spóźniłyśmy. Droga do telewizji zajęła nam bardzo dużo czasu. Przesiadaliśmy się z tramwaju do tramwaju oraz z autobusu do autobusu. W telewizji nie było aż tak fajnie jak to sobie wymarzyłam, modliłam się tylko żeby jak najszybciej iść stąd wyjść i pojechać do domu. Gdy wyszliśmy poszliśmy do Mc Donalda. O blee, nie lubię tam chodzić ale mnie pocieszał tylko fakt, że tam jest Wi-Fi. W końcu dojechaliśmy. Musieliśmy jednak jeszcze dojść do swoich domów. W domu zjadłam obiad i poszłam się uczyć do historii. No niestety trzeba. I takim sposobem minęło mi całe popołudnie. Wieczorem miałam już dosyć nauki dlatego włączyłam telewizor i w między czasie słuchałam muzyki 1_1.
niedziela, 5 maja 2013
~Niedziela~
Bardzo mi przykro, że wczoraj nie dodałam wpisu ale nie było za bardzo o czym pisać po prostu wczorajszy dzień był taki jak każdy inny od tych paru dni, natomiast dzisiejszy dzień to coś zupełnie innego. Moje dzisiejsze życie zaczęło się o dziewiątej. Spałam jak zabita nic i nikt nie mógł mnie wybudzić z mojego pięknego snu. No ale cóż trzeba było wstać i trochę się ogarnąć. Miałam zamiar iść dzisiaj do kościoła ale szczerze mówiąc nie chciało mi się za bardzo. Całe południe spędziłam pisząc nowe recenzje i nowy rozdział do mojej jakby książki. Później razem z mamą zjadłam obiad i oglądałyśmy x factor. Było nawet fajnie ale wiedziałam, że zaraz muszę wstać i iść się uczyć. Przejrzałam cały materiał z biologii i historii. Nauczyłam się wszystkiego ale i tak sprawdzian mam dopiero we wtorek. Od tych paru dni żyję tylko jedną myślą. Za dwa dni jadę do babci na komunię mojego kuzyna. Już nie mogę się doczekać ale bardziej cieszę się z tego, że nie będę musiała przez tydzień chodzić do szkoły. To uczucie jest piękne. Cale popołudnie spędziłam słuchając non stop jednej piosenki http://www.youtube.com/watch?v=nWXNLJivAZY uwielbiam ją, jest super a najlepszy jest wokalista <3 ale to już inną drogą. Jutro jedziemy na wycieczkę. Jakoś nie chcę mi się jechać ale wolę to niż siedzenie na lekcji i gapienie się w tablicę. Dzisiejszy dzień się kończy a więc wszystkim moim czytelnikom mówią Dobranoc 1_1.
piątek, 3 maja 2013
~Piątek~
Aż trudno jest mi uwierzyć w to, że mój ukochany piątek pobiega końca. Nie dawno wstałam a już znowu trzeba iść spać. Rano obudził mnie tata, robił coś w kuchni ale to nie powód aby mnie budzić. No nic cały dzień chodziłam śpiąca ale nic na to nie mogę poradzić. W południe pojechaliśmy do parku magnolii. Było cudnie, piękne zielone drzewa przykrywały niebieskie niebo a w dodatku w oddali można było usłyszeć śpiew ptaków. Jedynym minusem był padający deszcz. Był strasznie zimny i również mi było bardzo zimno, dlatego tak szybko wróciliśmy do domu lecz i tak jechaliśmy na około i tak nie wiem dokładnie po co. Gdy wróciliśmy marzyłam o tym aby jak najszybciej wejść pod kołdrę i zamknąć oczy ale najpierw musiałam zjeść obiad. Moje dzisiejsze marzenie się spełniło, gdy tylko zjadłam obiad położyłam się i oglądałam telewizję. To nie trwało długo, ponieważ bardzo stęskniłam się za moim netbookiem i jak najszybciej musiałam go włączyć. No trudno taka już jestem. Wieczorem naładowałam telefon i mogłam bez żadnych kłopotów słuchać swojej ulubionej piosenki prawie z milion razy 1_1.
czwartek, 2 maja 2013
~Czwartek~
Kolejny dzień kompletnej nudy. Nic nowego od tych paru dni lecz wole się nudzić niż mam wytężać swój umysł w szkole. Zawsze są jakieś plusy i oczywiście minusy, ale to już zupełnie inna sprawa. W nocy nie mogłam spać dlatego wstałam już o ósmej i zaczęłam gnębić mamę. Uwielbiam to robić zawsze jest wkurzona ale później i tak się śmieje. Długo po tym jak wstałam poszłam do łazienki i wyprostowałam sobie włosy. Nie na widzę swoich loków są straszne. Później moja mama poszła do koleżanki a ja zostałam sama bo tata musiał iść do pracy. Jednak ten czas nie poszedł na marne. Oglądałam telewizję i pisałam trochę z koleżanką. Gdy mama wróciła zjadłyśmy obiad i tak jak każdego dnia później poszłam do swojego pokoju. Zamknęłam się i czytałam książkę. W głowie miałam wiele pomysłów jednym z nich było zrobienie nowej naklejki na netbooka. Każdemu mogłoby się wydawać, że robienie naklejek na laptopa to głupota ale ja lubię jak mój netbook jest fajnie ozdobiony. Od razy gdy tata wrócił z pracy pojechaliśmy na zakupy. Szczerze mówiąc zakupy zajęły nam całe popołudnie a gdy wróciliśmy do domu był już wieczór. Dzisiejszy dzień dobiega końca a więc trzeba umyć zęby i iść spać chodź ja jednak pooglądam sobie coś fajnego w TV 1_1.
środa, 1 maja 2013
~Środa~
Mój dzisiejszy dzień dopiero od dwunastej tętnił życiem a to dla tego bo sama dopiero o jedenastej wstałam. W końcu dzień wolny nic nie trzeba i robić i można spać do której się tylko zapragnie. Jak wstałam to razem z rodzicami zjadłam śniadanie a później poszłam do łazienki. Całe południe chodź nie trwało ono długo czytałam nową książkę. Jak dobrze pójdzie to jutro ją skończę czytać ale muszę przyznać, że jest bardzo ciekawa. Po południu zjedliśmy obiad i ja razem z tatą oglądałam telewizję. Natomiast mama jak to mama gadała z ciocią przez telefon. Później wpadłam na pomysł aby wszystkie moje ulubione piosenki przerzucić do ipoda i tak też zrobiłam lecz musiałam się spieszyć. Spieszyłam si ę dlatego, ponieważ moja umówiłam się z kuzynkami na skaypie. Rozmowa z nimi to była jedna wielka makabra. Wieczorem jakoś nie dawno włączyłam laptopa i w końcu miałam czas dla siebie. Krótko mówiąc cały dzisiejszy dzień był typowym przykładem lenistwa 1_1.
Subskrybuj:
Posty (Atom)