piątek, 17 maja 2013
~Piątek~
Dzisiejszy dzień w całości był pod wielkim znakiem zapytania. Nie wiedziałam co się stanie byłam przygotowana na wszystko. Naprawdę. Gdy tylko wstałam poszłam do łazienki i tak dalej. Nawet nie wiem kiedy to się stało ale już o siódmej czterdzieści byłam w szkole. Pierwsze lekcje były jednym wielkim koszmarem. Czy pani cię zapyta? Może jednak nie a nawet gdyby to i tak dostałabym jeden. Nic nie umiałam. Wszystko poszło po mojej myśli nauczyciele nie uwzieli się dzisiaj na mnie chodź i tak musiałam pisać kartkówki. Nie było ostatniej lekcji. Nawet fajnie mogłam wcześniej przyjść do domu i odpocząć. Niestety powrót do domu okazał się tragedią. Nie miałam w ogóle czasu dla siebie przez całe popołudnie robiłam zadania a wieczorem kończyłam kolejne rozdziały do i know it hurts. Tak właśnie spędziłam początek pięknego weekendu. Mam nadzieję, że chociaż jutro będę mogła chwilę odpocząć 1_1.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz