niedziela, 14 kwietnia 2013

~Niedziela~

Zabiegany dzień z trudem znalazłam chociaż jedną chwilę aby dodać ten wpis. Otóż wstałam o dziewiątej i poszłam z Elizą do kościoła. Droga powrotna była zabawna tak pięknie świeciło słońce i cały czas narzekałyśmy, że nie mamy okularów. Po powrocie z kościoła poszłam do Elizy robić ciasto na jutrzejszą technikę. Poszło nam to nawet szybko i dodałyśmy wszystko co trzeba cały czas myślałam, że czegos zapomnimy i z ciasta nic nie wyjdzie ale wszystko poszło dobrze i bez żadnych komplikacji. Wróciłam do domu i razem z rodzicami zjadłam obiad. Po obiedzie moi rodzice poszli na spacer a gdy wrócili pojechaliśmy do sklepu. Nie miałam dzisiaj w ogóle czasu dla siebie wszystko dzisiaj działo się tak szybko, że nie wiedziałam w co mam ręce włożyć. No cóż ale dzień już dobiega końca i trzeba iść spać aby juto rano wstać wypoczętym i pójść uśmiechem na do szkoły 1_1.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz