piątek, 12 kwietnia 2013
~Piątek~
Piąteczek mogłoby się wydawać, że taki fajny dzień ale w moim przypadku nie do końca. Rano myślałam, że zaraz wyjdę z siebie, ponieważ moja jakże mądra koleżanka napisała do mnie żebym przyszła po nią o siódmej trzydzieści była to dokładnie szósta dwadzieścia myślałam że zabiję a miałam jeszcze paredziesiąt minut mojego pięknego snu. No cóż tak czy siak musiałam w końcu wstać i pójść po nią potem do szkoły. W szkole dużo pytania i sprawdzianów. Sprawdzian z fizyki był okropny nie wiedziałam co mam napisać ale trochę pomyślałam i w ostatniej chwili rozwiązałam prawie wszystkie zadania. Oprócz tego kartkówka z geografii i pytanie na historii. Po szkole wróciłam prosto do domu w którym zjadłam obiad i nim się obejrzałam była już osiemnasta a o osiemnastej trzydzieści musiałam iść do kościoła na spotkanie i, że tez w taki dzień jakim jest piątek. Po powrocie z kościoła zasiadłam w moim pokoju i tak zostało do teraz. Musze dokończyć czytać książkę a więc ten dzień nie skończy się tak szybko 1_1.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz