piątek, 29 marca 2013
~Piątek~
Mój ukochany piąteczek. Jak zawsze miły i pełen lenistwa bo przecież to dzień wolny od szkoły. Obudziłam się już o piątej, ponieważ moje jakże mądre koleżanki zadzwoniły do mnie i kompletnie wybiły mnie ze snu. Dziękuję wam z całego serca. Koniec końcowi i tak wstałam późno gdzieś około dziesiątej i poszłam się ubrać w jakieś normalne ciuchy no bo przecież nie będę cały dzień paradować w piżamie po całym domu. Przed południem rozsiadłam się na mym fotelu i zaczęłam kończyć swoje styropianowo-cekinowe wielkanocne jajko które przez najbliższy czas będzie najładniejszą ozdobą w moim pokoju. Po zjedzeniu z rodzicami obiadu pomogłam mojej mamie robić i dekorować mazurki wielkanocne. Ozdabianie przypomniało mi czasy w których byłam małym szkrabem. Muszę przyznać, że ciasta wyglądają kolorowo i bardzo ale to bardzo apetycznie. Po południu wróciłam do czytania książki lecz nie na długo zapuściłam się w tym świecie, ponieważ razem z Elizą musiałyśmy pójść do kościoła. Kościół to ostatnia rzecz o której myślałam ale i tak spędziłyśmy tam dwie godziny. Wieczorem włączyłam netbooka i powróciłam do mojego wirtualnego świata 1_1.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz