poniedziałek, 25 marca 2013
~Poniedziałek~
Muszę przyznać, że dzisiaj do szkoły poszłam z wielką chęcią. Ale gdy zorientowałam się, że moją pierwszą lekcja jest znienawidzona przeze mnie matematyka, nagle cała aura minęła. Trudno było mi się na niej skupić, ponieważ cała moja klasa jest strasznie wyczulona na swój własny szósty matematyczny zmysł a w dodatku nie ogarniam tego całego działu. Zadania tekstowe z wykorzystaniem równań to zgroza każdego ucznia. Przynajmniej tak mi się wydaje. Na przerwach o dziwo było nawet dość spokojnie bo cała moja klasa bez wyjątków uczyła się do sprawdzianu z chemii który zaraz mieliśmy pisać. Sprawdzian poszedł mi nawet dobrze ale baba od chemii, po prostu brak nam wszystkim słów. Pierwsze co zrobiłam po powrocie do domu to oczywiście włączyłam telewizor. Własnie w tym momencie siedzę na łóżku i uczę się do sprawdzianów które czekają mnie jeszcze w tym tygodniu i myślę, że tak pozostanie jeszcze parę godzin 1_1.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz